Temat rzeka, jaki olej lejecie/polecacie??

Jaki olej byś wybrał/wybrała?

  • Motul

    Głosów: 49 21.9%
  • Vavoline

    Głosów: 39 17.4%
  • Castrol

    Głosów: 7 3.1%
  • PENRITE

    Głosów: 12 5.4%
  • MILLERS OILS

    Głosów: 34 15.2%
  • Selenia

    Głosów: 14 6.3%
  • Yacco Lube

    Głosów: 1 0.4%
  • Texaco

    Głosów: 1 0.4%
  • Total

    Głosów: 3 1.3%
  • Mobil

    Głosów: 4 1.8%
  • RAVENOL

    Głosów: 14 6.3%
  • Shell

    Głosów: 16 7.1%
  • Fuchs

    Głosów: 4 1.8%
  • Midland

    Głosów: 0 0.0%
  • Eurol

    Głosów: 9 4.0%
  • Liqui Moly

    Głosów: 17 7.6%

  • Łącznie głosujących
    224
Przyjmuje, że wystarczająco dużo aby legalnie na rynku Niemieckim zaliczać te oleje (i ich odpowiedniki z Meguina) do syntetycznych. Dla porównania z tego co wiem, żaden olej Castrola ani Mobila nie ma prawa być nazywany w Niemczech syntetykiem (przynajmniej ja o takim nic nie wiem ale mogę się oczywiście mylić). Z informacji podawanych w necie wynika, że w Niemczech oleje noszące nazwę syntetyczne mogą zawierać tylko bazy z grup IV i V z ograniczoną ilością bazy grupy III (do 20%), a oleje zawierające bazy grupy III w większej ilości muszą być nazywane olejami w technologii syntetycznej (lub podobnie).
 
poprawcie mnie jeśli się mylę. Piszecie, że w Niemczech i Japonii można nazywać oleje syntetycznymi, jeśli zawierają ograniczoną ilością bazy grupy III (do 20%). Czemu strona Motula.de podaje przy ich produktach "Vollsynthetisch" ? Serio, zaczynam się gubić.
 
Oleje zawierające same bazy grupy IV albo V są dostępne tylko do celów specjalnych. Zazwyczaj stosuje się mieszaniny z przewagą jednej lub drugiej grupy (grupa IV jest trwalsza, a grupa V lepiej rozpuszcza dodatki).


I tak naprawdę chyba ciężko by odszukac takiego oleju (tylko IV I V) w sklepie motoryzacyjnym i na pewno nie kosztowałby 20zł litr
 
Ostatnia edycja:
Mi Pan Roman z LM.de nie podał ile jest PAO w serii Synthoil zasłaniając się tajemnicą producenta - tylko napisał że zawiera a przecież gdyby był taki full PAO to by się pochwalił, że 100% ?
 
Na gorąco - obserwacja moja na temat zasadności stosowania oleju 10W60 do drogowego, nie sportowego użytku
(nalany do popucharowej AR156 2.0TS, ze wskaźnikem ciśnienia oleju STRi (juź dobry, pierwszy szwankował, wymieniony, teraz pokazuje zgodnie z manometrem warsztatowym (z tolerancją +/- 0,2 bara - chyba zawyża ciut)
W skrócie - nie ma sensu nie do długotrwałego "pałowania" , poniżej uzasadnienie:

W ogóle się nie rozgrzewa na tyle żeby być płynnym dość i mieć przepływ - długo nawet na niskich obrotach ciśnienie stoi w pobliżu 5,2-,5 bara czyli tyle co przy uruchomieniu zimnego, czyli nie leci cały olej na silnik wszędzie tylko przez zawór upustowy. Na jalowych po rozgrzaniu "drogowym" - 2 i trochę bara (po 20-30km!) też chyba za dużo - gęsty jest po prostu.
Dopiero na torze jak ma wycisk 15min (takie sesje były) cay czas >4tys obr to po zjeździe na jałowych coś około 1,8 -1,5 bara czyli chyba tak jak powinno być. Ale to naprawdę po wycisku mocnym. Pewnie jakiś 5W50 by był lepszy.
Pierwotnie był 5W50 ale spadało bardzo ciśnienie, tyle ze się okazało że to nie przez olej tylko w silniku uciekało, ale i tak zmieniłem na 10W60.
Wiec jest dokładnie jak instrukcja do TSów mówi - do użytku sportowego 10W60. Do normalnego - 10W40/5W40.
Taka obserwacja.

Read more: http://www.forum.alfaholicy.org/nasze_belle/134646-po_pucharowa_156_a-4.html#ixzz3pWNEkBnG
 
W ogóle się nie rozgrzewa na tyle żeby być płynnym dość i mieć przepływ - długo nawet na niskich obrotach ciśnienie stoi w pobliżu 5,2-,5 bara czyli tyle co przy uruchomieniu zimnego, czyli nie leci cały olej na silnik wszędzie tylko przez zawór upustowy.
przez jaki zawór upustowy i jak może nie leciec na cały silnik? Zawór nie puszcza na chłodnicę olejową do momentu rozgrzania oleju
 
No jak jest za duże ciśnienie (za gęsty - nie dość rozgrzany olej) - idzie krótszą drogą i nie cała objętość na silnik . Plus opory gęstej cieczy są większe i zmniejszają przepływ - gorzej chłodzi i wszystko gorzej.
Wlszkow tu pisał a w linku na końcu jest szerzej o tym - generalnie - najlepiej stosować jak "najcieńszy" olej jaki daje ciśnienie max dopiero na max obrotach po rozgrzaniu, w skrócie innym - nie jest ważne ciśnienie a _przepływ_ - ilość objętości w jednostce czasu.
Za "gruby" olej ma większe opory i nie da takiego przepływu jaki mógłby dać "cieńszy" . Rozgrzany i syntetyk ma mniejsze różnice ale są. Oczywiście nie należy w drugą stronę przesadzać i jakiegoś 0W5 stosować. A
10W60 jest z tych moich obserwacji za lepki/gruby dla TSa cywilnie użytkowanego, co się zgadza i instrukcją (to się akurat zgadza ;) wiem, wiem, terminu rozrządów itp., ale to się zgadza )
O., w tym cyklu "wykładów" jest kilka wskazówek na ile obrotów/min ile wzrostu ciśnienia itd. itp. :
http://www.bobistheoilguy.com/putting-the-simple-back-into-viscosity/
 
To nie jest tak jak napisałes, dużo mylnej diagnozy i mylne spostrzeżenia. Owszem lepszy rozruch przy bardzo niskich temperaturach i pompowalnośc oleju i tylko to sie z grubsza zgadza. Zawór upustowy, to ze olej nie idzie na cały silnik to juz chyba twój wymysł bo nic takiego w rzeczywistosci nie ma.Reszta to zależy od warunków w jakich pracuje silnik. Tak jak każdy olej ma swoje plusy i minusy. Ja się skłaniam lać do swojego silnika raczej lepki olej bo ma więcej plusów niz minusów
 
Założeniem jest to, że nasjważnieszy jest _przepłwyw_ .
Jak to nie ma zaworu upustowego w pompie oleju ? przecież jest ?
A nawet poza nim, olej ma chyba różne drogi możliwe, nie jedną rurkę, w węższe ciaśniejsze trudniej mu wpływać niż w szersze (opór znacznie wzrasta ze spadkiem średnicy) więc większym przepływem płynie tam gdzie łatwiej, i są miejsca z obniżonym przepływem. Jaka korzyść z superhiper oleju jak nie wszędzie dociera? jak może chłodzić a to podstawowe zadanie (jedno z żeby się nikt nie czepiał) , w miejscach z wolniejszym przepływem łatwiej się przegrzewa (miejscowo ma wyższą temperaturę) więc i degraduje. Ja widzę same minusy _zbyt_ gęstego oleju.
Nie wspominając o samych rozruchach w aucie cywilnie na co dzień użytkowanym gdy jeździ po kilka km i stop itp. lub nawet po autostradzie, gdzie silnik połowy swojego potencjału i tak nie rozwija.
- Jak już to mylnej diagnozy, spostrzeżeń nie mogę mieć mylnych, bo obserwuje obiektywne warunki i wskazania przyrządu obiektywnego i zmiany tych wskazań i dzielę się tu nimi. Możesz oczywiście na tej podstawie zbudować inne wnioski, ale nie napisałeś jakie ?
- O warunkach pracy _jednoznacznie_ napisałem : cywilne czyli codzienne zwykłe użytkowanie ulice, nie sport, czyli nie osiągający tak wysokich temperatur oleju i silnika versus sportowo torowe - osiągający najwyższe jakie może temperatury bez zmiłuj się. Do pierwszego w TSie 10W60 jest niedobry, do drugiego dobry. Tyle.
 
Zapoznaj sie do czego słuzy zwór upustowy bez złośliwości to piszę i nie ma on nic wspólnego ze specyfikacją oleju. Pompowalność oleju zależy od temperatury i nie pisz że przy normalnej temperturze oleje 10,15, 20W mają gorszą pompowalność tym bardziej w upalne dni lub w normalnej i wyższej temperaturze pracy silnika. Spasowanie silnika ma tu tez znaczenie. Podzieliłeś sie spostrzeżeniami których ja nie akceptuje bo mam zupełnie inne i autem nie śmigam w rajdach.

Do TSa 16V zdecydowanie lałbym 5W50 według moim spostrzeżeń
 
Ostatnia edycja:
Mam taki nietypowy problem :) Pacjentem jest 147 1.6 TS 16v, 120 koni.

Chcę sobie zamówić olej i wymienić po wszystkich świętych, ale mam wątpliwości co do SAE.

Teoretycznie wg instrukcji powinno się wlać 5W-40. Do pałowania 10W-60. Ale ja na tor jeździć nie będę, a chociaż lubię silnik pokręcić wysoko, to jednak nie to samo. Na dodatek jakieś anomalie na Atlantyku podobno wróżą wybitnie mroźną zimę więc tym bardziej 10W nie podchodzi.

Co sądzicie o wlaniu do TSa 16v 5W-50, albo 0W-50. Olej będzie wymieniany co 4-5 tysięcy albo pół roku (wychodzi mniej więcej na jedno).

Olej będzie od Amsoila, Penrite, może coś z Japonii - w każdym razie pełen syntetyk, koszt to już mniejsza. Wyjdzie butelka whisky mniej co pół roku - przeżyję :D

EDYTKA:

Kurcze, 75andrew155 odpowiedział zanim napisałem. Tak to jest jak się pisze z 670 strony tematu ;)
 
Ostatnia edycja:
Andrew - nie zwracasz uwagi na przepływ .
Jak nie całość to choć ten fragment poczytaj i się zastanów:
http://www.bobistheoilguy.com/motor-oil-201/
Powtórzę kolejny raz - istotny jest PRZEPŁYW oleju, wzrost ciśnienia i obciążenia pompy nie pociąga za sobą proporcjonalnie wzrostu przepływu. Chyba że "cieńszy" olej będzie - wtedy tak. Może być taki już z racji swojego "stopnia cienkości/grubości" fabrycznego, lub z racji bardzo wysokiej (sportowej, nieosiągalnej w cywilnym użytku) temperatury.
I o tym na początku pisałem, ze trzeba bardzo zmęczyć silnik żeby 10w60 stał się odpowiednio rzadki żeby dopiero na wysokich obrotach osiągał max ciśnienia a nie już na 2-3tysiącach - co oznacza , że na wyższych , gdy właśnie wtedy powinien, nie ma wówczas gdy jest zbyt zimny - gęsty większego odpowiednio _przepływu_ . Uff.
To jest to samo co "pałowanie na zimnym" - każdy wie że nie można przecież. 10W60 nie osiągnie w drogowym użytku odpowiedniej dla siebie temperatury (lub tylko czasami) wiec większość czasu będzie niejako "pałowany na zimno" na nim silnik.
Spasowania silnika, dodatki, wszystko to też ważne, ale to są sprawy drugorzędne. Musi przede wszystkim w odpowiedniej ilości i przepływie ten olej dotrzeć i docierać wciąż nowy wszędzie. 10W60 w drogowym użytku nie dotrze/dotzrze wolniej, mniejsza wymiana na chłodniejszy będzie.
Nie wiem po co tak tego zastosowania tego stopnia bronisz jednocześnie samemu "zalecając" niższy - 5W50 ?
(w cywilnych akurat sam stosuję 5w40 i 5w50 od lat, przy czym 40 sądzę w zupełności by wystarczył a może i mniej? )
 
To jeszcze raz powtórzę:
Właściwości oleju ocenia się przy rozgrzanym silniku i skoro ma podwyższoną lepkość wcale nieoznacza że właściwości smarne jego spadają nawet jeśli ilośc przepływu oleju jest mniejsza bo jest on przystosowany do pracy w bardziej ekstremalnych warunkach. Zgoda wieksze opory, jakas tam znikoma oszdenośc paliwa przy dogrzewaniu silnika i lepszy rozruch przy niskich temperaturach ale nie oznacza że olej bardziej lepki nie spełnia swojej roli i nie smaruje silnika za to w wyższych temperaturach nie zrywa filmu olejowego i lepiej zności obciążenia, nie spływa całkowicie ze ścianek jak rzadszy olej po zgaszeniu silnika i mógł bym tak pisać i pisać ale to nie o to chodzi. Ważna jest też konstrukcja silnika w moich 12v w życiu nie nalałbym oleju 5W do TSa 16V zdecydowanie tak
do V6 24v również.
Masz rację ten silnik jest nieco inaczej spasowany i tu 5W jest idealny

- - - Updated - - -

w cywilnych akurat sam stosuję 5w40 i 5w50 od lat, przy czym 40 sądzę w zupełności by wystarczył a może i mniej? )
tu nie ma znaczenia cywilny czy sportowy olej musi byc dopasowany do silnika a potem do stylu jazdy. W zasadzie prawie każdy olej będzie odpowiedni tylko czy zapewni odpowiednią ochronę w skrajnych warunkach pracy?
 
Ostatnia edycja:
Jersey - nie przesadzasz czasem z tą wymianą co pół roku czy 4(!) - 5 tys ?
Mój 1,6TS pierwsze coś 30tys na 10w40 jeździł bo posłuchałem instrukcji w sensie selenii for AR i zbagatelizowałem niskie temp zimą w PL, a później do teraz 5W40, był przy ok 130tys remontowany (rozrząd) - na ile było widać - czysto itd. Teraz ma >180tys i wszystko gra. Zmiany co 10tys/rok. Tyle że zimą od kilku lat z ogrzewaniem defa, więc startował z ciepłym płaszczem wodnym.
 
Relief valve przy pompie oleju bo o tym zaworze chyba dyskutujecie to całkiem mechaniczny zawór oparty o sprężynę i dobrane jej naprężenie do wymaganej kontroli ciśnienia w układzie. Nie ma on czujnika temp oleju a jest sterowany wyłącznie jego ciśnieniem i potrafi się uchylić także w temp oleju 100C kiedy olej jest wyższej lepkości niż zalecana przez producenta.
 
Bardzo ma znacznie tryb jazdy - bo się bezpośrenio przekłada na jego temperaturę , a ta na przepływ.
I na dobór oleju - główne cele - celem w jeździe codziennej ma być jak najlepsza ochrona przy rozruchu i zanim osiągnie temp. roboczą , bo co chwilę ma takie rozruch i wtedy tak użytkowany silnik ma największe zużycie.
W sporcie ma mniej takich rozruchów zimnych i główna część pracy i zużycia silnika to długotrwałe wysokie obroty oraz wyższe temperatury i obciążenia panewek choćby. W wyczynowym jeszcze jak najniższe opory kosztem nawet trwałości silnika więc i 0W30 na przykład. To już inna sprawa.

Bagatelizujesz przepływ niepotrzebnie - to że ma temperaturę ok w misce czy podstawce filtra nie znaczy że taką ma w miejscach obciążanych, tam ma większą i musi być szybko wymieniany -właśnie mieć duzy możliwie przepływ. Plus musi tam dotrzeć możliwie szybko. 5w40 dotrze szybciej niż 10W60 oraz będzie lepsza jego wymiana w jednostce czasu (przy tym samym ciśnieniu). Film olejowy itd. to sprawy drugorzędne.
 
Bagatelizujesz przepływ niepotrzebnie - to że ma temperaturę ok w misce czy podstawce filtra nie znaczy że taką ma w miejscach obciążanych, tam ma większą i musi być szybko wymieniany -właśnie mieć duzy możliwie przepływ. Plus musi tam dotrzeć możliwie szybko. 5w40 dotrze szybciej niż 10W60 oraz będzie lepsza jego wymiana w jednostce czasu (przy tym samym ciśnieniu). Film olejowy itd. to sprawy drugorzędne.
Nie musi byc często wymieniany bo jest przez swoją lepkośc do tego przystosowany i zimny rozruch też nie jest mu straszny. Nie przepływ oleju decyduje o jakości oleju.

- - - Updated - - -

kiedy olej jest wyższej lepkości niż zalecana przez producenta.
Dziwne że ten czujnik rozpoznaje lepkość oleju a nie jego ciśnienie w układzie
 
Amortyzatory
Powrót
Góra