• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

t.s. silnik gaśnie

  • Autor wątku Autor wątku bluEvil
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bluEvil

Guest
może już było w jakimś temacie ale ja nie moglem znaleźć
problem mam następujący
od kilku miesięcy zdarzało się (tylko kilka razy -raz na miesiąc) ze:
na rozgrzanym silniku nie chciał zapalić ale jak ostygł było ok
ale ostatnio zdarzyło mi to się 3x w ciągu 2 tygodni a ostatnio nawet zgasł w czasie jazdy
po 15 minutach odpalił bez problemu
nie było żadnych oznak przed zgaśnięciem a po odpaleniu od razu było ok

i teraz zaczyna się ciekawie w środę powinienem jechać tym samochodem do Francji

co jest przyczyna tej awarii i czy może dojść do sytuacji w której zgaśnie i już nie odpali?

z góry dzięki za szybka odp
pozdrawiam krystian
 
Pierwszy trop - wymiana czujnika położenia wału korbowego. Koszt niewielki (jakieś 150 - 200 zł z wymianą.
 
tez tak mnie sie wydawalo bo mialem kiedys taka awarie w renault ale nic nie pisalem w pierwszym poscie aby nie sugierowac odp
i teraz tak w renault jezdzilem z tym dosc dlugo ale jezdzilem tylko po miescie i liczylem sie z tym ze w kazdej chwili moze stanac
wiec jakie mam szanse ze alfa nie stanie na amen na trasie 2000km bo plan sie zmienil i musze wyjechac jutro a dzis i jutro pracuje wiec nie bede mial kiedy naprawic
bo jak mam stnac po drodze to biore samolot
 
Ja bym nie ryzykował jazdy niesprawnym samochodem w tak długą trasę.
 
no risk no fun
zdazalo mi sie robic dlugie trasy z awaria ale tylko jak bylem pewien ze jest w stanie przejechac 2x wiecej niz ta trasa
a tu nie wiem czy sie nie sypnie po drodze
bo jak bym mial tylko stawac i go studzic to spoko ale jak by trzba bylo go naprawiac po drodze to chyba odpuszcze i wezme samolot
 
no risk no fun
zdazalo mi sie robic dlugie trasy z awaria ale tylko jak bylem pewien ze jest w stanie przejechac 2x wiecej niz ta trasa
a tu nie wiem czy sie nie sypnie po drodze
bo jak bym mial tylko stawac i go studzic to spoko ale jak by trzba bylo go naprawiac po drodze to chyba odpuszcze i wezme samolot
 
Alfa 147 benzyna 1.6 TS 2001

Mam nadzieje że nie powtarzam tematu...
Pomocy, mam problemy z moją Alfą a mianowicie od jakiegoś czasu jesienią na jałowych obrotach
i temperaturze silnika 80-90C wyskakuje w komputerze informacja abs/ebd system failure oraz immobilizer system
failure po czym silnik gaśnie i nie chce już odpalić. Czasem działa odłączenie klemy akumulatora i podpięcie go
ponownie, jednak rzadko i na krótki czas. Byłam z tym problemem u mechanika który przeczyścił styki klemy i podpiął
pod komputer który wykazał spadek napięcia. Po usunięciu brudu z klemy i jakiegoś plastiku który znajdował się pod
jedną z klem samochód działał bez zarzutu.Mechanik również sprawdzał napięcie w akumulatorze które wynosiło 14V a
przy eksploatacji urządzeń elektrycznych typu radio , klima, nawiew, otwieranie i zamykanie szyb, światła
długie,krótkie, wynosiło 13,5V.
I po tej wizycie auto jeżdziło 3 dni (dzień po dniu było odpalane) i 4 dni stało nie odpalane pod chmurką. Dzisiaj
pierwszy raz od 4 dni je odpaliłam (działało normlanie) jadąc zatłoczoną ulicą opola (stojąc w korku) pojawił sie
komunikat abs/ebd system failure oraz immobilizer system failure i silnik tradycyjnie zgasł i już nie chciał
odpalić. Jechałam wtedy na wolnych obrotach nie przekraczajac 2tys. obrotów i na rozgrzanym silniku około 80-90C.Nie
mając możliwości podjechania do tego mechanika poszukuje kogoś na miejscu w Opolu. Mam nadzieję że ktoś mi pomoże bo
ja już nie mam pomysłów.


Zauważyłam jeszcze jak jeździłam już po pobycie u mechanika że podczas włączania migacza przygasały lekko lampki na
desce rozdzielczej w środku auta, jednak silnik nie gasł wtedy.
 
1. - stary , zuzyty akumulator
2. słabe połaczenia, brak masy
 
wyczysc sobie wszystkie napieciowe złącza są zaoksydowane odłącz aku i przeczysc klemy od tego zacznij
 
Alfa 147 1.6 benzyna TS rocznik 2001

A czy na mój problem ma wpływ temperatura w silniku bo gaśnie tylko wtedy gdy ma 80-90C. Hmm mechanik sprawdzał akumulator (to on może sobie tak działać raz a drugi raz nie i to tylko podczas jazdy)??? Klemy są czyste były niecały tydzien temu były czyszczone ... zaśniedziałe też nie są. Ale spróbuje poszukać akumulatora nowego i napisze jak się zachowuje... Niestety nie mam wiedzy na temat akumulatora w mojej alfie, wiem tylko że to akumulator bosha i nie ma wzmianki w papaierach że był kidykolwiek wymieniany czyli jakies 8 lat ma .
 
Alfa 147 1.6 benzyna TS rocznik 2001

Kupiłam akumulator nowy bosha taki sam jak mój i sprawdzam czy działa a tu lipa doszedł tylko nowy objaw gaśnie na zimnym silniku i pojawiła sie jakaś kontrolnka awarii systemu kontroli silnika EOBD.Macie jakieś pomysły? Zadzwoniłam do serwisu Fiata i też nic konkretnego mi nie powiedzą bo muszą pod swój komputer podłaczyć i umówiłam się dopiero na 5 grudnia. Ale może od Was sie czegoś dowiem wcześniej?? Czy na pojawienie się problemu mają wpływ moje próby odpalania i sprawdzenia w którym momencie zgaśnie? czekam na jakieś pomysły.
 
156 ts gaśnie sam z siebie

mam problem ... w sumie 1 raz był wczoraj , dziś 100 km od domu a tu zonk i to 3 razy... objawy : ( klima wył.- bo nie nabita ) temperatura na powietrzu jakieś 30 i kilka ... bieg 4 prędkość , ok. 60-70km/h , temp na wskaźniku to jakieś 110 może lepiej... obroty w normie ... a tu nagle bum silnik gaśnie odpalam w czasie jazdy i zaskakuje od razu ... wrzucam luz prędkość ok. 50 km/h a obroty skaczą miedzy 0 a 1 ... zatrzymuje się na światłach luz a obroty znowu wariują... i tak całą drogę. po wystygnięciu to samo obroty świrują. co to może być,miał ktoś kiedyś takie problemy ???
może to być od przegrzania , czy siada wariator ? czy może inne cudo??

od razu mówię rozrządu nie wymieniałem płynu chłodniczego też nie i nawet nie wiem kiedy te cuda ktoś wymieniał, mechanik oglądal rozrzad i stwierdził ze nie mam sie narazie martwić bo jeszcze z 10 tys km zrobie na nim, płyn chlodniczy na miarce w zbiorniczku wyrównawczym niby w normie ...... olej silnikowy niedawno zmieniany , akumulator naładowany.

wie ktos o co chodzi ?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra