Szwankuje przelacznik swiatel / kierunkowskazow

Siekier

Nowy
Rejestracja
Maj 5, 2007
Postów
522
Wiek
43
Lokalizacja
Łódź
Auto
AR 156 1,8TS
Jak w temacie! Mysle ze jest to efekt duzego zawilgocenia i pogody takiej jaka jest - przy przelacznikach ktorych pewnie od nowosci nikt nie ruszal.
Moje pytanie jest takie czy da sie w miare latwo wymontowac ten przelacznik (byc moze ktos to juz robil?) a jezeli tak to czy jest on sam w sobie rozbieralny - tak zeby np potraktowac go jakims elektrounizolem?
Dzisiaj przez pol miasta musilem grzac na pozycyjnych bo sie nie chcialy cholerne swiatla wlaczyc. Dopiero po dluzyszm katowaniu przelacznika zadzialaly ale za chwile chcialem mrugnac dlugimi i spowrotem mijania sie wylaczyly...
 
A po co wyłączałeś światła w alfie - ja mam na stałe w pozycji włączone i jest o.k.
 
Maciek-156 napisał:
A po co wyłączałeś światła w alfie - ja mam na stałe w pozycji włączone i jest o.k.

Jak jest zimno z ranca to wylaczam wszystko przy odpalaniu. Zreszta po to jest wylacznik zeby go uzywac :)
 
Siekier napisał:
Maciek-156 napisał:
A po co wyłączałeś światła w alfie - ja mam na stałe w pozycji włączone i jest o.k.

Jak jest zimno z ranca to wylaczam wszystko przy odpalaniu. Zreszta po to jest wylacznik zeby go uzywac :)
Też tak robię :D . Na twoim miejscu popsikałbym elektrounizolem.
 
voivod napisał:
Też tak robię :D . Na twoim miejscu popsikałbym elektrounizolem.

No wlasnie tak zamierzam zrobic i stad pytanie jak to gowno jest zmontowane. Np w Corsie caly ten przelacznik jest nierozbieralny i pamietam ze trzebabylo kupic nowy :evil:
 
Siekier napisał:
No wlasnie tak zamierzam zrobic i stad pytanie jak to gowno jest zmontowane.
Z oględzin wydaje mi się że też nie da się rozebrać. Wykorzystaj do wprowadzenia psikacza szczelinę przy włączaniu świateł mijania może coś da.
 
Siekier napisał:
No wlasnie tak zamierzam zrobic i stad pytanie jak to gowno jest zmontowane. Np w Corsie caly ten przelacznik jest nierozbieralny i pamietam ze trzebabylo kupic nowy :evil:

nierozbieralny to był już w żuku z lat 70-tych. :mrgreen:
ale... nie ma takiej rury której niedałoby sie odetkać.
jeśli masz troche zdolności manualnych,wolnego czasu i zaklęć typu "ku... mać" to możesz spróbować rozebrać i złożyć.
jednak może się to skończyć uziemieniem do czasu wymiany na nowy. :wink:
 
mick napisał:
nierozbieralny to był już w żuku z lat 70-tych. :mrgreen:
ale... nie ma takiej rury której niedałoby sie odetkać.
jeśli masz troche zdolności manualnych,wolnego czasu i zaklęć typu "ku... mać" to możesz spróbować rozebrać i złożyć.
jednak może się to skończyć uziemieniem do czasu wymiany na nowy. :wink:

Buahahaha :mrgreen: dobre :wink:
Z wolnym czasem zawsze jest problem ale jzeli usterka nie jest z tyou tych co sie same naprawiaja - a w Alfach to norma :) to bede sie musial zabrac za rozbiorke. Faktycznie chyba sie skonczy upieprzeniem wszystkiego w elektrounizolu. moze pomoze :)

Pamietam ze w corsie do czasu wumiany musialem jezdzic z podlozona gabka do wycierania szyby przyklejona na tasme klejaca do deski bo inaczej non-stop swiecily mi dlugie :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra