[146] Stukanie silnika zaraz po odpaleniu

  • Autor wątku Autor wątku nieztejbajki
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nieztejbajki

Guest
Witam,

przeczytałem chyba wszystkie posty o stukach w silniku, i jestem trochę załamany. U mnie silnik zaraz po odpaleniu głośno pracuje, a po chwili jest ok. Czy to znaczy że coś jest nie tak? Wybaczcie ale nie znam się na tym aż tak bardzo. Auto dopiero kupiłem. Czy silnik twin spark ma hydrauliczne popychacze? Głośna praca jest nie dłużej niz 2 sekundy.
 
Ostatnia edycja:
To norma w tym silniku. Zanim olej zrobi ciśnienie po odpaleniu silnika słychać takie rzegotanie zaworów (odgłos jakby diesel'a). Więc nie ma się czym martwić i oby większych problemów nie sprawiała alfa.
 
No właśnie co do problemów to mnożą się :) Dzisiaj została mi w ręce dzwignia zmiany biegów, zaczął się lać olej, to stukanie, wariują obroty i odkryłem...dziurę w przepustnicy. Ale to wszystko nic, byle by tylko silnik sam w sobie był zdrowy. Mówisz że to normalne? Podczas zakupu tego nie słyszałem, bo silnik był ciepły. Wcześniej miałem beczkę i swifta i tam nie było czegoś takiego.
 
Ostatnia edycja:
Trochę było się skupić przy zakupie takiej Alfy. Naprawić przeciek oleju, wymienić rozrząd razem z wariatorem, odrestaurować dolot powietrza żeby był szczelny i będzie jak beczka czy swift
 
Ostatnia edycja:
Taki głos daje padający wariator(regulator faz rozrządu) z tego co czytałem to jeśli taka głośna praca jest tylko chwilę po zapłonie to jeszcze nie jest źle. Całkiem padnięty wariator to silnik ciągle chodzi glośno a nie tylko po zapłonie.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
No taką pracę mam zaraz po odpaleniu. Później tj. max 2 sekundy tego już nie ma. Jak pisałem inne rzeczy mnie nie martwią tylko to stukanie.

Czy to mogą byź panewki? Czy jak pisze kolega Belfer27 to normalne?

Tutaj o panewki bym się nie bał, bo było by je słychać cały czas. Natomiast krótkie klekotanie po odpaleniu to kwestia hydrauliki zaworów, a jeśli to trwa cały czas na wolnych obrotach to masz wariator padnięty, jak to wyżej już ktoś napisał. Radzę się przyzwyczaić i robić ludzi w konia przez 2-3 sekundy po odpaleniu, że masz JTD a potem "rura" do 7000 obr (oczywiście tylko na ciepłym..).
Pozdrawiam.
 
Ja mam podobnie.
Najpierw był hałas przy odpaleniu, później coraz bardziej.
Do tego się dusił.
Byłem u mechanika - wariator do wymiany.
 
Olej motul 10w40.
Wariator wymieniany jakies 15tys km.
Brak niepokojących objawów.

Zrobiło sie chłodno i odpalając silnik przez ułamek sekundy słychać metaliczny dźwięk (terkotanie o dużej częstotliwości). Na 90% jestem pewien że nie jest to wariator, odgłos jest dużo wyższy niż zacierajacy sie wariat. Występuje to tylko przy odpalaniu na zimnym silniku.
Ma ktoś jakieś sugestie?
 
Witam,

przeczytałem chyba wszystkie posty o stukach w silniku, i jestem trochę załamany. U mnie silnik zaraz po odpaleniu głośno pracuje, a po chwili jest ok. Czy to znaczy że coś jest nie tak? Wybaczcie ale nie znam się na tym aż tak bardzo. Auto dopiero kupiłem. Czy silnik twin spark ma hydrauliczne popychacze? Głośna praca jest nie dłużej niz 2 sekundy.
TS ma popychacze, ale usterka popychaczy brzmi bardziej jak cykanie. Jak piszą wyżej, masz na bank padającego wariata, ale jeszcze nie jest tak źle, może (ale nie musi) pomóc wymiana podkładki i sprężynki, jeżeli tego nie zrobisz, a wariat jest w niezłym stanie, to po jakimś czasie tryby się o siebie zatrą i będzie dieslował cały czas, co się objawi spadkiem mocy na niższych obrotach. Żeby oszczędzać życie wariata, powinieneś mieś najbidniej olej 10W40 obowiązkowo zalany na co najmniej 2/3 bagnetu. A najlepiej pod kreskę. Zresztą, TS ogólnie lubi dużo oleju.
Dziwi mnie tylko, że było tyle tematów o wariacie, a ciągle ktoś o to pyta :D
 
Jeżeli stuka Ci dokładnie tak samo jak na filmiku, to wariat zaczyna padać.. A jak słyszysz coś w stylu cykania, niż takiego rzępolenia, to zawory, nie ma się co obawiać, ale lepiej mieć poziom oleju pod kreskę i nie żyłować na zimnym.

Jak będziesz robił rozrząd i wariata, to nie baw się w zestawy naprawcze i prowizorki, bo jak się okaże po kilkuset km, że jednak nie pomogło na dłużej to znów koszta, bo nie da się samego wariatora wymienić... A rozrząd nie tani... A wariata oryginał kupisz za 350 zł, tylko nie na allezło, bo te za 200zł to są regenerowane :)

Pozdrowionka i mniej stresów z Bellą!
GrzesiuŻar
 
Ehhhh i znów wracam do wątku :/
Wczoraj z nienacka odkryłem dziwny dźwięk wydobywający się z okolic silnika ...
Najlepsze słowo to "cykanie", cykliczne cyk, cyk, cyk zmieniające częstotliwość zależnie od ilości obrotów.
Wariat zmieniany jakieś 7kkm temu, wtedy też zalany Valvoline Maxlife 10w40.
Wydaje mi się, że kiedy silnik się rozgrzeje to ten dźwięk cichnie, ale jeszcze dziś to sprawdzę.
Naczytałem się o popychaczach i wtryskach. Dziś zaleję STP do czyszczenia wtrysków, ale może ma ktoś pomysł jak to zdiagnozować domowym sposobem ?

//Edit.
Bym zapomniał - auto am 140kkm przebiegu.
 
A oleju masz na max w silniku? Pewnie zawory/popychacze poklepują. Miałem tak przed wymianą oleju, że na zimnym poklepywał. Teraz jest cicho choć czasem zaklepie dłuższą chwilę. Tak więc pewnie wymiana popychaczy/szklanek Cię czeka (mnie też :P ).

Bo jak wariat wymieniany niedawno to raczej nie on.

Pozdrowionka,
GrzesiuŻar
 
A oleju masz na max w silniku? Pewnie zawory/popychacze poklepują. Miałem tak przed wymianą oleju, że na zimnym poklepywał. Teraz jest cicho choć czasem zaklepie dłuższą chwilę. Tak więc pewnie wymiana popychaczy/szklanek Cię czeka (mnie też :P ).

Bo jak wariat wymieniany niedawno to raczej nie on.

Pozdrowionka,
GrzesiuŻar
Jeśli chodzi o olej to mam zalany na 3/4 między min-max, czyli chyba ok.
Dziś sprawdziłem - zimny: cyk-cyk-cyk, ciepły - cisza. Zostawiłem auto na 2h, później wsiadam - licznik temperatury na <50 stopni (więc niby zimnawy) - cykania brak :D
Gdzieś czytałem, że "ten typ tak ma", nie wiem ... Wiem, że czegoś do czyszczenia wtrysków i tak z następnym tankowaniem zaleję ...
Ale Grzesiu zakładając, że to popychacze, ale stan jak opisałem powyżej - jest się czym zamartwiać ? Przejadę na tym jeszcze 50kkm do następnego rozrządu ? :D:D:D
 
Jeśli chodzi o olej to mam zalany na 3/4 między min-max, czyli chyba ok.
Dziś sprawdziłem - zimny: cyk-cyk-cyk, ciepły - cisza. Zostawiłem auto na 2h, później wsiadam - licznik temperatury na <50 stopni (więc niby zimnawy) - cykania brak :D
Gdzieś czytałem, że "ten typ tak ma", nie wiem ... Wiem, że czegoś do czyszczenia wtrysków i tak z następnym tankowaniem zaleję ...
Ale Grzesiu zakładając, że to popychacze, ale stan jak opisałem powyżej - jest się czym zamartwiać ? Przejadę na tym jeszcze 50kkm do następnego rozrządu ? :D:D:D

Jak na ciepłym ,nie cyka to nie jest tak źle jeszcze ,może wymiana oleju pomoże ,a jak zacznie cykać na ciepłym i zimnym to szykuj grubszą gotówkę ,ale jeździć tak można na razie silnik zaraz się nie rozsypie nie jest to jakieś szkodliwe dla silnika tylko dzwięk jest brzydki :)
 
Posłuchałem sobie dźwięku zużytych popychaczy na YT i stwierdzam, że moja auto jest przy tym mega cichutkie ;) Generalnie trzeba się dobrze przysłuchać, żeby usłyszeć cichutkie cykanie.
Wychodzi na to, że panikuje jak stara baba a ten dźwięk to chyba po prostu wtryski ;)
 
dorzuce swoje 3 grosze do tematu i nieco postrasze...

tez mialem takie stuki, tylko ze trwaly 5 - 10 sekund.
wymienilem wariator, potem wymienilem walek ssacy bo jednego zaworu juz wogole nie otwieralo (jezeli ktos by sie za to bral polecam od razu szukac uzywanej glowicy i brac co potrzebne, sam walek = 900zl w sklepie)
a na koncu poszedl wał do szlifu bo na 4 cylindrze caly czas mi panewki lapalo.
jeszcze pozostalo mi wymienic kasatory i dzwiek silnika powinien byc piekny :)
pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra