Witam.
Dwa lata temu, na początku wakacji, kupiłem swój pierwszy samochód.
Gdy ją kupowałem, nie wiedziałem o samochodach nic. Co więcej, miałem niby prawo jazdy, ale miałem też zero doświadczenia za kierownicą i ciągle bałem się jeździć. Dziś nie boję się już niczego: ani jazdy, ani napraw, a to wszystko dzięki Niej.
O pomoc w zakupie auta poprosiłem kolegę Kamila (vel Karmelitos), który miał wtedy Alfę GT i od samego początku naszej znajomości w kółko gadał jakie te Alfy piękne i jakie zajebiste. Gdybym poprosił innego kolegę, pewnie jeździłbym dzisiaj BMW.
Na szczęście bogowie mieli mnie w swojej opiece, a Kloto splotła moje losy właśnie z Nią. I mówię to całkowicie serio. Jestem bardzo zadowolony z tego zakupu, a kupno i posiadanie właśnie takiego auta dobrze odzwierciedla mój charakter i duszę.

A tak wyglądała w dniu zakupu:

Skóry, drewniana kierownica i drewniana główka drążka zmiany biegów oraz elegancki wygląd. Tym skradła moje serce na samym początku.
Pierwsze fajne zdjęcia po dokładnym umyciu.



Jak walnąłem sobie jedno z nich na pulpit to z każdym dniem zakochiwałem się coraz bardziej.
Gdy ktoś mnie dzisiaj pyta „dlaczego akurat takie auto?” odpowiadam: rozum nie uczestniczył w podjęciu tej decyzji. Spójrz na Nią. Patrz i nie komentuj, nie oceniaj, nie analizuj. Nie porównuj z innymi samochodami. Otwórz się na Nią, bądź z Nią, oddychaj Nią… I nie zadawaj więcej takich pytań.





Z pomocą kolegi Kamila, ojca, różnych mechaników i elektryków, oraz przy udziale Rozumu powszechnego, Natury powszechnej i całego Kosmosu, miałem zaszczyt i przyjemność naprawiać/wymieniać:
• wymiana szyby przedniej, bo była pęknięta.
• mocowanie tłumika bo odpadał plus skrócenie rury wydechowej i zamontowanie stylowej końcówki
• usunięcie haka
• regeneracja wyświetlacza klimatyzacji
• hamulce – klocki plus tarcze
• zaciski – regeneracja
• odbijanie drzwi kierowcy – najpierw kolega Kamil naprawił to w sposób mechaniczny przy zamku, później zajął się tym elektromechanik i śmiga. tylko lekko drzwi zamykamy, z gracją, żadnego trzaskania.
• zablokowanie tylnych prawych drzwi – kolega S. z kolegą Kamilem naprawili to w jakiś magiczny sposób do tej pory mi nieznany
• tuleje, sworznie i gumy z przodu
• napinacz paska naprawiany, sam pasek wymieniony
• cięgno biegu wstecznego
• kontrolka ABS – ciągle świeci, ale może to kwestia tego, że z przodu mam zimowe opony a z tyłu letnie (inny rozmiar, czytałem gdzieś o tym na forum)
• kontrolka płynu hamulcowego (sama zgasła, nie wiadomo dlaczego)
• hamulec ręczny
• filtr powietrza
• wyważanie kół
• jest nowy akumulator i świece
• przeciekający szyberdach (tutaj niestety miałem przesilenie napraw i zgodziłem się na zaklejenie go silikonem przez ojca – dziś tego żałuję i będę to robił latem)
• koło pasowe (znalezione na szrocie, pasujące chyba z jakiegoś chryslera)
• … coś jeszcze robiłem na pewno
A potem jeszcze kolega Krzysztof zrobił małą korektę lakieru i wyglądała tak:



Początkowo, gdy widziałem jak inni kierowcy patrzą na mnie, myślałem, że chodzi o mnie, że źle jadę, czy coś. Było tak do momentu, aż zobaczyłem odbicie Niuni w szybach jakiegoś budynku i zobaczyłem jak Ona wygląda na drodze. Teraz wiem, że to nie na mnie się ludzie patrzą, gdy jadę autem.
Co naprawiam teraz i co będę chciał zrobić w niedalekiej przyszłości:
1. W tym tygodniu robione będą zegary, gdyż jakiś czas temu oba, tj. obrotomierz i prędkościomierz jednocześnie odmówiły posłuszeństwa. Jako ciekawostkę dodam, że o wiele przyjemniej mi się jeździ bez tych zegarów
bo z obrotomierzem cały czas pilnowałem, żeby była na 1800-2000 obrotów, bo to diesel, bo wtedy chodzi najciszej, bo silnik się oszczędza, no i pali najmniej (takie rzeczy zasłyszałem po drodze). Ale dźwięk silnika przy 2200-2400 jest zajebisty. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. If u know what I mean.
2. chciałbym naprawić/zregenerować wyświetlacz przebiegu, bo na początku działał, a potem zgasł całkowicie. Miała nieco ponad 270 tyś przebiegu w momencie zakupu.
3. Mam też jakiś wyciek ze sprzęgła, cieknie mi na buta, czasem nic, czasem kropla, czasem dwie. W korkach bardziej. Może to z nagrzewnicy? Bo tej jeszcze nie naprawiałem.
4. Głośniki z przodu do wymiany – dodam, że nagłośnienie w aucie było naprawdę dobre, ale jakiś tydzień temu zaczęło się trzeszczenie w głośniku po stronie kierowcy.
5. Plus do tego chcę pomalować kilka elementów, na pewno zderzak przedni i tylni plus drzwi z dołu bo jak widzicie jest inny kolor.
6. No i jeszcze… Uczyłem się jeździć i parkować taką limuzyną i się nauczyłem. Byłem ostrożny, byłem uważny… a ktoś, gdzieś na parkingu we mnie walnął tak, że opadł lekko zderzak, a ta ramka czerwona pod lampą zniknęła. Zauważyłem to dzień, dwa dni później i niestety, ale ramki nie mam. Myślę o zakupie całej lampy, chodzi o przednią prawą lampę. I ta pozłacana listwa też nieco wygięta. Niestety, nad innymi kierowcami kontroli nie mam.
Tak wyglądała jak ją zostawiałem w weekend ojcu.

A gdy mam gorszy dzień kucam sobie za Nią i już po chwili jestem naładowany energią…

Korzystałem przez te dwa lata z tego forum nie raz i nie dwa, sprawdzając czy nie ma tu rozwiązań dla problemów mojej Niuni. Dzięki za wszystkie wpisy, opisy usterek i możliwych rozwiązań. Moja wiedza dalej jest bardzo powierzchowna, ale z chęcią podzielę się również i ja swoim doświadczeniem, bo z tego co widzę, sporo problemów omawianych w tematach związanych ze 164 już przerabiałem.
Dwa lata temu, na początku wakacji, kupiłem swój pierwszy samochód.
Gdy ją kupowałem, nie wiedziałem o samochodach nic. Co więcej, miałem niby prawo jazdy, ale miałem też zero doświadczenia za kierownicą i ciągle bałem się jeździć. Dziś nie boję się już niczego: ani jazdy, ani napraw, a to wszystko dzięki Niej.
O pomoc w zakupie auta poprosiłem kolegę Kamila (vel Karmelitos), który miał wtedy Alfę GT i od samego początku naszej znajomości w kółko gadał jakie te Alfy piękne i jakie zajebiste. Gdybym poprosił innego kolegę, pewnie jeździłbym dzisiaj BMW.
Na szczęście bogowie mieli mnie w swojej opiece, a Kloto splotła moje losy właśnie z Nią. I mówię to całkowicie serio. Jestem bardzo zadowolony z tego zakupu, a kupno i posiadanie właśnie takiego auta dobrze odzwierciedla mój charakter i duszę.

A tak wyglądała w dniu zakupu:

Skóry, drewniana kierownica i drewniana główka drążka zmiany biegów oraz elegancki wygląd. Tym skradła moje serce na samym początku.
Pierwsze fajne zdjęcia po dokładnym umyciu.



Jak walnąłem sobie jedno z nich na pulpit to z każdym dniem zakochiwałem się coraz bardziej.
Gdy ktoś mnie dzisiaj pyta „dlaczego akurat takie auto?” odpowiadam: rozum nie uczestniczył w podjęciu tej decyzji. Spójrz na Nią. Patrz i nie komentuj, nie oceniaj, nie analizuj. Nie porównuj z innymi samochodami. Otwórz się na Nią, bądź z Nią, oddychaj Nią… I nie zadawaj więcej takich pytań.





Z pomocą kolegi Kamila, ojca, różnych mechaników i elektryków, oraz przy udziale Rozumu powszechnego, Natury powszechnej i całego Kosmosu, miałem zaszczyt i przyjemność naprawiać/wymieniać:
• wymiana szyby przedniej, bo była pęknięta.
• mocowanie tłumika bo odpadał plus skrócenie rury wydechowej i zamontowanie stylowej końcówki
• usunięcie haka
• regeneracja wyświetlacza klimatyzacji
• hamulce – klocki plus tarcze
• zaciski – regeneracja
• odbijanie drzwi kierowcy – najpierw kolega Kamil naprawił to w sposób mechaniczny przy zamku, później zajął się tym elektromechanik i śmiga. tylko lekko drzwi zamykamy, z gracją, żadnego trzaskania.
• zablokowanie tylnych prawych drzwi – kolega S. z kolegą Kamilem naprawili to w jakiś magiczny sposób do tej pory mi nieznany
• tuleje, sworznie i gumy z przodu
• napinacz paska naprawiany, sam pasek wymieniony
• cięgno biegu wstecznego
• kontrolka ABS – ciągle świeci, ale może to kwestia tego, że z przodu mam zimowe opony a z tyłu letnie (inny rozmiar, czytałem gdzieś o tym na forum)
• kontrolka płynu hamulcowego (sama zgasła, nie wiadomo dlaczego)
• hamulec ręczny
• filtr powietrza
• wyważanie kół
• jest nowy akumulator i świece
• przeciekający szyberdach (tutaj niestety miałem przesilenie napraw i zgodziłem się na zaklejenie go silikonem przez ojca – dziś tego żałuję i będę to robił latem)
• koło pasowe (znalezione na szrocie, pasujące chyba z jakiegoś chryslera)
• … coś jeszcze robiłem na pewno
A potem jeszcze kolega Krzysztof zrobił małą korektę lakieru i wyglądała tak:



Początkowo, gdy widziałem jak inni kierowcy patrzą na mnie, myślałem, że chodzi o mnie, że źle jadę, czy coś. Było tak do momentu, aż zobaczyłem odbicie Niuni w szybach jakiegoś budynku i zobaczyłem jak Ona wygląda na drodze. Teraz wiem, że to nie na mnie się ludzie patrzą, gdy jadę autem.
Co naprawiam teraz i co będę chciał zrobić w niedalekiej przyszłości:
1. W tym tygodniu robione będą zegary, gdyż jakiś czas temu oba, tj. obrotomierz i prędkościomierz jednocześnie odmówiły posłuszeństwa. Jako ciekawostkę dodam, że o wiele przyjemniej mi się jeździ bez tych zegarów
2. chciałbym naprawić/zregenerować wyświetlacz przebiegu, bo na początku działał, a potem zgasł całkowicie. Miała nieco ponad 270 tyś przebiegu w momencie zakupu.
3. Mam też jakiś wyciek ze sprzęgła, cieknie mi na buta, czasem nic, czasem kropla, czasem dwie. W korkach bardziej. Może to z nagrzewnicy? Bo tej jeszcze nie naprawiałem.
4. Głośniki z przodu do wymiany – dodam, że nagłośnienie w aucie było naprawdę dobre, ale jakiś tydzień temu zaczęło się trzeszczenie w głośniku po stronie kierowcy.
5. Plus do tego chcę pomalować kilka elementów, na pewno zderzak przedni i tylni plus drzwi z dołu bo jak widzicie jest inny kolor.
6. No i jeszcze… Uczyłem się jeździć i parkować taką limuzyną i się nauczyłem. Byłem ostrożny, byłem uważny… a ktoś, gdzieś na parkingu we mnie walnął tak, że opadł lekko zderzak, a ta ramka czerwona pod lampą zniknęła. Zauważyłem to dzień, dwa dni później i niestety, ale ramki nie mam. Myślę o zakupie całej lampy, chodzi o przednią prawą lampę. I ta pozłacana listwa też nieco wygięta. Niestety, nad innymi kierowcami kontroli nie mam.
Tak wyglądała jak ją zostawiałem w weekend ojcu.

A gdy mam gorszy dzień kucam sobie za Nią i już po chwili jestem naładowany energią…

Korzystałem przez te dwa lata z tego forum nie raz i nie dwa, sprawdzając czy nie ma tu rozwiązań dla problemów mojej Niuni. Dzięki za wszystkie wpisy, opisy usterek i możliwych rozwiązań. Moja wiedza dalej jest bardzo powierzchowna, ale z chęcią podzielę się również i ja swoim doświadczeniem, bo z tego co widzę, sporo problemów omawianych w tematach związanych ze 164 już przerabiałem.
Ostatnia edycja:
