[155] sprężyny

bikermarek

Nowy
Rejestracja
Mar 21, 2007
Postów
708
Wiek
58
Lokalizacja
Kampinos
Auto
Alfa Romeo 155 2,0 Twin Spark 16V 1995
Dziś wymieniłem sprężyny na tylnej osi, ponieważ od jakiegoś czasu samochód stał nierówno i w zakrętach czasem opona dobijała do nadkola.
Po wymianie okazało się, że nadal jedna strona samochodu jest niżej :( Różnica nie jest duża (ok. 7 mm) ale nie tak chyba powinno być po wymianie sprężyn. Co może być przyczyną?
 
Która strona siedzi, i czy sprawdzałeś przy pustym bagażniku?
7 mm przechyłu może dać już nawet 10 kg obciążenia (w zależności od sprężyn).
 
Siedzi prawa. W bagażniku po prawej jest zbiornik paliwa alternatywnego ;-)
Po wymianie przednich sprężyn poprawiło się ale dla pewności pojechałem na badanie stanu amorów i są do wymiany - do niczego się nie nadają - tylne są w stanie agonalnym (CORVEN) , przednie OK (BOGE).
Samochód był kupiony dwa lata temu i nie ruszałem przez ten czas zawieszenia.
Trzeba kupić nowe. :-(

P.S. Alfa się cieszy bo ma dużo nowych części - za to mój portfel jest nieszczęśliwy ;-)))

A sprężyny to progresywne JAMEX-y (czerwone)
 
Ostatnia edycja:
Siedzi prawa. W bagażniku po prawej jest zbiornik paliwa alternatywnego ;-)
Po wymianie przednich sprężyn poprawiło się ale dla pewności pojechałem na badanie stanu amorów i są do wymiany - do niczego się nie nadają - tylne są w stanie agonalnym (CORVEN) , przednie OK (BOGE).
Samochód był kupiony dwa lata temu i nie ruszałem przez ten czas zawieszenia.
Trzeba kupić nowe. :-(

P.S. Alfa się cieszy bo ma dużo nowych części - za to mój portfel jest nieszczęśliwy ;-)))

A sprężyny to progresywne JAMEX-y (czerwone)

No to chyba masz odpowidź, obciąż lewą stronę baga porównywalnym ciężarem co alternatywa i wtedy sprawdzaj.
Jeśli nic się nie zmieni, to może skrzywiony wahacz (prawa najbardziej cierpi - polskie drogi).
A amory sprawdzałeś u sprzedawcy czy w stacji diagnostycznej?
 
Ostatnia edycja:
No i co teraz......zacząłeś od "dupy strony" wymieniłeś sprężyny - a nie sprawdziłeś amorów?
Teraz zapłacisz podwójnie.
To tak, jakbyś nie wymienił pompy chłodzenia przy wymianie rozrządu.
Dziwi mnie trochę podejście Twoich mechaników do tej sprawy, no ale może nie wszystko wiem.
 
No i co teraz......zacząłeś od "dupy strony" wymieniłeś sprężyny - a nie sprawdziłeś amorów?
Teraz zapłacisz podwójnie.

Teraz to i ja wiem, że nie od tej strony zacząłem... Ale cóż: "błędów nie popełnia ten co nic nie robi".
155 to mój pierwszy samochód (stąd brak doświadczenia i wiedzy), jak zauważyłem, że z zawieszeniem z tyłu jest "coś nie tak" to pomyślałem, że trzeba wymienić amortyzatory - moje myślenie podążało w słusznym kierunku. Natomiast każdy z kim rozmawiałem (a są to ludzie, którzy posiadali już niejedno auto) i po lekturze forum, doszedłem do wniosku, że trzeba w pierwsze j kolejności wymienić sprężyny.
Podobny przykład choćby tu: http://www.forum.alfaholicy.org/145_146_155/6104-155_tylne_zawieszenie.html

To tak, jakbyś nie wymienił pompy chłodzenia przy wymianie rozrządu.

No może nie do końca tak... Raczej jakbym zamiast pompy wymienił termostat - i nie przy rozrządzie a przy kłopotach z temperaturą :-) ale jakby się takie pojawiły (oby nie) to pewnie każdy by stawiał w pierwszej kolejności na termostat

Dziwi mnie trochę podejście Twoich mechaników do tej sprawy, no ale może nie wszystko wiem.

Robiłem wszystko sam w garażu. Mam kanał, trochę odpowiednich narzędzi, dwie ręce i nie latam ze wszystkim do mechaników. To jest chyba jedyny sposób na zdobycie doświadczenia i wiedzy o budowie własnego auta :-)
 
No i co teraz......zacząłeś od "dupy strony" wymieniłeś sprężyny - a nie sprawdziłeś amorów?
Teraz zapłacisz podwójnie.
To tak, jakbyś nie wymienił pompy chłodzenia przy wymianie rozrządu.
Dziwi mnie trochę podejście Twoich mechaników do tej sprawy, no ale może nie wszystko wiem.

A mnie dziwi to co ty piszesz, bo nie wiem, czy wiesz, ale w alfie 155 tylnie sprężyny nijak się mają do wymiany amortyzatorów i na odwrót. Wymieniając amortyzatory nie trzeba wyjmowac sprężyny, a wymieniając sprężyny nie trzeba demontowac amortyzatora, także nawet jakby robili to mechanicy nic nie ma to do rzeczy. A co do wymiany pompy wody to są różne zdania.

Co do kłopotów z temeraturą to jeśli chodzi o zbyt dużą to termostat nie nic do rzeczy, bo jeżeli się psuje to zawsze w pozycji otwartej, także nie będzie się przegrzewał tylko dużo wolniej nagrzewał i troche więcej palił.
 
Ostatnia edycja:
A mnie dziwi to co ty piszesz

To się nie dziw, bo ja nie mam kanału i wszystko robię u mechaników, a w takiej sytuacji, taniej wychodzi wymiana amorów i sprężyn jednocześnie, niż robienie tego na raty.
Co do pompy wody - znam kilka przypadków, że niebawem po wymianie rozrządu właśnie sypała się pompa (i nie dotyczy to tylko Alfy). Jeśli ktoś ma możliwości i lubi grzebać w silniku to dla niego kolejne wyzwanie, ale ja wolę wymienić ją przy robieniu rozrządu, niż czekać aż padnie i wybulić kolejny raz za to samo.
Podobnie ma się sprawa z tulejami wahacza przedniego, robiąc to samemu napewno wyjdzie taniej, ale u mechaników różnica w wymianie tulejek - a wymiana wahacza na nowy z materiałem wyniosła 30 zł - wymieniłem na nowy (prawa strona).
To tyle jeśli chodzi o naprawy samodzielne, a u mechaników - ale nawet robiąc samodzielnie, można sobie zaoszczędzić czasu i niecenzuralnych słów pod adresem autka.
 
A ja wam powiem ze moja Bella która ma 14 latek , od 12 lat (czyli odkąd wpadła w ręce mego brata potem moje ) nie widziała rąk mechanika .
Jak dla mnie mechanicy to Parta*** , zrobią Ci wszystko na ochrzan zęby tylko podziałało i tyle , a tak samemu to sobie człowiek posprawdza parę innych rzeczy , poczyści wymaluje , nasmaruje wszystko dokładnie itd. - i w tedy jest to zrobione elegancko .

Odnośnie wymiay zawieszenia :P , to aby wymienic amortyzator to trza ci jak masz kanał to tylko lewarek i klucz 19 albo 22 nie pamiętam dokładnie :P i zajmie Ci to ja wiem 30 min :P .
A do tego nie róznego stania , wątpie zeby to było od obciązenia bagażnika bardziej bym powiedział że ja bym skontrolował wachacze moze masz te łozyska jakoś wychlastane .
A na uboczu , wiem ze to abstrakcja , ale zobacz jaki masz stan poduszek pod tylną belką , bo moje przegniły i guma się rozlazła - ale nie widziałem w sumie jakiegoś siadania .
A co do sprawdzania Amorów , to powiem tak :P ja mam w swojej oryginalne które mają juz 14 lat ( chodzi mi o tył ) nie wiem , ale to chyba fenomen i są eleganckie :P . Ale chciałem poruszyć sprawę sprawdzania amorów , jak mozna sprawdzić amory jak dupa samochodu jest nie obciązona ? Zastanawiał się ktoś ? Zeby była dobra kontrola to nalezało by wsadzić do bagażnika coś aby go konkretnie obciązyć , bo jak samochód jest pusty to co tam ma ten pomiar wykazać ?
Jak będziesz potrzebował jakiś zdjęc z tylnego zawieszenia to daj znać bo belkę tylną wymieniałem + regeneracja kazdego jej elementu . ( obecnie przednie sanki wymieniam + regeneracja )
 
jak mozna sprawdzić amory jak dupa samochodu jest nie obciązona ?

A kiedy Ty byłeś na normalnym przeglądzie? Czy Ty wiesz, że jest coś takiego jak stacja diagnostyczna, gdzie na wytrząsarce sprawdzą Ci charakterystykę amorów baz jakiegoś obciążenia.
Jeśli chodzi o dobijanie do nadkola, to może być urwany "bałwanek", ale przy sprawnych amorach trzeba by wjechać w wiiiiiieeeeeeelką dziurę, by coś takoego się stało.
Poza tym bałwanek jest umieszczony wewnątrz sprężyny i wypaść nie możę.....więc i tak odbije.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra