• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Sp mamuta

  • Autor wątku Autor wątku Pingwin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pingwin

Guest
Admin nie puścił mi posta zatytułowanego "Sp..erma mamuta" dlatego pewnie że był tam jeden normalny wyraz, fizjologiczny ale widać, ze mentalność koscielna rządzi na forum.. Mniejsza z tym: problem jest taki, ze jakies auto, nie wiem jakie i czym ale w czerwcu zabryzgało mi na trasie auto, na masce. Padały deszcze, było błotnisto, nie myłem samochodu. W lipcu wyjrzało słonce, umyłem auto, wielki zaciek tej sper...my został na masce. Zupelnie jakby zrobił to mamut: wielki wytrysk. Żadne mycie nie pomaga, żadne szampony czy gąbki, ani mycie cisnieniowe.
Nie wiem, co zrobić, lakier jest czarnym metalikiem, więc obawiam się eksperymentowac. malować maski też wolałbym nie. Czy są jakieś srodki? Kolor tej sper..my jest własnie taki, siwy, nie czuję lepkości, więc to chyba nie żywica. Jednak wyrażnie widać rozbryzg, zajmuje on 1/3 maski wiec sporo.
 
A słyszałeś o metodzie klin klinem :P
Nie no żart...
Kiepska sprawa, może jakiś wosk koloryzujący albo coś...
 
Proponuję na początek spróbować usunąć to pastą TEMPO (ale tą orginalną Czeską a nie K2)
 
Admin nie puścił mi posta zatytułowanego "Sp..erma mamuta" dlatego pewnie że był tam jeden normalny wyraz, fizjologiczny ale widać, ze mentalność koscielna rządzi na forum..
Admin nie puścił Twojego posta, nie dlatego jak napisałeś wyżej .A dlatego ,że założyłeś temat nie w tym dziale co trzeba.
Naucz się czytać ze zrozumieniem a potem dopiero pisz takie kretyńskie oskarzenia.
 
Przed zastosowaniem pasty TEMPO spróbował bym usunąć to przy pomocy benzyny ekstrakcyjnej.
 
Najpierw bylo by dobrze sprecyzowac co to za maz

Jesli cos pochodzenia asfaltowego to idealnie spisuje sie maslo
Jesli to jakas farba to sprobuj benzyny ekstrakcyjnej a w ostatecznosci nitro - fabrycznego lakieru samochodowego nie ruszy ale sprawdz to najpierw na jakims malo widocznym elemencie np spodzie maski
 
ale jak mam sprecyzować co to jest? w tym własnie problem. Na czarnym metaliku jest siwawa rozpryskowa plama. Widać, ze było to gęste, bo spływ w doł maski jest ograniczony, ledwie kilka strużek. W dotyku jest "żadne": nic pod palcami nie czuć. Wygląda jakby przereagowało z wierzchnią warstwą lakieru. kolega mówi, że mogło to być...wapno palone, spadło z jakiejś paki, padał deszcz, powstała reakcja. Polecano mi pasty polerskie... ale to kurde jest metalik... czy ja nie zniszczę całkiem lakieru?
 
nie zmywa....za to widać jakby wykwity... było na pewno gęste, to pewnik.
 
Nie bardzo rozumiem zasadniczej sprawy.
Usunąłeś to dziadostwo i została plama na lakierze - czyli odbarwienie, czy może nie wiesz jak to usunąć i nadal jest na masce?
W pierwszym przypadku proponuję Ci polerkę maski, a w drugim użycie benzyny ekstrakcyjnej, u mnie zwalcza wszystko (a też mam czarny lakier) nie poradziła sobie jedynie z klejem do szyb (nitro też nie dało mu rady :) )
Pozdrawiam.
- Rafał
 
nic nie usuwałem... czytajcie uważnie:)) ktoś, nie wiem, dużo jezdziłem w czerwcu a były deszcze i błota, zachlapał mi maskę. Myślalem ze to zwykłe błoto, auto ogólnie było brudne i wciąż padało, wiec nie myłem go. Jak umyłem w lipcu, całe auto było czyste ale ten zaciek został. Niczym nie schodził, Nie jest tłusty, w ogóle go nie czuć: zareagował więc z wierzchnią warstwą lakieru. lakier jest czarnym metalikiem, zaciek jest taki... szarawy, jaśniejszy od czarnego, widać, ze było to coś gęstego, bo słabo ściekło, zacieki w dół maski są pojedyncze. Jedna trzecia maski jest tym mamucim wytryskiem zabrudzona. Pod światło widać jakby wykwity, to zabrudzenie jest nieregularne.
Żadne mycie nie pomaga. Jak to g...usunąć, jak nie ustalę co to jest? Proponowano mi pasty polerskie, podobno jest szansa, zdejmę przy okazji wierzchnią warstwę lakieru ale podobno dalej będzie to czarna maska:)
Jakies pasty użyć, zeby to gówno usunąć ale nie drapać przy okazji czarnego metalika?
 
Proponowano mi pasty polerskie, podobno jest szansa, zdejmę przy okazji wierzchnią warstwę lakieru ale podobno dalej będzie to czarna maska:)
Jakies pasty użyć, zeby to gówno usunąć ale nie drapać przy okazji czarnego metalika?

Przecież na samym poczatku tematu napisałem, pasta TEMPO (orginalna czeska a ne K2)
Z tym zdejmowniem warstwy lakieru, to przesada, musiał byś zastosować "grubą" pastę i do tego polerować mechanicznie :D
 
Ar33, uzylem K2 Tempo i pomogło częsciowo. Znaczy wytrysk zszedł,widać go jeszcze, ale jako zarys pod swiatło. Pewnie by zszedł całkiem ale bałem sie trzeć za dużo... Na pudełku napisano, żeby nanosić i polerować, ja nanosiłem bardziej...energicznie:) ale bałem się za długo wcierać. Może w sumie tak zostać, no chyba, ze można jeszcze?
 
Mozna mozna
Tempo jest dosc delikatna Raczej nie ma obawy ze recznie spolerujesz klar z lakieru :)
 
wiesz, jest już, jak pisalem, w miarę OK, ale zamierzam jeszcze raz się zmierzyć z trematem po lecie, kiedy gruntownie będe przygotowywał auto do jesieni. Ponowię polerkę Tempo.... Powinno zejść całkiem, mysłisz, ze nie ryzykuję?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra