• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[145] Śmierdzi. :(

  • Autor wątku Autor wątku kaes
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

kaes

Nowy
Rejestracja
Lut 11, 2007
Postów
787
Wiek
59
Lokalizacja
Lublin
Auto
AR 145 1,4 bx 1995
Witam, chciałem spytać, czy jeszcze ktoś ma taki problemik i jaki może być powód. Zdarza się, że na ciepłym silniku i na postoju albo przy cofaniu, gdy przygazuję tak trochę mocniej, w kokpicie czuć coś jakby siarkowodór. może nieszczelny kat? Ktoś mi kiedyś powiedział, że spaliny ze sprawnego śmierdzą właśnie zbukami. :)
 
Spróbuj zmienić paliwko, być moze zatankowałeś kiepskiej jakości z dużą zawartością siarki (pomimo że podobno już wszystkie są bezsiarkowe)
 
Sprawdź dokładnie czy pod maską nic nie leży. koty lubią czasem włazić pod maskę i zostawić niespodziankę. jeśli będzie czysto pozostaje wjazd na kanał i sprawdzenie kata
 
A u mnie spaliny walą jakby butaprenem, szczególnie to jest wyczuwalne w garażu. A katalizator z tego co widziałem podczas wymiany wydechu jest w bardzo dobrym stanie.
 
Witam, chciałem spytać, czy jeszcze ktoś ma taki problemik i jaki może być powód. Zdarza się, że na ciepłym silniku i na postoju albo przy cofaniu, gdy przygazuję tak trochę mocniej, w kokpicie czuć coś jakby siarkowodór. może nieszczelny kat? Ktoś mi kiedyś powiedział, że spaliny ze sprawnego śmierdzą właśnie zbukami. :)
mam to samo, jak się przygazuje ostrzej na wstecznym to śmierdzi takimi zepsutymi jajami. I nie mam katalizatora. Nie wiem skąd ten zapach.
 
mam to samo, jak się przygazuje ostrzej na wstecznym to śmierdzi takimi zepsutymi jajami. I nie mam katalizatora. Nie wiem skąd ten zapach.

No to lipa... myślałem że kupię strumienicę i będzie po problemie. A teraz nie wiem, co jest grane. ;(
 
U mnie też tak było, że po ostrzejszej jezdzie, trzymaniu na obrotach zaczynało śmierdzieć siarkowodorem. Na postoju troche było wstyd :)
 
Miałem ten sam problem zanim moja AR obruciła panewkę i pewnie dalej jest. Teraz stoi u mechanika, to może go wymienię lub usunę...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
mialem ten sam problem zanim moja AR obruciła panewke i pewnie dalej jest. Teraz stoi u mechanika, to moze go wymienie lub usune...

Ale chyba nie chciałeś przez to powiedzieć że jest to objaw szybkiej śmierci panewki???

---------- Post dodany o godzinie 18:05 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 18:04 ----------

U mnie też tak było, że po ostrzejszej jezdzie, trzymaniu na obrotach zaczynało śmierdzieć siarkowodorem. Na postoju troche było wstyd :)
Piszesz w czasie przeszłym, więc po problemie?
 
No to lipa... myślałem że kupię strumienicę i będzie po problemie. A teraz nie wiem, co jest grane. ;(
Strumienicę też mam a smród jak był tak jest. Poprostu mniej gazu na wstecznym i tyle :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Hehe, mam to samo, a bałem się że to tylko moja przypadłość :) U mnie problem głównie po szybkiej jeździe występuje, czasami to boję się od samochodu odejść w obawie że się zapali :D

A odnośnie jakości benzyny, ona nic nie ma do tego. U mnie problem występował na benzynie a po założeniu gazu jakieś 2 miesiące temu nie ustąpił. Wniosek, ten typ tak ma :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
hehe mam to samo, a bałem się że to tylko moja przypadłość :) U mnie problem głównie po szybkiej jeździe występuje, czasami to boję się od samochodu odejść w obawie że się zapali :D

A odnośnie jakości benzyny, ona nic nie ma do tego. U mnie problem występował na benzynie a po założeniu gazu jakieś 2 miesiące temu nie ustąpił. Wniosek, ten typ tak ma :)

A masz katalizator?
 
A masz katalizator
Mam i też się zastanawiałem czy to nie jego wina, ogólnie wygląda dobrze tylko jest mały haczyk na rurce wydechowej, tzn jest tak dziwnie okopcona. Jak jutro nie zapomnę to strzelę fotkę,
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A jakie macie zużycie oleju w swoich furach? Może to jest przyczyna? Ja też auważyłem u siebie ten "zapach" odkąd zrobiło się zimno. Z rury mam biały dymek mimo rozgrzanego silnika i nie ubywa płynu chłodniczego. Oleju chyba nie bierze.
 
Z rury mam biały dymek mimo rozgrzanego silnika i nie ubywa płynu chłodniczego. Oleju chyba nie bierze.

Róznica temperatur i wilgtne powietrze daje taki efekt. To całkiem normalne jesienią i zimą:)

Jakby Ci palił olej to dymiłbyś na fioletowo, jakby to była uszczelka to byś miał problemy z temperaturą silnika, mógłby płyn ubywac albo pzrybywać, to zalezy gdzie by doszło do jej uszkodzenia...

Więc luzik:)
 
u mnie też zajezdza :D a myslalem ze tylko ja tak mam ale okazalo sie, że nie po spocie w rybniku gdzie było ok 30 aut i też "śmierdziały":D
 
u mnie śmierdziało jak przepływomierz był w stadium powolnej śmierci - wpływał źle na skład mieszanki. Jak już całkiem go odłączyłem (bo umarł) to waliło na przemian zgniłymi jajcami i spalonymi włosami. Nowa przepływka, reset parametrów i zapachy w normie :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra