Problem nie dotyczy samego łańcucha, ale raczej sposobu działania całego układu.
Wygląda na to, że problem leży zasadniczo w układzie hybrydowym samochodu.
Podczas jazdy miejskiej układ wyłącza i włącza silnik, a przy każdym ponownym uruchomieniu, przeniesienie momentu obrotowego z silnika elektrycznego wywierało dość dużą siłę na łańcuch rozrządu.
Napinacz łańcucha, jak wszyscy wiemy, jest hydrauliczny, co oznacza, że do utrzymania napięcia łańcucha potrzebuje ciśnienia oleju silnikowego. W początkowych momentach każdego ponownego uruchomienia olej nie był napięty, w wyniku czego napinacz łańcucha nie spełniał swojej funkcji, przez co łańcuch był napięty i narażony na odbicia. Powtarzające się odbicia z czasem deformowały sworznie łączące.
Dobra wiadomość jest taka, że Stellantis próbował naprawić wszystko.
1. „Nowy” łańcuch, identyczny pod względem rozmiaru i liczby ogniw, został zmodyfikowany konstrukcyjnie, na polecenie Stellantis, przez oryginalnego dostawcę sprzętu, najwyraźniej firmę BorgWarner.
2. Hydrauliczny napinacz łańcucha został przeprojektowany wewnętrznie, aby zapewnić minimalne napięcie mechaniczne nawet przy wyłączonym silniku, zapobiegając „uderzeniom” łańcucha podczas ponownego uruchamiania.
3. Górny ślizg został zmodyfikowany w celu wyeliminowania drgań, a tym samym wstrząsów, tak aby w razie ich wystąpienia nie doszło do żadnych poważnych uszkodzeń.
4. Zmodyfikowano elektroniczne sterowanie jednostką sterującą silnikiem; jednostka sterująca teraz steruje natychmiastowym wzrostem ciśnienia oleju, co powoduje natychmiastową aktywację napinacza łańcucha.