[164] Rozmowy o AR 33/164 - mini Shoutbox

Tylko mieć nadzieje, że jeszcze ją spotkam na allegro :)
 
Jacku... Sprzedaj autko kumuś kto będzie nim jeździł... Jak będzie stało to się będzie marnowało... Na części zanim sprzedasz to też dużo czasu zmarnujesz a wiele nie zarobisz...
 
Panowie jak wymienić płyn we wspomaganiu ? Jakiś sprawdzony i niezbyt skomplikowany patent? I w ogóle to ile wchodzi L do środka ?
 
Ostatnia edycja:
było było zdjęcia z garażu były
 
Pamietam to auto dokładnie. Wszystko fajnie, gdyby nie te lata spędzone w garażu.
I jeszcze jedna sprawa. Może mi kolega JacekK wyjaśnić, gdzie jest napisane, o "folia na wyświetlaczu"? Szukam i szukam i nie mogę znaleźć.
Znalazłem tylko wzmiankę o folii na podłodze. Hmm... napewno nie jestem tak spostrzegawczy, jak kolega.
 
Pamietam to auto dokładnie. Wszystko fajnie, gdyby nie te lata spędzone w garażu.
I jeszcze jedna sprawa. Może mi kolega JacekK wyjaśnić, gdzie jest napisane, o "folia na wyświetlaczu"? Szukam i szukam i nie mogę znaleźć.
Znalazłem tylko wzmiankę o folii na podłodze. Hmm... napewno nie jestem tak spostrzegawczy, jak kolega.

Może ta przenośnia nie była zbyt jasna. Chodziło mi o styl pisania ogłoszeń - charakterystyczny dla handlarzy-cwaniaków np. telefonami, którzy piszą "folia na wyświetlaczu" sugerując, że telefon jest prawie nowy, choć w rzeczywistości nowa jest tylko folia i obudowa np. ;)
Tutaj Gość początkowo tak się stara by wykreować ofertę na bardzo poszukiwaną, czyli samochód od I własciciela za adekwatne do stanu pieniądze, a po chwili wykłada się na jednym zdaniu, które imho demaskuje chęć nie tyle uczciwego sprzedania auta co zarobienia na nim :P
 
Jacku, ale przyznasz że jest naprawdę fajna? Juz o niej kiedys na forum dyskutowaliśmy i pamiętam, że rzuciła mi się w oczy unikatowa (jak na polskie warunki) wersja 1.5 + gaźniki. Niewielkie ogniska korozji, ubogie wyposażenie oraz nieciekawy kolor (tak samo brzydki jak mojej 33:) ) moim skromnym zdaniem nie przeszkadzają w cieszeniu się z jazdy gaźnikowcem nie kastrowanym przez ekologię.
 
Może ta przenośnia nie była zbyt jasna. Chodziło mi o styl pisania ogłoszeń - charakterystyczny dla handlarzy-cwaniaków np. telefonami, którzy piszą "folia na wyświetlaczu" sugerując, że telefon jest prawie nowy, choć w rzeczywistości nowa jest tylko folia i obudowa np. ;)
Tutaj Gość początkowo tak się stara by wykreować ofertę na bardzo poszukiwaną, czyli samochód od I własciciela za adekwatne do stanu pieniądze, a po chwili wykłada się na jednym zdaniu, które imho demaskuje chęć nie tyle uczciwego sprzedania auta co zarobienia na nim :P

Ok. Nie ma sprawy. Zrozumiałem. Zapamiętałem. Człowiek się uczy całe życie.
 
Jacku, ale przyznasz że jest naprawdę fajna? Juz o niej kiedys na forum dyskutowaliśmy i pamiętam, że rzuciła mi się w oczy unikatowa (jak na polskie warunki) wersja 1.5 + gaźniki. Niewielkie ogniska korozji, ubogie wyposażenie oraz nieciekawy kolor (tak samo brzydki jak mojej 33:) ) moim skromnym zdaniem nie przeszkadzają w cieszeniu się z jazdy gaźnikowcem nie kastrowanym przez ekologię.

Jak najbardziej fajna, właśnie ta wersja. :) Nie dla bajerantów a dla tych co szukają tego o co tak naprawdę chodzi w 33, czy w ogóle starszych Alfach. No i 1.5 w różnych zawodach łapie się w klasie II do 1600, a nie jak moja 1.7 - w klasie III - razem z różnej maści dwulitrówkami o mocach 150KM. :P Aczkolwiek skoro wypłynęła po raz drugi to albo coś jest na rzeczy z autem albo sprzedający na serio uważa, że jest warta te 3 "klocki".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra