Rozlane paliwo

  • Autor wątku Autor wątku dragon7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    paliwo
D

dragon7

Guest
Witam wszystkich forumowiczów, mam następujący problem mam alfe 156 1.9 JTD i ostatnio kupiłem 3 bańki tańszej ropki od zaprzyjaźnionego kierowcy :) Niestety tak wyszło że banki były słabo szczelne a jedna z nich się przewróciła i się troche ON wylało, niestety poza wykładziną w bagażniku nasiąkneła także gąbka która jest w tylnej kanapie i za każdym razem jak ktoś siada z tyłu to brudzi sobie spodnie. Próbowałem prać siedzenie ale to o to chodzi że pewnie tylko z górnej warsty siedzenia się zprało a gąbka działa w ten sposób że jak się ją ściśnie to wtedty oddaje płyn :confused: Nie wiem co zrobić pomóżcie :D
 
Masz gotowy morał z takiego kombinowania... Pieniądze, jakie wydasz na czyszczenie i czas na to potrzebny powinny dać do myślenie przed następnym zakupem "tańszego" paliwa.

Żeby się tego pozbyć z siedziska musisz zdjąć materiał z niego i gąbkę wyjąć z ramy kanapy. Potem ją dokładnie wypierz, i ewentualnie załóż pod obicie materiałowe folię w miejscu tej plamy ropy. Niestety nie usuniesz już tego całkowicie, więc folia przynajmniej ochroni przed dalszym możliwym plamieniem. Lepszym wyjściem będzie kupić siedzisko z anglika np i przełożyć tylko Twój materiał na to kupione.
Tak, czy siak roboty Cię czeka sporo...
 
Masz gotowy morał z takiego kombinowania... Pieniądze, jakie wydasz na czyszczenie i czas na to potrzebny powinny dać do myślenie przed następnym zakupem "tańszego" paliwa.

Ja też mu zazdroszczę tej tańszej ropki, ale przynajmniej po cichu.. :P
 
:D trzeba mieć sposoby na wożenie paliwka :D
 
Ja natomiast wcale nie odczuwam uczucia zazdrości, bo i nie ma powodu.

Komentujesz że oszczędza nie wiadomo jak zamiast normalnie kupić, zalać na stacji.. Ma taniej, fajnie, też bym chciał. Jak byś miał jakieś pewne oszczędności od znajomego to też byś pewnie wolał wydać np. 2x mniej niż kupować na stacji..
 
Komentujesz że oszczędza nie wiadomo jak zamiast normalnie kupić, zalać na stacji.. Ma taniej, fajnie, też bym chciał. Jak byś miał jakieś pewne oszczędności od znajomego to też byś pewnie wolał wydać np. 2x mniej niż kupować na stacji..
Nie, nie nie. Pamiętaj rasowy Alfista nie liczy kasy, wydaje do oporu. :)
 
Nie, nie nie. Pamiętaj rasowy Alfista nie liczy kasy, wydaje do oporu. :)

O tym zapomniałem ale ja w sumie to jestem tylko użytkownikiem Alfy bo raz że nie mam benzynowego silnika, a dwa że nie mam TS'a.. Dieslowiec to nie Alfista w końcu.
 
Komentujesz że oszczędza nie wiadomo jak zamiast normalnie kupić, zalać na stacji.. Ma taniej, fajnie, też bym chciał. Jak byś miał jakieś pewne oszczędności od znajomego to też byś pewnie wolał wydać np. 2x mniej niż kupować na stacji..

To, że Ty byś chciał kupić paliwo tańsze, ale nie koniecznie dobre (fakt kupowanie od kogoś znajomego nie jest gwarancją jakości tego paliwa...) nie znaczy, że ja też mam takie zapędy.

Gdybym chciał kupić tańszy ON w mojej okolicy, to wystarczy tylko na CB spytać i praktycznie każda ilość "oszczędności" jest dostępna od kierowców TIR'ów.
Poza tym mieszkając w mieście z rafinerią pod nosem nie jest trudno o paliwo wszelakiego rodzaju z nie koniecznie legalnych źródeł. Osobiście wolę jednak tankować na systematycznie kontrolowanej stacji paliw znanego koncernu i spać spokojnie a do tego co jakiś czas odbierać nagrody z programu lojalnościowego. Biorąc pod uwagę, że silniki JTD są bardzo wrażliwe na jakość ON nie zaryzykował bym tankowania czegoś tańszego, ale nie koniecznie sprawdzonego. Natomiast co do ceny ropy z TIR'a, to aktualnie oscyluje ona w granicach 2,50-3 zł za litr, więc dwa razy tańsza nie jest niż na stacji, a sposób jej przechowywania i sterylność tego procesu widziałem nie raz na własne oczy i nie chciał bym tego zalać do innego pojazdu, jak Ursus C330.
 
Ostatnia edycja:
To, że Ty byś chciał kupić paliwo tańsze, ale nie koniecznie dobre (fakt kupowanie od kogoś znajomego nie jest gwarancją jakości tego paliwa...) nie znaczy, że ja też mam takie zapędy.

Gdybym chciał kupić tańszy ON w mojej okolicy, to wystarczy tylko na CB spytać i praktycznie każda ilość "oszczędności" jest dostępna od kierowców TIR'ów.
Poza tym mieszkając w mieście z rafinerią pod nosem nie jest trudno o paliwo wszelakiego rodzaju z nie koniecznie legalnych źródeł. Osobiście wolę jednak tankować na systematycznie kontrolowanej stacji paliw znanego koncernu i spać spokojnie a do tego co jakiś czas odbierać nagrody z programu lojalnościowego. Biorąc pod uwagę, że silniki JTD są bardzo wrażliwe na jakość ON nie zaryzykował bym tankowania czegoś tańszego, ale nie koniecznie sprawdzonego. Natomiast co do ceny ropy z TIR'a, to aktualnie oscyluje ona w granicach 2,50-3 zł za litr, więc dwa razy tańsza nie jest niż na stacji, a sposób jej przechowywania i sterylność tego procesu widziałem nie raz na własne oczy i nie chciał bym tego zalać do innego pojazdu, jak Ursus C330.

Czasem na CB można trafić na miłych panów z zielono-białego Forda Transita wiec z tym lepiej to uważaj. :)
 
Czasem na CB można trafić na miłych panów z zielono-białego Forda Transita wiec z tym lepiej to uważaj. :)

Ja nie muszę na nich uważać, bo nie kupuję nic od TIRowców, a proceder handlu ON jest znany chyba wszystkim, którzy mają lub mieli CB . Natomiast niektórzy kierowcy są tak "sprytni", że przelewają oszczędności na parkingach koło autostrad lub zwykłych dróg w sposób co najmniej mało rozsądny (pomijam kwestię zanieczyszczeń i pojemników w których to składują). Co do "krokodyli" to nie tylko takie numery wykręcają.
 
Dobre sitko, dwie beczki po kiszonej kapuście i można filtrować po swojemu.
 
Tylko, że potem będzie z rury pachniało, jak pierogi z kapustą albo bigos.
 
Ropa to straszne ustrojstwo. Mi podczas wlewania do baku tego typu ropy pękło wiaderko. Zasyfiłem tylko kostkę brukową na swoim podjeździe. Więcej wydałem tylko na środki, którymi mógłbym wyczyścić tą kostkę. I tak efekt był nie zadowalający.
Tym bardziej z materiału będzie ciężko się tego pozbyć. Bo wiem jak wylało się przy okazji mi się na buty, nie szło się pozbyć zapachu ropy.
 
Masz gotowy morał z takiego kombinowania... Pieniądze, jakie wydasz na czyszczenie i czas na to potrzebny powinny dać do myślenie przed następnym zakupem "tańszego" paliwa.

Żeby się tego pozbyć z siedziska musisz zdjąć materiał z niego i gąbkę wyjąć z ramy kanapy. Potem ją dokładnie wypierz, i ewentualnie załóż pod obicie materiałowe folię w miejscu tej plamy ropy. Niestety nie usuniesz już tego całkowicie, więc folia przynajmniej ochroni przed dalszym możliwym plamieniem. Lepszym wyjściem będzie kupić siedzisko z anglika np i przełożyć tylko Twój materiał na to kupione.
Tak, czy siak roboty Cię czeka sporo...

Dziki za odpowiedzi ale delikatnie skomentuje twoją wypowiedź,
miesięcznie kupuje 100-200 litrów tańszej ropki tj po 2 złote na stacji jest około 4 zł czyli mam 200-400 zł co miesiąc do przodu, licząc to przez pół roku zaoszczędziłem około 1000 :o patrzyłem na allegro tylną kanapew można za 70 zł kupić więc jednak nadal uważam że takie kombinowanie mi się opłaca, a paliwo mam pewne bo spuszczamy prosto ze zbiornika :cool:
 
A ja za punkty wybrałem już sprzętu warsztatowego i innych urządzeń za około 1200 zł przez 2 lata. Poza tym mam pewne paliwo i spokojną głowę bo kupuję je legalnie... Każdy ma swoją teorię i robi jak chce.
 
Krokodyle to jeszcze małe piwo. Jak będzie pisało "... CELNA" to jest się czego obawiac przy takim procederze.

W mojej okolicy jest ich cała masa (20 km do granicy). Celna mnie kiedyś zatrzymała, jak wiozłem 250 butelek "wyborczej" z hurtowni od kolegi na moje wesele... Miałem ubaw, że hej. Faktura była ok, ale oni postanowili sprawdzić legalność i chcieli zarekwirować do wyjaśnienia sprawy!
Skończyło się im to na naganie od komendanta (ojciec mojego ucznia), której udzielił im przez mój telefon podczas kontroli... Czepiają się bez powodu przeciętnych ludzi, bo są czasem zbyt mali na grubsze przekręty.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra