[Giulietta] Rosso Competizione 8C, 1,4MA

Piękna robota, już po poprzednich samochodach widać, że lakierowanie warstwowe opanowane do perfekcji - ten kolor rzeczywiście robi robotę

Z kosmetyki to w wolnej chwili możesz tylną wycieraczkę lekko obrócić bo strasznie wysoko zamontowana ;)
 
No nie jest aż tak idealnie ale "przechodnie" nie zauważą ;)
odnośnie wycieraczki to kurcze jeszcze tam nie zaglądałem ale ona za każdym razem staje gdzie indziej :D


A wczoraj była chwila grozy....... żona pojechała na zakupy i dzwoni że auto pod dino nie odpala. Wziąłem kable, kompa no i jadę. Wchodzę do auta przekręcam silnik kręci jak wściekły. A dokładnie jakby nie miał sprężania !!!!!!! dokładnie jak na pustym multiair!!!! załamałem się.... jedziemy jeszcze pomidorem dalej na zakupy a ja już nerwowo przeglądam neta no ale..... tak nagle? olej stracił? Kable coś przegryzło? No niemożliwe.... uszkodzony MA powinien normalnie kręcić ale mulić w czasie jazdy. Jedyny trop to przestał pompować olej. To też podejrzane że tak nagle. Ale co innego? Wracam po auto z linką i jeszcze raz odpalam. No nic. Kręci bez spręzania. Obejrzałem co jest pod maską ale nic nie znalazłem. Myślę....... pokręcę dłużej może resztką sił nabije to ciśnienie. Kręcę kilka sekund absolutnie bez efektów a tu nagle pyk i odpala od strzała!!!!! Ucieszyłem się, walnąłem drzwiami i szybko wracam do domu. Check się świeci, pełno innych błędów (bo aku też odłączałem) do tego auto muł że nie jedzie i ....... nie działa prędkościomierz. Podjechałedm do domu. Gaszę i próbuję odpalić. To samo. Brak spręzania. Ale kręcę go znowu na upartego i pyk odpala :D zgłupiałem. No to go gaszę i natychmiast odpalam. No znowu nie ma sprężania i a po długim kręceniu pyk odpala :D odczytałem szybko błędy na zapłonie - nic. Błędy na odpalonym - czujnik położenia wału :D ale się ucieszyłem. Dzisiaj założyłem czujnik i wszystko gra i buczy :D
Tak więc usieszyłem się bardzo że mam taki nowoczesny samochód :lol: że nawet bez czujnika wału da się jechać. Ale jak widać komputer tak sprytnie wykorzystuje MA żeby nie jeździć z taką usterką. Ale długo kręcąc włacza zawory pozwalając w trybie awaryjnym pojechać autem. A już myślałem że odchudzę się o kolejne 4-5 tysięcy :sarcastic:
 
wow, niezła pierdoła w sumie, ale pełne gacie od razu
 
Autko dzielnie śmiga. Z usterek to trzeba było wymienić wentylator nadmuchu bo zdechł. Na szczęście całkiem nieźle się go wyciąga przez schowek pasażera :D Poza tym postanowiłem zajrzeć do tylnej wycieraczki, która sobie staje gdzie chce. I zanim się do niej dobrałem to zobaczyłem jak wyglądają wiązki klapy tylnej. Długo nie czekając zamówiłem zestawy naprawcze i działam.
IMG_20231127_180915690.jpgIMG_20231127_180925257_HDR.jpgIMG_20231127_182427911.jpg
 
Dzisiaj wpadły nowe extrasy do giulietty.
Nowa kierownica jaką żona chciał, nowa gałka i mieszek zmiany biegów. Żona zadowolona :D
IMG_20240114_093841625.jpgIMG_20240114_093830602.jpgIMG_20240114_093815631.jpg
 
Ostatnio robiąc przed garażem roszady alfami zostawiłem giuliettę odpaloną i wyszedłem przestawić inne auto. Wtedy usłyszałem że coś pod maską piszczy. Pomyślałem że pasek - normalka. Ale niestety to nie to. Zawołałem drugiego operatora żeby pobawił się sprzęgłem. Niestety to stamtąd ten dźwięk się wydobywał. Tak więc powoli trzeba było się zaopatrzyć w części do roboty sprzęgła. Jak to zwykle bywa przed robotą chciałem się czegoś dowiedzieć z forum jak podejść do tematu ale..... okazuje się że te roczniki już przy autach same nie robią :sarcastic: i na forum manuali i info brak.... w necie w sumie też skąpo. Dlatego postanowiłem sam zrobić krótki opis. Wrzuciłem do właściwego działu ale trochę może minąć zanim ukaże się premiera. Więc wrzucę tu :D

- - - Updated - - -

Odpinamy akumulator, demontujemy jego podstawę.
IMG_20240205_190528133.jpg
Od razu sięgamy sobie i odpinamy wtyczki obu sond lambda i wyciągamy do góry kabel. Ale można to też zrobić od dołu.
IMG_20240205_190643102_HDR.jpg
Odkręcamy skrzynkę bezpieczników, wiązki od łapek i całość ogólnie luzujemy żeby mieć dostęp do śrub i cięgien skrzyni. Wtedy można odpiąć obie linki sterujące biegami
IMG_20240205_194102425_HDR.jpgIMG_20240205_194113850_HDR.jpg
Jak już zdejmiemy z "jabłuszek" (podważenie, szarpnięcie, wyskoczą) to odpinamy mocowania. Jest to bardzo proste, trzeba malutki śrubokręcik albo jakiś inny szpikulec wcisnąć w kwadratowe okienko wspornika i wysuniemy sprężynującą zapinkę. Wtedy mocowanie pięknie wyciągamy do góry.
IMG_20240205_194135991.jpgIMG_20240205_194514975_HDR.jpg
Odpinamy zasilanie wysprzęglika. Równie prosta sprawa. Podnosimy zawleczkę i wyciągamy przewód elastyczny. Dajemy końcówkę wyżej zbiorniczka z płynem hamulcowym żeby nam nie uciekł płyn.
IMG_20240205_194748019_HDR.jpg
Teraz podnosimy auto (lub sam przód) do komfortowej pracy (dostania się na podwozie). Zdejmujemy koła oraz nadkola (śrubki nadkola na torx łatwo identyfikowalne). Zdejmujemy też osłonę silnika (kto ma).
Odkręcamy nakrętki półosi.
IMG_20240205_200721480.jpg
Odkręcamy i zdejmujemy też zderzak. Cztery śruby pod maską i po jednej na końcówce zderzaka do błotnika. Wtedy można umiejętnym szarpnięciem wypiąć zderzaki z uchwytów/prowadników
IMG_20240205_202109810.jpg
Demontujemy też zbiornik spryskiwaczy i "odwieszamy" kablarnię.
IMG_20240205_204111444.jpg
Odkręcamy dolot od przeustnicy (opaski), później jedna śruba do głowicy (pod dolotem) oraz odpinamy ją od blachy grodziowej prowadzącej do IC. Tam jest taka sprytna spinka, trzeba druty odgiąć i całość da się wysunąć.
IMG_20240205_205107905_HDR.jpg
Do wyciągnięcia półosi musimy odkręcić wachacz od zwrotniczy i końcówkę drążka. Tak żeby cały mcperson luźno latał. Z prawej strony jeszcze odpiąć czujnik ksenonów kto ma. Wtedy półoś ze zwrotnicy da się wysunąć.
IMG_20240206_203046084.jpgIMG_20240206_203053801.jpg
Następnie odkręcamy korek spustowy oleju ze skrzyni i spuszczamy olej.
IMG_20240206_203125889.jpg
Zabieramy się za odkręcanie rozrusznika. Dwie śruby dostępne od dołu. Jedną łatwo namierzyć, druga jest nieco wyżej, ale też od dołu jest dobry dostęp. Odkręcamy (do tego niestety zdjęcia nie mam). Śruby są powyżej tej nakrętki od skrzyni.
IMG_20240209_203316399.jpg
Odkręcamy też łapę półosi długiej (prawej). To są cztery śruby łatwo identyfikowalne od dołu (też tu nie mam zdjęcia). Łapa poza tym siedzi na dwóch tulejkach pozycjonujących. Odkręcamy ale niestety nie wysuniemy, nie wyjmiemy półosi. Przeszkadza mocowanie alternatora. Ja tego nie ruszałem. Później po poluzowaniu skrzyni uda się półoś trochę wysunąć i przechylić na bok. Wtedy ją wyciągniemy, teraz się nie uda. Chyba że ktoś ma inny silnik i łapa alternatora nie będzie przeszkadzać. Półoś kierowcy (krótką lewą) bez problemu wyciągniemy. "Łychą" podważamy za kielich i wyskakuje.
Teraz trzeba podeprzeć silnik (lub podwiesić). Lewarek z deską wystarczy :D
Jak już silnik zabezpieczyliśmy to odkręcamy łapę z poduszką skrzyni.
IMG_20240209_210041110.jpg
A następnie górne mocowanie skrzyni. Nie mam fotek ale z pewnością widzieliście od góry to chociażby odkręcając skrzynkę bezpieczników czy dobierając się do cięgien drążka biegów.
Odkręcamy też obie belki sanek. Pokazałem lewą, drugą analogicznie.
IMG_20240209_210058033.jpg
Teraz musimy niestety opuścić sanki. Do tego też niestety musimy odkręcić łączniki stabilizatora oraz przekładnię kierowniczą. Łączniki to nie problem, z przekładnią trochę ciaśniej bo od góry trzeba trzymać śrubę.
IMG_20240210_144819813.jpg
Poza tym sanki się trzymają jeszcze na śrubach do ramy. Nie mam fotki ale bardzo dobrze ją widać. Patrząc z boku auta to za mcpersonem. Żeby się do niej dostać od dołu udarem to w wahaczu specjalnie do tego jest otwór :)
Wtedy sanki nam opadną. Ja nie odkręcałem do końca przekładni i stabilizatora po prawej stronie (strona pasażera) to sanki mi ładnie opadły ale nie spadły całkiem na ziemię.
Teraz dopiero mamy dostęp do wyciągnięcia skrzyni. Najpierw odkręcamy śruby od dołu (nie trzeba wydechu demontować.
IMG_20240209_203303672.jpg
Następnie nakrętkę pod rozrusznikiem
IMG_20240209_203316399.jpg
dwie śruby u góry (okolice głowicy) i jedna z boku od strony chłodnicy (nieopodal podłączenia wysprzęglika). W ferworze walki nie zrobiłem zdjęć ale jak ktoś dojdzie już do tego etapu to i śruby znajdzie z łatwością :D
Podważamy skrzynię żeby odeszła z centymetr. Następnie wspomnianą nieszczęsną prawą półoś podważamy "łychą" od strony skrzyni żeby wyskoczyła. Wysunie się teraz już na tyle dużo że da się ją teraz przechylić i ominąć mocowanie alternatora.
W razie ktoś by jeszcze zapomniał to trzeba odkręcić masę i czujnik wstecznego :P
Teraz możemy już wysunąć skrzynię całkiem i wyciągnąć z auta.
IMG_20240210_144753653.jpg
Montaż w odwrotnej kolejności.
Życzę powodzenia :D
 
Ostatnia edycja:
Teraz pora się zabrać za składanie. O dziwo części są całkiem tanie. Za sprzęgło z dwumasą LUK`a 1500zł.
IMG_20240213_191138423.jpg
 
Po pierwsze to podziwiam że robisz takie rzeczy z gleby. Mnie by się nie chciało ;)

A po drugie to wybrałeś chyba najgorszy dwumas jaki mogłeś. W lukach bardzo szybko pada łożysko ślizgowe na środku i zamach zaczyna stukać.
 
Mi gdyby się nie chciało to bym jeździł jakąś toyotą albo innym vw :) jedni piją, inni oglądają mecze lub siedzą z kumplami. Ja grzebię w autach :) mam ich tyle że mogę sobie rozkręcić auto na kilka tygodni :D śrubeczki sobie poczyszczę i inne pierdoły po drodze ogarnę.
Odnośnie LUK`a to właśnie czytałem zupełną odwrotność. Że to właśnie warto kupić a nie sasch`a. Dlatego wybrałem. No teraz już jest rozplombowane i przykręcone - po ptakach :D ponieważ to benzyna to nie spodziewam się jakichkolwiek problemów z dwumasą. W zasadzie to starą (też luk`a) mógłbym zostawić bo jeszcze luzy mieściły się w przyzwoitości. Ale jak nowa kosztuje tysiaka to postanowiłem zmienić to od razu bo auto zostanie na długo. Jest tanie pod niemal każdym względem (części, spalanie).
 
ja zawsze czytalem że Valeo tj shit jesli chodzi o dwumas. A Sachs i Luk tj top.
 
Mając takie umiejętności żadne auto nie będzie ci straszne,zazdroszcze.Kiera fajna.
 
Gałka ori czy ten zamiennik NTY? Jak to drugie to jak montaż i wykonanie? Bo wiara narzeka że trzeba wiercić i rzeźbić + że średnio to wykonane i jakiś zadzior na łączeniu czuć.
 
Ostatnia edycja:
Tak, zamiennik i trzeba trochę powalczyć. Powinna na drążek się wsunąć. A ja jej nawet wbić nie mogłem.
 
Długo nic nie pisałem bo w zasadzie nic się nie działo do tej pory. Wymieniam olej a żona leje paliwo :D generalnie tak na co dzień to ekonomiczne auto. Oleju na wymianę niespełna 4l i to też nie jakiegoś drogiego. Gazu jak na takie osiągi też spala symbolicznie 8-9l (no do dychy jak jeździ się non stop na trybie sportowym z nogą w podłodze). Jednak ostatnie mrozy obnażyły problem z termostatem. Ten problem był wcześniej. Ale dotychczas żona aż tak nie marzła :D tak więc zamówiłem termostat a oryginalny okazało się że .... się rozpadł w środku-dobrze że nie połknął tych popękanych kawałków :D przy okazji namierzyłem wyciek z pompy vacum. Niestety jej reanimacja nie powiodła się i.... tu się pojawił problem pospolitej giulietty. Nowych nie ma :lol: chyba że podróbki z aliexpress.
Miałem jednak farta bo była jedna sztuka, bardzo tanio jakiegoś leżaka. Bez gwarancji, bez opakowania. Ale oryginał i nie śmigana. Nie mniej jednak trochę mnie zmartwił fakt niedostępności części.
Sam silnik żyje :) i chyba ma się dobrze. Chodzi ładnie, turbo bez luzów i wycieków. MultiAir działa. Pomimo zrobionych kolejnych 30kkm (ma już 380 000) to nie ma się czego przyczepić. Olej po 10kkm jest jeszcze całkiem czysty. Konsumuje między interwałami jakieś pół litra tylko. Tak więc pozostaje jeździć i obserwować.
 
Zawsze daję przykład Waszej Giulietty jak ktoś ma jakieś ale co do trwałości tego motoru i modułu :sarcastic:
 
Wczoraj powtórzył się problem z zeszłego roku. Wysprzęglik, a dokładnie ten element
1.jpg
Znowu wypluło płyn przez odpowietrznik....
W zeszłym roku myślałem ze po prostu starość. Ale kupiłem oryginał... nowy. I znowu się to przytrafiło. Postanowiłem tam zrobić gwint i wkręcić na stałe śrubkę. To rozwiązało problem... przynajmniej na razie. Ale co jest grane z tym elementem to nie rozumiem. Po prostu przestaje działać zaworek.
 
Giulietta idzie na sprzedaż. Pora na coś nowszego.
 
A ja po przeczytaniu tytułu myślałem, że masz 8c[emoji2957][emoji2957][emoji2957][emoji50]

Wysłane z mojego SM-A566B przy użyciu Tapatalka
 
Giulietta odjechała z nowym właścicielem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra