Tuti masz jakieś dane sprzedażowe AR na świecie ??
Dane ze świata to nie, ale UE i EFTA za 9 m-cy 2009 r. (wg AutoŚwiat Katalog Nowości 2010 z grudnia, str. 146):
Alfa - 86410 szt. (w 2008 r. - chyba też 9 m-cy 78502 szt.) - wzrost o 10,1 %
Lancia - 91186 szt. (w 2008 r. - chyba też 9 m-cy 89506 szt.) - wzrost o 1,9 %
Tutaj jest wystąpienie Marchionne z 22.12.2009 po angielsku
I jeszcze lepsza prezentacja
Można stąd wiele wyczytać:
- np. modele high-end produkowane u Bertone
- technologia dla małych aut (max. kompakty) będzie Fiatowska, większe od Chryslera
- nowy sedan Lancii
- Delta, Bravo i Giulietta pojadą na jednej linii (no powiedzmy w 1 fabryce) w Cassino (Bravo słabo się sprzedaje - Cassino wykorzystuje tylko 63% mocy, a produkacja Bravo i Delty w 2009 r. wyniosła 105 tys.szt. a pamiętać trzeba, że Cassino jest jedyną fabryką produkującą Bravo - sprzedaż Golfa to 40-50 tys. szt miesięcznie - sprzedaż w Europie za I poł. 2009 - 286.243), w Melfi (Grande Punto i Evo) jest lepiej 93% mocy
- z fabryką pod Neapolem muszą coś zrobić (produkcja 147, 159 i GT) chodzi na 32 % mocy (a w 2010 ma być GORZEJ)
Mocno w tył dostały inne sektory (poza samochodami osobowymi):
- Iveco - minus 50%
- budowlany - rynek zamarł ("prawie zniknął")
- rolniczy
- komponenty MM, Teksid, silniki (Fiat Powertrain Technologies), Comau
Niektórzy się śmiali ze mnie i Koreańcow, ale wg Marchionne nowa umowa o wolnym handlu między UE a Koreą daje im korzyść 1500 euro na samochodzie. Ten "huragan" z wypowiedzi Marchionne chyba zmiecie połowę producentów z UE.
NASTĄPI UNIFIKACJA Z CHRYSLEREM, by każda platforma dawała min 1 mln aut
O zamknięciu fabryki na Sycylii - problemy społeczne (bezrobocie) to nie problem Fiata (jak podkreślił to po prostu uczciwe postawienie sprawy).
W 2010 będzie jakis SUV (piszą crossover) Fiata (oparty na Jeepie)
Lancia m.in wypuści Cabrio !!!! - chyba na bazie Sebringa
Z nasza fabryką coś na początku kręci - Marchionne sam zwrócił uwagę, że produkujemy tyle aut co Włosi przy 1/3 zatrudnienia (a polski robornik jest znacznie tańszy). Mimo to chce ratować fabrykę w Pomigliano kosztem Tychów (jak widać wyżej sytuacja w Pomigliano jest dramatyczna), choć wie, że będzie to kosztować klikaset mln euro więcej niż umieszczenie produkcji przyszłej Pandy u nas.
A pod koniec tłumaczy, że liczy na pomoc państwa. Nie pomoc dla Fiata, ale dla Włoch, bo sektor motoryzacyjny we Włoszech to nakwiększy pracodawca, podatnik, największe R&D. Więc oczywiście jak w każdym biznesie chodzi o FORSĘ.