Retro Classic 2010 - Stuttgart 12-14 marca 2010

  • Autor wątku Autor wątku Dawid166
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dawid166

Guest
W dniach 12-14 marca w centrum targowym w Stuttgarcie odbyła się impreza pod nazwą Retor-Classic Messe. Odwiedziliśmy ją w ostatni weekend.

W związku ze stuleciem marki, Alfa Romeo była bardzo szeroko reprezentowana zarówno na stoiskach firm zajmujących się renowacją i utrzymaniem klasyków jak i na specjalnej wystawie zorganizowanej przez muzeum z Mediolanu i kilka fanklubów z Europy.

Poniżej krótka relacja z imprezy:

Już w lobby duży baner zachęcał do odwiedzenia specjalnego stoiska Alfy.



A tam było w czym wybierać:



Tipo 33, jeden z 18 wyprodukowanych egzemplarzy.



Montreal, i to chyba żaden niezwykły obrazek (zasadniczo auto opatrzone), ale wnętrze było dla mnie zdumiewające (nigdy wcześniej mu się nie przyglądałem):



A tutaj jedyny w swoim rodzaju sposób poszerzania karoserii – technologia iście kosmiczna, żaden szczegół nie zakłóca opływu powietrza (stoisko fabryczne):



Poza tymi było oczywiście wiele znanych nam wszystkim modeli, ich djęcia pewnie lesze można obejrzeć w Internecie, ale na tej wystawie pojawiło się kilka zupełnych unikatów i poniżej bardziej o nich:



Ta łódeczka z lampami, które niektórzy mogliby potraktować jako zapowiedź tzw. „muminowatego” wejrzenia Alfy MiTo czy Giulietty to prototyp Alfy Giulietty Spider Bertone (dla zmyłki tę karoserię przypisano Pininfarinie) z 1956 roku (silnik 4C, 1300 cm3, 65 KM).



Alfa Romeo 6C 2500 SS Berlinetta Pininfarina z 1949 roku, jedyny egzemplarz (silnik 6C, 2500 cm3, 110 KM).

I takie dziwadło (bez scudetto):



Za to radio… jedyne w swoim rodzaju:



Umieszczone centralnie przed siedzeniem pasażera.

Alfa Romeo 2500 6C Farina z 1947 roku (silnik 6C, 2500 cm3).

Co nas zupełnie zdumiało to ten prototyp:







Zwróćcie uwagę na kolor (kameleon) i klamkę - to to kółeczko obok drzwi (mimo, że to tylko pokazowy egzemplarz było całe obdarte z lakieru).

A to wszystko w Alfie Romeo Z6 Zagato, prototyp z 1983 roku (silnik 6C, 2500 cm3 ale tylko 117 KM) – to jeden z dwóch egzemplarzy.

Tuż obok niego stała:



Pewnie niektórzy się ucieszą… Pierwsza seria, z czerwoną ramką wokół konsoli środkowej, silnik 3.0 V6.

A trochę dalej kolejne niezwykłości (nie było przedwojennych ciężarówek ani konstrukcji lotniczych):



I pojazdy niezwyciężonej włoskiej armii:



I jeszcze tylko pewien drobny pokaz siły włoskiej motoryzacji (co prawda nie Alfa, ale marka pokrewna i zupełny szok):



To auto było wystawione na sprzedaż. Na pierwszy rzut oka nie najlepiej utrzymana Thema 8.32 SW (pokrywa zaworów pomalowna sprayem w garażu, blacharka z problemami). Po spojrzeniu na plakietkę z ceną, zupełny szok, najdroższa Thema jaką kiedykolwiek widziałem (w dodatku podkreślam, stan daleki od idału):



Na koniec kilka słów podsumowania.

Impreza była ogromna – 9 hal pełnych starych i bardzo starych samochodów, maszyn rolniczych, ciężarówek autobusów itp.
To zdjęcie poglądowe z galerii głównej hali (na samej galerii stało ponad 100 samochodów):



Byłem tam dwa dni, nogi schodziłem tak że kolejne dwa dni musiałem siedzieć, ale było warto – widziałem (i słyszałem) odpalanie Bentleya z lat 20’ XX w. (zwycięzcy Le Mans) – niezapomniany klekot.
Trudno opisać cokolwiek bliżej (zrobiliśmy z kolegą w sumie 400 zdjęć, obejrzeliśmy ok. 2000 pojazdów). Rynek samochodów zabytkowych (w tym tzw. Youngtimerów) w Europie jest szacowany na 1,6 mld EURO i na tych targach zdecydowanie było to widać, rozpiętość cen samych eksponatów też olbrzymia; od kilku do kilkuset tysięcy euro. Już wcześniej zaraziłem się pasją do youngtimerów, a ten wyjazd utwierdził mnie w przekonaniu, że to zdecydowanie to co do mnie przemawia (co raz mniej podobają mi się współczesne samochody i nie chodzi tylko o Alfę, ale ogólnie).

Impreza jest oczywiście coroczna. Polecam odwiedzić w nadchodzących latach, bardzo miłe wydarzenie, a po targach można zwiedzić muzeum Mercedesa – bardzo, ale to bardzo przemyślnie zorganizowane muzeum, naprawdę warto.
 
Fajna relacja :) Sprzed wojny nic nie było? I tak z ciekawości były jakieś Alfy z lat 70-80? Jak tak to jakie orientacyjnie były ceny?

Szkoda, że na razie nie zapowiadają żadnego 100-lecia Alfa Romeo we wschodniej części Niemiec, bym miał blisko :D
 
Ostatnia edycja:
Było sporo aut sprzed wojny, ale w zasadzie wszystko to były różne wersje modelu 6C, (różne karoserie), wszystko oczywiście wyścigówki (niestety raczej słabsze zdjęcia im wyszły):






Wiele z nich było na sprzedaż, ceny od 400 000 do 600 000 EURO, o dziwo modele pochodzące z lat 40’, produkowane tuż po wojnie były droższe.

Co do aut z lat 70’ i 80’ to oferta handlowa była słaba. Dosłownie kilka GTV (ze 3 2000 i 1 1750) Bertone, ceny w zasadzie normalne czyli 14 000 (za rdzę) – 20 000 EURO (za bardzo dobry egzemlarz z uznanej firmy, foto poniżej). Mnie szczególnie interesowały Juniory 1300, najładniejszy na zdjęciu niżej, ale cena szokująca, nawet jej teraz nie pamiętam.





Poza tym widziałem jedną GTV6, jedną GTV 2000 Autodelta (pierwsza seria) i kilka spiderów z różnych czasów produkcji. Zasadniczo Alfy z lat 80’ jeszcze nie są uważane za klasyki, na tamten okres Niemcy bardziej podniecają się swoją produkcją. Bardziej poszukiwane są Audi 100 pierwszej serii a w szczególności MB. Zupełnie zwalił nas z nóg W123 E230 za… 25 000 EURO, no ale miał udokumentowany przebieg 265 Km (!), w zasadzie „nowe” auto. Ostatnio też niektóre W124 nabywają miano klasyków po ostatnim bumie na 2.5l teraz wszyscy inwestują w 2.3l, jako przyszłe klasyki.

Jak chcecie pooglądać dobrze odrestaurowane aut i ich ceny to polecam tę stronę:

http://www.thegallerybrummen.nl/en/collection/
 
Super fotorelacja - dzięki!
A obok tej THemy 8.32 SW to co stało? Bo na kartce na szybie napisane jest, że cena łączna za 2 samochody. Zresztą tam jest napisane, że niby samodzielna przeróbka, to mimo, że sa 3 na świecie, to raczej nie uzasadnia TAKIEJ ceny :D A jeżeli znalazłby się nabywca, to trzeba zainspirować bikermarka do przyspiweszenia prac nad 155 SW i 155 coupe, to też możę za 10 lat sprzeda oba za 100 tys. euro i kupi sobie (ja będzie chciał) całą aktualną gamę :)
 
Obok stał bentley z połowy lat 90', ale jego cena była raczej okazyjna jak na takie auto - o ile dokładnie pamiętam to 49 000 EURO (kierownica po prawej).
 
Ten prototyp Alfy ma kierownicę bardzo podobną do tej jaka była w Polonezach Caro :)
 
Coś w tym jest, ale wrażenie jakości plastiku było zupełnei inne.
 
Relację z tej imprezy zamieścił także najnowszy Classicauto, a Thema na haku miała lawetę z rajdową Deltą Integrale, dlatego chyba cena tak wysoka.
 
Piękne auta choć w wiekszości muminy:D.
Gdyby dzisiaj AR wyprodukowała autobus to wszyscy by się chyba cięli a jak widać kiedyś nie było z tym problemu
 
Relację z tej imprezy zamieścił także najnowszy Classicauto, a Thema na haku miała lawetę z rajdową Deltą Integrale, dlatego chyba cena tak wysoka.

Słuszne spostrzeżenie, chociaż laweta stoi na oddzielnym stoisku, może akurat ci gośie wykupili dwa sąsiadujące żeby się pomieścić... faktycznie w takiej sytuacji pewnie cena byłaby uzasadniona (zdarzają się delty w specyfikacji A-grupowej, które same tyle kosztują), ale przyznam że rajdówką w ogóle się nie zainteresowałem.

Co do autobusów to naprawdę szkoda, że ich nie prudukują, wiele firm dzięki dywersyfikacji rynków (produkcji osobówek, ciężarówek i pojazdów specjalistycznych) dało soboe radę w trudnych czasach (żeby wskazać na Mercedesa czy nawet Lambo...).
 
Od autobusów Fiat ma Ducato

Fiat owszem, ale przede wszystkim- > Iveco < -

1.jpg

foto_sys_Afbeeldingen_Afbeelding_88.jpg

249.jpg

WBX-cacciamali_iveco_ad-58354-UAE_030511_c.jpg


No i ciężarówek chyba przedstawiac nie trzeba. Dla zainteresowanych- EuroStar/Tech, TurboStar/Tech i Stralis
 
Amortyzatory
Powrót
Góra