remont silnika 1.9 16v 150KM

sleyer3

Nowy
Rejestracja
Maj 25, 2012
Postów
2,055
Lokalizacja
Częstochowa
Auto
alfa romeo 147 1.9jtdm 150KM 2006r.
Witam stał się dramat. Wszyscy zawsze mówili mi że ten silnik jest pancerny i tu nic się nie dzieje, alfa była na drobnych naprawach u kilku mechaników i zawsze wszyscy mówili że autko równo pracuje i silnik jest git, mam na liczniku 125kkm i liczyłem się z tym że to fikcja ale nie że Matrix. Zaprowadziłem moją Ale do Qby celem dręczących mnie styków w silniku, po zdjęciu czapki okazuje się że głowica ma pęknięcie, a tłoki po milimetrze luzów, słowem ze 300kkm przebiegu. Nic nie zapowiadało aż takiego przebiegu gdzyż w środku mam skóry jak nówki, nie miałem też większych problemów z mocą (lekki muł z dołu). Przechodząc do sedna chciałbym jeszcze pocieszyć się moją bellą i tu pytanie a w zasadzie prośba do was, nie macie namiarów, rabatów lub dojść do części do tego silnika interesują mnie tłoki z pierścieniami bo cena 560 zł szt. nie ukrywam lekko podcieła mi nogi.
 
Kup uzywany blok z glowica w dobrym stanie. Znajomy kupil ostatnio do vectry cdti 150ps ladny blok za 700z. Sam blok. Bez glowicy. Musial wymieniac bo sprezania na jednym garku nie mial. Co ci dadza nowe tloki jak tuleje masz wylatane??
 
Tłoki się kupuje już z dodatnią tolerancją wiec tuleje nie mają tu nic do rzeczy. Wiesz mogę kupić nowy blok ale nidpgdy nie wiem co mnie z nim jeszcze czeka. Kobiety też nie zmieniam jak mi raz powie nie. Swoje to swoje. Sprzedawać też nie chcę bo nie jestem z tych, że jak się popsuje to na alledrogo z nim. Po roku zżyłem się z nią i mam zamiar trwać przy niej dopuki się dach nie zroluje, ja muszę robić do 65 roku to i ona pociągnie:P .
 
Pozostają dwie opcje, tak jak już wspomniano. Albo remont na NOWYCH częściach i tutaj kupujesz wszystko nowe, blok do zakładu zajmującego się obróbką silników, głowicę dobrą-używaną, bo z pęknietej pewnie nic nie będzie. Albo kupujesz używany blok z tłokami, głowicą i przerzucasz. Opcja nr 2 pewnie tańsza, jak dobrze trafisz to efekt prawie jak po remoncie.
 
Gadałem z Qbą a on się zna na rzeczy i lepiej jest robić swoje. No bo pewniaka nie mam na przeszczep. Że tanio będzie nikt nie mówi za części chcą jak za matkę a i chłopaki zarobić chcą choć i tak kolegę oszczędzając. Pytanie ile po takim remoncie z nowymi tłokami jeszcze ten silnik pochodzi ??
 
No dobra a jaki szcowany jest koszt remontu na nowych czesciach? 5-6 tys? Uzywany silnik bys kupil za 1500zl kompletny i w dwa dni bys jezdzil. A tak bedziesz miesiac rzezbil w gownie. Mechaniki papudraki beda mieli co robic przynajmniej. A jak ci zaklad zjebie szlifowanie cylindrow to wjebiesz 5 tysia i pozniej i tak kupisz uzywany silnik.. Znajdz jakis ladny, czysty nie zajebany silnik nawet od 159/GT? Ktos ci go wsadzi w dwa dni i smigaj dalej. Na allegro jest czesto "gwarancja rozruchowa" wiec nie dokonca kupujesz kota w worku. Ja bym tak zrobil. Ty zrobisz jak chcesz. Za 3 tloki dasz tyle co za caly silnik... hehe
 
Znalezc jak najswiezszy slupek sie tylko uda, wlozyc i miec gdzies. Glowice i tak musisz kupic, a przerzucenie samego slupka(zakladam, ze osprzet ze starego zostanie) wyjdzie duzo taniej i nie bedzie mial kto spieprzyc remontu. A to sie zdarza...

Sent from my BlackBerry 8900 using Tapatalk
 
Remont robi Qba, więc raczej lipy nie będzie, po remoncie silnik mam npjak nowy a tak kupie na allegro trupa i znowu za rok będę się z nim bujał. Tak przynajmniej wiem co mam choć koszt astronomiczny.
 
wiem co mam. czyli caly silnik grzebany. Ja bym wolal oryginala nierozbieranego... Daj znac jak chodzi za miesiac... A tymczasem wskakuj na rower i jazda :)
 
Tylu ludzi odrazdza robotę, a czy ktoś zrobił kompletny remont silnika i teraz żałuje?
 
Ja mialem podobny dylemat: wymienic silnik, czy sprzedac auto z uszkodzonym. Zdecydowalem sie na wymiane silnika - to było w grudniu. I po 4 miesiącach i przejechaniu okolo 5 tys bardzo sobie chwale ta decyzje. Kupilem prawie goły używany silnik (słupek) i został on wsadzony bez otwierania i patrzenia co w środku. Cały osprzęt przełożony z mojego starego silnika. Za silnik używany zapłacilem 1,3 tys z gwarancją rozruchowa, fakturą. Do tej pory silnik chodzi bardzo ładnie, nawet "kulturalniej" niż poprzedni. Przełożenie mnie kosztowało 3 tyś.

Mechanicy moi, u których serwisuje auto tez mi mówili, że pewniej jest kupic cały używanay (od firmy - nie od prywatnej osoby) niż remontowac stary.
 
Ale bredzisz kolego bez sensu.


Dobra niech sobie kazdy robi co chce. Jak chcecie remontowac za 6 tys zl zjebany blok z peknieta glowica to OK - wasza sprawa. Gadanie ze wtedy bedzie "wiem co mam" - to jest bredzenie bez sensu. Jak sie okaze potem ze blok tez ma jakies mikropekniecie ktorego "nikt nie zauwazyl" to co? Bedzie wyszlifowany nowe tloki cuda na kiju i kupi wkoncu caly slupek.. Róbta co chceta.
 
Dlatego trzeba znaleźć jak najświeższy słupek się da(jeśli jest opcja to np z ostatnich roczników produkcji Bravo czy coś), włożyć i zapomnieć o temacie...
 
tak, bo najpierw była wymiana uszczelki i planowanie głowicy, a dopiero po złożeniu wszystkiego do kupy okazało się że jest mikropęknięcie w bloku i wtedy to juz była wymiana na nowy(używany) silnik. W tej kwocie wymienialem tez kielich półosi.
 
Powoli na ukończeniu. Jak silnik będzie wyglądał w połowie tak jak Qby to było warto osuszyć sakwę:-)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra