[164] Q4 kupić, nie kupić - pierwszy problem - nie ciągnie na benzynie

  • Autor wątku Autor wątku witek68
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

witek68

Guest
Witam serdecznie

Piszę tutaj po raz pierwszy. Mam dylemat, znajomy chce sprzedać AR 164 Q4 - ja chę ją kupić - jest sens? Ma kilka wad - o tym poniżej.

Teraz o mnie. Pierwszą alfę kupiłem gdzieś tak 10 lat temu. Była to 155 1,8 TSS z 1997 roku. Później miałem 164 Q4 z 1994 (sprzedałem ją po miesiącu laweciarzowi, który ja ze mną przywiózł - wydawało mi się, że koszty remontu mnie przerosną), następnie 33 P4 i 155 2,0 - którą teraz jeżdżę.

Ta 164 Q4 jest właśnie tą, którą kiedyś odsprzedałem temu laweciarzowi. Przez te 7 lat ilekroć koło niego przejeżdżałem to wpadałem się przywitać z "moją" alfą. Nawet mi się śniła. Takie zboczenie...

"Laweciarz" to tak naprawdę mechanik remontujący przede wszystkim silniki. W tej 164 podobno wymienił wał i zawory, dał nowe świece, cewki, pompę paliwa, przewody hamulcowe, tarcze itp. Alfa była nie w pełni sprawna.

Teraz też nie jest OK. Właśnie się nią przejechałem.

Na benzynie nie ciągnie. Nie wkręca się na obroty. Tragedia. Na gazie (mechanik założył tam gaz chyba II gen) jest lepiej, ale też bez rewelacji. Przyspiesza trochę lepiej niż moja 155, spodziewałem się, że te 230 kilka koni ruszy z kopyta a tu kicha...
Co to może być? Przepływomierz podobno jest OK, może ciągnąć lewe powietrze, bo odma (to chyba to) jest niezbyt dobrze przymocowana do dolotu. A tak w ogóle to alfa ma filtr stożkowy - oryginalne pudełko na filtr było skasowane i poza tym niema tam podobno miejsca... bo jest reduktor.
Może wtryskiwacze? Da się to sprawdzić w serwisie Alfy? Diagnosta jest w stanie mi powiedzieć: "tak, wtryskiwacze są do wymiany i jak je wymienię to będzie OK"?

Poza tym alfa jeździ chyba przez cały czas w trybie "sport" - jest twarda. Chociaż podobno jak się nią pojeździ to mięknie...

Ma przerobiony wydech - da się odtworzyć oryginalny za jakieś przyzwoite pieniądze?

Wyświetlacz klimatyzacji działa "inaczej" - coś pokazuje, ale nie wiadomo co. Klima nie działa, tzn sprężarka się włącza, ale podobno czynnika jest za mało i w efekcie nie działa. Da się sprawdzić klimę bez nabijania czynnika?

Ile za nią można dać? 5, 10, 15 tys.?

Jest sens się w to pakować? Da się z niej coś zrobić?

Poradźcie coś

Witek
 
Ostatnia edycja:
Jak nie była rozbita nigdy to warto, sęk w tym ile ty na remont chcesz dac. Na oko więcej niż 10 tys bym nie dał napewno.
 
Wiesz, mogę dać ile trzeba (kilka lat temu nigdy bym tak nie powiedział). Ale bez szaleństw. Na razie chcę się zorientować, czy jest sens się w to pakować. Model zacny. Nie to co moja 155, czy nawet 33 P4 (która miała tak połataną karoserię, że prawie się łamała). W tej 164 buda jest OK, nie była poważnie bita - jedynie z przodu - podłużnica poszła i maska, zderzak - wszystko wymienione - widziałem ją, bo przecież ją przywoziłem te 7 lat temu. Czy to wszystko jeżeli chodzi o karoserię - nie wiem na 100 proc. Trzeba chyba sprawdzić.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli masz gdzie postawić to auto,a drugie do jeżdżenia i masz kasę na doprowadzenie do stanu b.dobrego to brałbym ją, bo nie wiadomo jak skończy a model wart zachodu.

Wywaliłbym gaz w pierwszej kolejności. Co do słabego wkręcania się na obroty to w pierwszej kolejności układ paliwowy-filtr wtryski, regulator cisnienia - można zacząć od sprawdzenia samego ciśnienia paliwa.
NIE swicie siękontrolka od wtrysków? MOże warto podpiąć ją pod kompa i sprawdzić blędy- jeśli któryś z czujników nawałił to komputer chodzi w trybie awaryjnym i silnik źle wkręca się na obroty.

Jeśli włącza się sprężarka to czynnika jest wystarczająco- inaczej nie włączyłaby się, przyczyna musi być gdzie indziej, sprawdź może czy jest regulacja nawiewu ciepłe-zimne powietrze, sprawdz w jakim stanie jest filtr przeciwpyłkowy.
 
Ja bym powiedział "Nie kupuj".

Poza tym alfa jeździ chyba przez cały czas w trybie "sport" - jest twarda. Chociaż podobno jak się nią pojeździ to mięknie..
Moze tylko przycisk do wymiany, a może amortyzatory. Tanie nie są :)

Przyspiesza trochę lepiej niż moja 155, spodziewałem się, że te 230 kilka koni ruszy z kopyta a tu kicha...
Mam 166 z taka mocą pod maską i wierz mi... nawet w automacie to nieźle przyspiesza. Albo gaz tu zamula na ostro, albo silnik jest w stanie agonii

Może wtryskiwacze?
Jeśli wtryskiwacze by lały to bys miał czarny dym za sobą, a na wolnych obrotach nie pracowałby dość równo. śmierdziałoby benzyną.

Ma przerobiony wydech - da się odtworzyć oryginalny...
Oczywiście, że się da :)

...za jakieś przyzwoite pieniądze?
Zależy co to są przyzwoite pieniądze. Oryginalny jest chyba nawet droższy niż wydech w 166


Podsumowując.... 164 Q4 to nie jest tania zabawka. Jesli chodzi o naprawy to prosto też nie jest. Czytając posty osób u nas na forum które taką "lalkę" posiadają, wnioskuje, że trzeba się czasem nieźle nagimnastykować. Np. wymiana sprzęgła w Q4 :D
 
U maćka_czer stoi taka... z częściami dramat, problemów kupę praktycznie z każdą naprawą, a jeszcze jak zagazowana to już kompletny dramat.

Ale jeśli buda zdrowa,
Jeśli masz czas,
Jeśli masz dobry pieniądz na nią,

To bierz - bo to perełka. Większość części będziesz ściągał... ze stanów!
 
Czy ta alfa jest koloru bordowy metalik i ten przerobiony wydech jest z nierdzewki?
Generalnie jeśli chodzi o zakup to potwierdzam to co koledzy napisali powyżej. Serwisowanie takiego samochodu nie jest tanie, a części trzeba ściągać oryginalne z Włoch (i czasem trzeba na nie trochę poczekać) lub właśnie ze Stanów jakieś zamienniki, bo w Polsce żadnych zamienników nie ma, szczególnie jeśli chodzi o zawias, skrzynie, silnik. Ale ale, jedno jest pewne, jest tego wart! :)
Silnik i cały osprzęt do zrobienia i odratowania jest na pewno, z tym że koszta nie będą małe, ale najważniejszy jest napęd. Działa w tej? Bo jeśli nie to tu dopiero się zaczynają koszta... na jego naprawę, nie daj boże mechaniczną trzeba mieć milion dolarów... Jeśli przyczyną braku napędu są podciśnienia lub ewentualnie jakieś przekaźniki to jeszcze pół biedy, ale koszta i tak będą wysokie. Reasumując, jeśli buda prosta i napędy działają to moim zdaniem warto, bo silnik jest do odratowania.
Wracając do Twojego problemu przede wszystkim, tak jak wspomnieli koledzy, wywalić ten szajz gazowy z pod maski, posprawdzać ciśnienie na listwie i wtryski, bo to jest bardzo częstą przyczyną objawów jakie opisujesz, mógł paść np. regulator ciśnienia (częsta dolegliwość w V6). A sama praca silnika jak wygląda, wali coś, stuka, puka? Na jakim oleju jeździ? Jeszcze jedno, jak skrzynia chodzi, gładko, czy zgrzyta, ciężko biegi wbijać czy nie? Skrzynia generalnie jest bardzo mocna i wytrzymała tak samo jak sam napęd także jego ewentualne mechaniczne uszkodzenie jest mało prawdopodobne, chociaż raz sam widziałem zaspawany na stałe :( Jeśli chodzi o tryb zawiasu sport to trochę dziwnie to opisujesz. Czy świeci się na desce zielony napis sport a na przycisk podświetlony jest żółtą kropką? Bo jeśli nie to zawias nie chodzi w trybie sport tylko w automacie, bo to dziwne że laweciarz mówi, że jest z początku twarda a potem jakby mięknie. Na trybie sport jest cały czas twarda niezależnie od prędkości czy czasu jazdy. Na automacie dostosowuje się do stylu jazdy i prędkości, generalnie im szybciej jedziesz tym zawias się bardziej usztywnia. Dla rozeznania, jeden oryginalny amor Boge 2000 PLN... ale też są bardzo wytrzymałe i nawet na naszych drogach ciężko je zmęczyć jak się jeździ z głową.
Naprawdę samochód warty odratowania go jeśli ma się czas i przede wszystkim pieniądze, najważniejszy napęd i buda, resztę da się zrobić, jednak za niemałe pieniądze, ale WARTO:)
 
Czy ta alfa jest koloru bordowy metalik i ten przerobiony wydech jest z nierdzewki?
Nie, to nie ta
(...)

Silnik i cały osprzęt do zrobienia i odratowania jest na pewno, z tym że koszta nie będą małe, ale najważniejszy jest napęd. Działa w tej?
Napęd działa

A sama praca silnika jak wygląda, wali coś, stuka, puka? Na jakim oleju jeździ?
Nic nie stuka, pracuje cicho, zalany jest półsyntetykiem.

>Jeszcze jedno, jak skrzynia chodzi, gładko, czy zgrzyta, ciężko biegi wbijać >czy nie?
Skrzynia jest OK, chodzi gładko

Jeśli chodzi o tryb zawiasu sport to trochę dziwnie to opisujesz. Czy >świeci się na desce zielony napis sport a na przycisk podświetlony jest żółtą kropką?
Przycisk jest podświetlony, a na desce? Nie wiem, nie zwróciłem uwagi...

Naprawdę samochód warty odratowania go jeśli ma się czas i przede >wszystkim pieniądze, najważniejszy napęd i buda, resztę da się zrobić, >jednak za niemałe pieniądze, ale WARTO:)

dzięki za rady

Witek
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
No to super:) Skoro jest tak jak piszesz to moim zdaniem warta by ja odratować, tym bardziej że napęd działa a to najważniejsze. Skoro silnik pracuje cicho i równo to kwestia tylko osprzętu i tej gazowni. Tak jak napisałem posprawdzaj ciśnienie na listwie, regulator i wtryski, ewentualnie nieszczelności w dolocie, tym bardziej ze tam siedzi ten stożek. Szkoda ze półsyntetykiem zalany, bo ten silnik powinien śmigać na pełnym (najlepiej Motul 300V LeMans 20W60, albo Selenia Racing 10W60), no ale na szczęście nie minerałem. Zależy to jeszcze jakim tym półsyntetykiem był zalany i jak długo na nim jeździł i na tej gazowni, ale ja bym spróbował przejść z powrotem na syntetyk.
Sport powinien się świecić na desce na zielono jeśli jest aktywny, ale skoro mówisz że przycisk jest podświetlony to może żarówka padła na desce.
Cieszę się, ze mogłem jakoś pomóc:)
 
Witam !

Model 164 jest wyjatkowy ! Szkoda tylko, że "ktoś" doprowadził ją do takiego stanu, jak opisujesz. Co do zakupu ? Twoja sprawa, jesli masz pieniądze, cierpliwoś i czas to ryzykuj. Ja wolałbym, aby sprzedający doprowadził ją do stanu zadawalającego. Wtedy za większe pieniądze wiesz, co kupujesz. V6 w Alfie powinna pracowac równo, wkręcac się równomiernie na obroty i bardzo sprawnie przyspieszac !

Pozdrawiam !
Sławek
 
Jako szczęśliwy posiadacz 164 Q4 mogę powiedzieć, że ten samochód wart jest wielkiego trudu, niezbędnego do przywrócenia go do fabrycznego stanu. Pomimo tego, że mój egzemplarz wymagał sporych inwestycji, aby jeździł jak jeździ, co nie było takie oczywiste w dniu zakupu, nie żałuję ani złotówki wydanej na paliwo i części. Jednak zdaję sobie sprawę ze stopnia skomplikowania tego auta i wiem ile wysiłku może kosztować przywrócenie go do życia... Ale sądząc po opisie tej sztuki, myślę, że warto!
 
To ja też się wypowiem.

Krótko, nie chcę Cie urazić ale jeżeli uważasz że będzie Cię stać na doprowadzenie auta do pierwotnego stanu to bierz ją bo warto, ale niestety droga będzie długa. Myślę że każdy z nas Ci pomoże w jakimś stopniu w problemach (mam już rabat w Carservisie :)) Powtórzę po koledze że nie żałuje żadnej złotówki wydanej na nią. Kupiłem ją okazyjnie za 5 tyś, a władowałem już ponad 20. Do pełni szczęścia został tylko rozrząd. Jeżdżę nią od święta, wymieniłem kompletne zawieszenie i mi po prostu szkoda jeździć po naszych drogach. Myję ją dwa razy w tygodniu i czasem jeżdżę na spalarnie powariować. Tak czy tak stoi dumnie pod blokiem, tylko będę chyba musiał jakiś garaż dla niej wynająć.

Miało być krótko, ale emocje wzięły górę ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra