• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[159] Przesiadka z 2.4 na 3.2

pushq

Nowy
Rejestracja
Sie 17, 2014
Postów
881
Lokalizacja
Wrocław
Auto
AR 159 2.4 JTDm
Zaczynam się nosić powoli z pewnym pomysłem. Czytałem porównania już osiągów, ale zastanawiam się na ile koszty utrzymania 3.2 są większe od 2.4 JTDm?

Gadałem ostatnio z moim mechaniorem i mówił mi, że praktycznie do większości czynności obsługowych trzeba targać silnik z samochodu.

Jakie są pięty achillesowe tego silnika? Z tego co wiem:

-rozrząd (w jakich pieniądzach na chwilę obecną to do ogarnięcia?)
-dół silnika (ile kosztują i czy są dostępne panewki?)
-nagar, no ale to praktycznie w każdym JTSie.

Czy są jakieś inne rzeczy w tym silniku, które potencjalnie mogą wystąpić?
 
Słyszałem opinie jakoby 3.2 bardziej się grzeją, stąd nagaru jest więcej niż przy 4-cylindrówkach.
Rozrząd bez wariatorów to nieco poniżej 3000 zł za same części.
Panewki, wał korbowy jak kiedyś sprawdzałem to tylko w ASO za kosmiczne pieniądze. Podobno da się wyrzeźbić zestaw z jakiegoś Cadillaca 3.6 L.
W przypadku tego silnika największym problemem jest kupić egzemplarz z zadbanym motorem, bo z roku na rok są coraz starsze. No i praktycznie zerowa dostępność używanych słupków silnika, a jak się coś pojawi to po kilkanaście tysięcy zł.

Pół roku temu szukałem 3.2 w SW na polskim rynku, ale dałem sobie spokój. Same podejrzane sztuki.
 
To trochę lipa.

Już z dostępnością gratów do 2.4 czasami można oszaleć. To jak z 3.2 ma być jeszcze gorzej to ja dziękuję :D
 
Też mam chęć na taką zamianę, ale ciągle się waham :( właśnie koszty utrzymania mnie mocno zniechęcają
 
Tbi po programie idzie w zasadzie lepiej niz 3.2.Jest o wiele tanszy w utrzymaniu od 3.2, nieporownywalnie.Np zestaw rozrzadu 300zl oryg.Jeden katalizator ,2 sondy ,prosty wydech.Dostep do wszystkiego po otwarciu maski ,duzo miejsca.W Jts 4 katy 4 sondy.Przewaga to pewnie dzwiek i kultura pracy V6.
 
Ostatnia edycja:
Jedyne co może przyciągać do 3,2 to ...v6. Ale na litość Boską to jest kundel. Silnik z amerykańskiej ciężarówki, paliwożerny, drogi w naprawach i kapryśny.

Jak już musisz mieć Alfę z v6 to szukaj GTA z Busso.
 
Australijskiej ;) i gdyby był z ciężarówki to pewnie byłby bardziej trwały... Ale kultura pracy, osiągi i dźwięk ma niezłe.
 
serio ? 3.2 jts ma niezły dzwięk ?
 
Nom, na porządnym wydechu wolę zdecydowanie 3.2 JTS niż Busso.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Słyszałem opinie jakoby 3.2 bardziej się grzeją, stąd nagaru jest więcej niż przy 4-cylindrówkach.
Rozrząd bez wariatorów to nieco poniżej 3000 zł za same części.
Panewki, wał korbowy jak kiedyś sprawdzałem to tylko w ASO za kosmiczne pieniądze. Podobno da się wyrzeźbić zestaw z jakiegoś Cadillaca 3.6 L.
W przypadku tego silnika największym problemem jest kupić egzemplarz z zadbanym motorem, bo z roku na rok są coraz starsze. No i praktycznie zerowa dostępność używanych słupków silnika, a jak się coś pojawi to po kilkanaście tysięcy zł.

Pół roku temu szukałem 3.2 w SW na polskim rynku, ale dałem sobie spokój. Same podejrzane sztuki.

zgoda poza kosztem rozrzadu, kupuje sie od GM za ok 1000zl. sa tematy tu na forum.

przejechalem sie 2 lata temu 3.2, po przesiadce z 1.9jtdm po chipie brakowalo mi monentu obrotowego. auto bardzo ciezkie i motor sobie radzi z ta masa średnio.

jedyne zalety to dzwiek i wersje z q4 czy z automatem, pod kazdym innym wzgledem tbi jest znacznie lepsza opcja.

no i te awarie silników gdzie slupek trzeba wymieniac a nie ma skad wziasc a jesli to loteria za nascie tysiecy.

przekladka z cadillaca czy ktoregos chevroleta mozliwa ale cos tam trzeba pokombinować, pamietam z alfaowner ze chocby mocowanie alternatora nie pasuje i cos trzeba dorabiac.
 
Nom, na porządnym wydechu wolę zdecydowanie 3.2 JTS niż Busso.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

To widzę, że Ty Busso na dobrym wydechu nie słyszałeś:)
 
Przybliż wątek jeśli możesz. Najtańsze komplety jakie widziałem firmy Cloyes kosztowały 2500 zł.
to gdzieś wyczytałem na forum, był cały wątek i tak to jakoś wychodziło, przynajmniej jeśli chodzi o elementy które się wymienia, a nie te które wymienia się na zapas. nie wnikałem więcej, przyjąłem do wiadomości, a potem jak wiesz i tak skończyło się na TBi więc się sprawą nie interesowałem bardziej.
 
Wychodzi na to, że lepiej się będzie zainteresować jakąś rzędową szóstką zza zachodniej granicy.
 
Wychodzi na to, że lepiej się będzie zainteresować jakąś rzędową szóstką zza zachodniej granicy.
Zależy jak trafisz. Do BMW też można się zrazić, bo tak samo sporo złomu z przekręconymi licznikami do nas przyjeżdża.
 
To mi zryliście światopogląd, a już byłem najarany na 3.2 JTS :(
 
Szukam po internetach i nawet jestem zdziwiony brakiem fajnego projektu np Brery z Busso lub jakąś inną ciekawą jednostką w ramach swapa za 3.2 jts.

Oczywiście mam świadomość że to gruby projekt ale zapaleńców Alfy z zasobnym portfelem w Europie nie brakuje. Jak wiadomo jak budżet pozwala wszystko jest możliwe.
Chyba że widzieliście że upchnął ktoś cis ciekawego do Brery (159) ?
 
Ostatnia edycja:
Zależy jak trafisz. Do BMW też można się zrazić, bo tak samo sporo złomu z przekręconymi licznikami do nas przyjeżdża.


No pewnie, że można...tyle tylko że konstrukcja R6 i V8 z Bawarii ma wady liczone na palcach jednej ręki, które nie zrujnują budżetu domowego (no może poza przypadkiem mojego kumpla i jego 550i :))
...dodatkowo są mistrzami w klasie i niewiele palą. Relatywnie oczywiście
 
Amortyzatory
Powrót
Góra