Przekręt na podatku VAT przy sprzedaży auta - PRZECZYTAJ nim kupisz samochód.

Tomek_KRK

Nowy
Rejestracja
Maj 3, 2011
Postów
2,215
Lokalizacja
Kraków
Auto
AR 159
Na wstępie prosiłbym moderatora o przyklejenie tego wątku na stałe na górze strony, informacje w nim zawarte mogą bowiem uratować wiele osób przed wpadnięciem w pułapkę oszustów, sprzedających auta importowane z ominięciem podatku VAT 23%.

Coraz więcej na rynku pojazdów używanych pojawia się aut, które są sprzedawane z ominięciem bardzo ważnego punktu procedury importowej - wpłaty należnego podatku VAT (powinien być naliczony PRZY SPRZEDAŻY samochodu). Procedura importu i sprzedaży takiego samochodu wygląda banalnie prosto - dlatego obecnie trzeba bardzo uważać przy zakupie auta, które pierwotnie było w posiadaniu firmy (np. leasingowej) za granicą. Pokrótce teraz napiszę, jak wygląda zakup i "zalegalizowanie" takiego samochodu:
1. Rejestrowana jest firma z nipem UE, która może dokonywać zakupu samochodów za granicą, płacąc tam kwoty NETTO. Firma rejestrowana jest w Polsce lub za granicą - to ważna informacja - nie należy z góry zakładać, że jeśli sprzedawcą była firma zagraniczna, to wszystko jest w porządku.
2. Właścicielem w/w firmy jest "słup" - czyli osoba, z której ciężko ściągnąć później jakiekolwiek należności z tytułu zaległych podatków, firma po dokonaniu iluś transakcji najczęściej zostaje zlikwidowana i zakłada się następną.
3. Firma dokonuje bezpośrednio, lub przez komis, sprzedaży auta końcowemu nabywcy, wystawiając na niego fakturę VAT-marża, lub fakturę ze stawką VAT: "zw." lub "0%"
4. Nabywca, otrzymując fakturę, dowód opłaty akcyzy, przegląd techniczny, tłumaczenia i opłatę recyklingową, dokona bezproblemowej rejestracji samochodu - bowiem dysponuje wszystkimi niezbędnymi dokumentami do zarejestrowania samochodu, a wydział komunikacji nie sprawdza, czy samochód podlegał obowiązkowi opłacenia podatku VAT, czy też nie. Teoretycznie więc nabywca ma legalnie nabyty i zarejestrowany pojazd.
5. Urząd Skarbowy, na który zarejestrowana była firma, dokonująca sprzedaży auta, z około 3-miesięcznym opóźnieniem otrzymuje wykaz transakcji wewnątrzwspólnotowych, które podlegały opodatkowaniu 23% VAT-em. Firma, która nie uiściła podatku - wzywana jest do wyjaśnienia sytuacji - to może potrwać ok. miesiąc.
6. W międzyczasie firma, dokonująca "usuwania podatku VAT" z jasnych względów zostaje zlikwidowana.
7. Urząd Skarbowy, na podstawie numeru VIN samochodu będącego przedmiotem postępowania, dociera do końcowego nabywcy i nabywca jest wzywany do Urzędu, gdzie zapozna się z niewesołą dla niego sytuacją. Jej zakończenie może wyglądać następująco:
- właściciel samochodu płaci zaległy VAT z odsetkami (za ok. 4-6 miesięcy, w zależności, jak szybko uda się do niego dotrzeć) i może dalej eksploatować samochód,
- samochód zostaje zatrzymany do momentu zakończenia postępowania karno-skarbowego (a to może trwać np. 2 lata), po czym tak czy inaczej pozostaje obowiązek zapłacenia zaległego podatku VAT.

Teraz istotna uwaga - komis, będący pośrednikiem w takiej transakcji, jest prawnie zupełnie czysty. Komisant bowiem nie może w prosty sposób sprawdzić, czy auto, które sprzedawał jako pośrednik, miało mieć VAT opłacony, czy też nie. Importer bowiem nie ma obowiązku przedstawiania faktury zakupu samochodu, aby dokonać transakcji sprzedaży. Dlatego komis nie będzie pociągany do odpowiedzialności prawnej i nikt nie będzie z komisu ściągał żadnych należności.

Znana jest procedura - jak więc się ustrzec przed zakupem takiego samochodu (gdzie najczęściej takie auta są to niezłe okazje rynkowe, bo mogą mieć cenę 23% niższą od średniej rynkowej - z racji brakującego VAT-u)?

1. Jeżeli firma sprzedaje auto na fakturę z 23% VAT - temat jest prosty - w 100% firma odpowiada za obowiązek odprowadzenia podatku z faktury, którą wystawiła. Fiskus może ścigać wtedy tylko i wyłącznie sprzedawcę (zakładamy, że samochód nie pochodzi z kradzieży, bo wtedy jakkolwiek by go nie sprzedawać - będzie to nielegalne). W tej sytuacji kupujący nie musi się martwić o sprawę podatku VAT.
2. Jeżeli firma sprzedaje auto na fakturę VAT-marża - należy zrobić 2 rzeczy:
a) sprawdzić po numerze VIN, kto był pierwszym nabywcą samochodu - takie informacje znajdują się w bazach dealerów - jeżeli była to firma (najpopularniejsze firmy leasingowe to: Axus N.V, Arval, Lease Plan, BCA) - to zapala się pierwsza lampka ostrzegawcza
b) sprawdzić, kto widnieje jako właściciel w dowodzie rejestracyjnym pojazdu - i tu ważna informacja - dowód musi pochodzić z kraju, z którego został PO RAZ PIERWSZY zakupiony pojazd. Może bowiem się zdarzyć, że ktoś takie auto w międzyczasie "zalegalizuje" np. na Słowacji, albo na Litwie. Weryfikację, czy dowód jest dowodem z pierwszego nabycia auta przeprowadzić można bardzo prosto - każdy dowód rejestracyjny ma datę wydania. Jeżeli więc dowód wydano 14.03.2005 roku, a auto ma datę I-szej rejestracji w dokładnie tym samym dniu (lub parę dni wcześniej) - to jest to dowód z pierwszego nabycia samochodu od dealera. Jeżeli w dowodzie widnieje jako właściciel firma - druga lampka ostrzegawcza.
3. W przypadku, gdy obie w/w weryfikacje dały pozytywną informację (mamy w obu przypadkach firmę jako właściciela pojazdu) - to na 99% sprzedający powinien naliczyć VAT przy sprzedaży samochodu.

I teraz kolejna ważna uwaga - powyższa procedura dotyczy tylko i wyłącznie sytuacji, gdy samochód w Polsce sprzedaje FIRMA (bezpośredni importer, komis, itp.). Osoby fizyczne, nabywające pojazd za granicą, płacą tam PEŁNĄ kwotę, obejmującą stawkę VAT obowiązującą w kraju, w którym dokonywana jest transakcja kupna-sprzedaży. Podobnie nabycie samochodu za granicą od osób fizycznych jest w Polsce zwolnione z podatku VAT - tak więc jeśli właścicielem samochodu była za granicą osoba prywatna - nie ma do niej zastosowania powyższy wywód.

Są przypadki, bardzo sporadycznie spotykane, gdy firma za granicą sprzedaje pojazd w cenie brutto (ze stawką VAT zw. lub 0%). Aby mieć pewność, że w ten sposób dokonano transakcji - należy się skontaktować ze sprzedawcą za granicą, bo znając umiejętności Polaków w kwestii tworzenia nowych faktur VAT, nie mających nic wspólnego z oryginalnymi fakturami, jakakolwiek inna próba sprawdzania oryginalności faktury zakupu pojazdu może się okazać nieskuteczna.

I następna uwaga - weryfikacja dokumentów pojazdu w Urzędzie Skarbowym czy też w Wydziale Komunikacji nic nie daje. Sprzedający, przekazując komplet dokumentów niezbędnych do zarejestrowania samochodu, nie przekazuje nabywcy faktury potwierdzającej zakup pojazdu, ani innych dokumentów, które zawierałyby informację, że transakcja miała lub nie miała być opodatkowana stawką 23% VAT. A nawet, jeśli ową fakturę da do wglądu - Urząd Skarbowy ani Wydział Komunikacji nie będzie w stanie w prosty sposób zweryfikować jej autentyczności - wymagany jest w tej sytuacji kontakt z drugą stroną transakcji - czyli firmą sprzedającą za granicą samochód. I raczej mało komu uda się nakłonić jakiegokolwiek urzędnika, aby dzwonił za granicę i konsultował z tamtejszym księgowym takie rzeczy. Wydział Komunikacji natomiast stwierdzi, że kupujący ma pełny komplet dokumentów niezbędnych do rejestracji i potwierdzi, że auto można zarejestrować.

A teraz najciekawsze - finalnie straci na całym procederze "unikania VAT-u" tylko i wyłącznie końcowy nabywca samochodu. Posiada bowiem pojazd, który jest przemiotem postępowania karno-skarbowego (nielegalne wprowadzenie pojazdu na rynek) - a więc w łatwy sposób można zwindykować z niego należność - wystarczy zatrzymać pojazd, a następnie wystawić go do przetargu, jeżeli właściciel nie zechce uiścić podatku VAT. Raczej mało prawdopodobne jest, żeby nie sprzedać auta za kwotę, pozwalając pokryć podatek VAT. Dlatego na dzień dzisiejszy nie bardzo Urzędom Skarbowym opłaca się ścigać firmy, dokonujące nielegalnego wprowadzenia pojazdów na polski rynek. Wszakże tak czy inaczej będzie się dało ściągnąć wymaganą należność - jest bowiem co zabezpieczyć na czas postępowania.

Wisienką na torcie niech będzie fakt, iż auta, będące przedmiotem takich przekrętów, najczęściej są w doskonałym stanie wizualnym oraz technicznym. Dlatego potrafi to uśpić czujność kupujących - mają bowiem oni święte przekonanie, że nabywają świetny samochód w bardzo atrakcyjnej cenie - trzeba się więc spieszyć, żeby ktoś nie podkupił okazji. I im droższy samochód - tym ryzyko większe - po transakcji więcej zostaje pieniędzy z tytułu niezapłaconego podatku VAT.
 
Bardzo dobry, przydatny tekst.
Tak pokrótce:
- Kolejny dowód na syf i paraliż instytucji odpowiedzialnych za wprowadzanie samochodów do obrotu w naszym kraju
- paradoksalnie kiedy zwykły użytkownik chce się czegoś dowiedzieć o samochodzie po vin to jest to jedna wielka tajemnica. Jednak kiedy trzeba kowalskiego po Vinie ścignąć wszystko idzie sprawnie jak po maśle.
- wydaje mi się, że nawet po tym jak człowiek, który wtopił dostanie wezwanie i gorąco mu się wokół dupy zrobi, w niczym mu to nie przeszkodzi i opchnie samochód kolejnemu jeleniowi. Wiadomo, sprawa dla sądu ale ostatni właściciel i tak ma przewalone po całości. Tak wiec uważać trzeba także na okazje od polskich sprzedawców. Żal.pl.
 
Stary numer w nowej odsłonie.
Jeżeli chodzi o VAT i akcyzę, to nasze państwo wykazuje ogromną skuteczność w ich odzysku.
 
Najgorsze jest to że tak na prawdę nie do końca jest możliwość sprawdzenia czy auto zostało faktycznie sprzedane po cenie netto czy brutto .......brutalna prawda i sprzedawcy też o tym wiedzą więc kombinuję....
 
bardzo dobry, przydatny i ciekawy opis! brawo!!
ten chwyt działa oczywiście tylko na tych co chcą ominąć zapłatę 2% od PCC3 fakturą VAT marżą
 
Najgorsze jest to że tak na prawdę nie do końca jest możliwość sprawdzenia czy auto zostało faktycznie sprzedane po cenie netto czy brutto .......brutalna prawda i sprzedawcy też o tym wiedzą więc kombinuję....

Temat jest prosty - jeżeli masz fakturę z 23% VAT przy sprzedaży auta - to śpisz spokojnie.
 
Polak potrafi, dlatego nie ma sensu zapalać się na okazję tylko trzeba trzeźwo myśleć kupując samochód.
 
I to jest Polska właśnie teoretycznie vat powinien doliczyć sprzedawca w Polsce (importer) i to on powinien być wziety do odpowiedzialności a nie NABYWCA!!!!!!! tylko u nas najprościej ukarać duchawinnego obywatela który to na dodatek został oszukany.
 
I to jest Polska właśnie teoretycznie vat powinien doliczyć sprzedawca w Polsce (importer) i to on powinien być wziety do odpowiedzialności a nie NABYWCA!!!!!!! tylko u nas najprościej ukarać duchawinnego obywatela który to na dodatek został oszukany.
Bo Polska to dziwna Kraina:rolleyes:
 
I to jest Polska właśnie teoretycznie vat powinien doliczyć sprzedawca w Polsce (importer) i to on powinien być wziety do odpowiedzialności a nie NABYWCA!!!!!!! tylko u nas najprościej ukarać duchawinnego obywatela który to na dodatek został oszukany.

Widzisz - sprawa nie jest do końca taka prosta, jak Ci się wydaje. A co z towarem, który się znalazł na rynku w sposób bądź co bądź nielegalny? Jeżeli ścigałbyś tylko importera, to wtedy masz otwartą ścieżkę do tego, żeby wpuścić na rynek dowolną ilość samochodów, bez opłacania VAT-u. Wystarczy tylko stworzyć firmę, w której importerem będzie Józek spod mostu i zaimportuje on 40 samochodów, po sto tysięcy netto jeden. A potem pojedzie sobie pod jakiś zagraniczny most, np. w Austrii i tyle go widzieli.
Generalnie zarówno przy wprowadzaniu na rynek towaru z ominięciem procedury celnej jest taka sama sytuacja - jak ktoś kupił pseudociężarówkę, przy której nie dokonano opłaty akcyzy i UC zweryfikował ten fakt - to wzywa się do zapłacenia akcyzy importera, a jeśli ten już nie istnieje - to obecnego właściciela pojazdu. Posiada on bowiem towar nielegalnie wprowadzony na rynek.
 
Tomek mam takie pytanie - a co jak sprzedajacy - firma w PL ma zaswiadczeine VAT-25 na ktorym urzednik skarbowy wlasciwy dla tej firmy potwierdza zwolnienie nabywcy z VAT od wewnatrz wspolnotowego zakupu towaru w tym przypadku pojazdu. Wtedy moze wystawic fre marże dalej, czy nie ? NA logike wynikaloby z tego ze moze. Oczywiscie akcyza musi byc oplacona.

Z tego co wiem przy rejestracji auta wszystko jest dokladnie przeswietlane zeby wlasnie ukrocic kwestie przekretow przy VAT i akcyzie. Jesli sa watpliwosci auto nie powinno byc zarejestrowane...
 
Ostatnia edycja:
Tomek mam takie pytanie - a co jak sprzedajacy - firma w PL ma zaswiadczeine VAT-25 na ktorym urzednik skarbowy wlasciwy dla tej firmy potwierdza zwolnienie nabywcy z VAT od wewnatrz wspolnotowego zakupu towaru w tym przypadku pojazdu. Wtedy moze wystawic fre marże dalej, czy nie ? NA logike wynikaloby z tego ze moze. Oczywiscie akcyza musi byc oplacona.

Z tego co wiem przy rejestracji auta wszystko jest dokladnie przeswietlane zeby wlasnie ukrocic kwestie przekretow przy VAT i akcyzie. Jesli sa watpliwosci auto nie powinno byc zarejestrowane...

A jak urzędnik określa, czy VAT powinien być zapłacony, czy nie? Na podstawie zapisów na fakturze, której legalności nikt nie sprawdza.
 
Tomek_KRK a piszesz to na konkretnym przykładzie że ktoś ma takie kłopoty czy to tylko teoretyczne rozważania? bo to wszystko nie jest takie proste...

ad.1 jak firma jest zagraniczna to wtedy sam robisz WNT więc oczywiste jest że sam odpowiadsz za VAT...
ad.3 nie ma możliwości wystawienia polskiej faktury na samochód ze stawką 0% lub zw. , tzn. wypisac sobie można ale nie jest ona "poprawna" i nikt takiego samochodu nie zarejestruje
ad.4 jeśli nie masz faktury VAT, to potrzebujesz VAT-25 jeszcze, a część urzędów wymaga "odmownego Vat-24" pomimo pełej faktury VAT - więc wydział komunikacji zawsze sprawdza czy vat sie nalezał czy nie i czy został zapłacony
ad.5 US nie dostaje wykazu transakcji ,a jedynie kwoty obrotu z określonymi dostawcami z UE, poaztym ta deklaracja nie powoduje powstania zobowiązania podatkowego... jest jedynie podsumowaniem zakupu,więc dalsze rozumowanie tym torem nie ma za bardzo sensu...
nie rozumiem też że po co firma słup ma ją składać? skoro ma zniknąć...
ad.7 a skąd US ma wogole wiedzieć że chodzi o samochody? i kto ma im podac VIN? pomijając że na tym etapie nic się jeszcze US nie należy...
 
Ostatnia edycja:
Tomek_KRK a piszesz to na konkretnym przykładzie że ktoś ma takie kłopoty czy to tylko teoretyczne rozważania? bo to wszystko nie jest takie proste...

ad.1 jak firma jest zagraniczna to wtedy sam robisz WNT więc oczywiste jest że sam odpowiadsz za VAT...
ad.3 nie ma możliwości wystawienia polskiej faktury na samochód ze stawką 0% lub zw. , tzn. wypisac sobie można ale nie jest ona "poprawna" i nikt takiego samochodu nie zarejestruje
ad.4 jeśli nie masz faktury VAT, to potrzebujesz VAT-25 jeszcze, a część urzędów wymaga "odmownego Vat-24" pomimo pełej faktury VAT - więc wydział komunikacji zawsze sprawdza czy vat sie nalezał czy nie i czy został zapłacony
ad.5 US nie dostaje wykazu transakcji ,a jedynie kwoty obrotu z określonymi dostawcami z UE, poaztym ta deklaracja nie powoduje powstania zobowiązania podatkowego... jest jedynie podsumowaniem zakupu,więc dalsze rozumowanie tym torem nie ma za bardzo sensu...
nie rozumiem też że po co firma słup ma ją składać? skoro ma zniknąć...
ad.7 a skąd US ma wogole wiedzieć że chodzi o samochody? i kto ma im podac VIN? pomijając że na tym etapie nic się jeszcze US nie należy...

Piszę niestety na podstawie konkretnych przykładów.

Przeczytaj JESZCZE RAZ DOKŁADNIE to co opisałem. Tam jest naprawdę krok po kroku przedstawiona procedura sprzedaży auta z ominięciem wpłaty podatku VAT.
Ad. 3 - faktura VAT-marża
Ad. 4 - nie potrzebujesz
Ad. 5 - US dostaje kwoty obrotu podlegające opodatkowaniu i wystarczy - takie same kwoty masz mieć na deklaracjach miesięcznych VAT-7.
Firma słup nic nie składa. Ona tylko sprzedaje dalej auta
Ad. 6 - bo firma, która będzie sprzedawała towar, w końcu zostanie zapytana, o jaki towar chodziło - jak polski odbiorca zniknie z rynku.
 
Była kiedyś firma przy granicy niemieckiej, która sprzedawała atrakcyjne Audi i BMW. Działali przez 2 lata na bardzo dużą skalę i później zniknęli z rynku ;)
 
Najprościej pisać kupują tam na fakturę vat a sprzedają na zwykłą umowę która to się ładnie nazywa vat-marża
 
...co jednak w momencie gdy samochód jest już zarejestrowany w PL w dowodzie jeden wlasciciel (osoba prywatna z imienia i nazwiska) i chce te auto (które wcześniej sprowadzil z UE) sprzedać na FV Vat-marza. Oczywisce kwota dużo nizsza niż faktyczny zakup...?

- - - Updated - - -

...dodam, ze juz od połowy roku jest na tej osobie, please pomozcie. Tomek_KRK? :)
 
Generalnie nie ma znaczenia, kto sprzedaje auto - czy importer, czy osoba, która to auto od importera kupiła, zarejestrowała i użytkuje. Auto takie będzie wcześniej czy później przedmiotem postępowania karno-skarbowego i zostanie (najprawdopodobniej) zabezpieczone a konto zaległości w podatku VAT. Jeżeli nie będzie się dało zwindykować należności od importera - będzie ona windykowana z samochodu, który został zarejestrowany z ominięciem opłacenia obowiązkowego podatku VAT.
 
Generalnie nie ma znaczenia, kto sprzedaje auto - czy importer, czy osoba, która to auto od importera kupiła, zarejestrowała i użytkuje. Auto takie będzie wcześniej czy później przedmiotem postępowania karno-skarbowego i zostanie (najprawdopodobniej) zabezpieczone a konto zaległości w podatku VAT. Jeżeli nie będzie się dało zwindykować należności od importera - będzie ona windykowana z samochodu, który został zarejestrowany z ominięciem opłacenia obowiązkowego podatku VAT.
tzn on je sprowadził jako powypadkowe z firmy która je leasingowała we fracnji, twierdzi ze na FV-marza. Naprawił je i jeździł a teraz sprzedaje tez na FV-marza. Podatek rozumie zapłaci nowy nabywca jeżeli dojdzie do transkacji? a co będzie jeżeli ewentualnie sprzedawca podpisze ooswiadczenie o braku wad prawnych takich jak VAT i zobowiazuje się do ich pokrcyia? zostanie to uznane w przypadku jakiegokolwiek postepowania? dzięki Tomek!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra