• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[146] Problem z obrotami i piskami na zimnym po odpaleniu...

Rejestracja
Lip 20, 2009
Postów
1,243
Wiek
37
Lokalizacja
Tychy
Auto
156 SW 2.5 V6 2002/03 192KM
Witam.

Moja Bella cierpi na poranne bolączki, ale nie miałem na razie okazji, żeby jakiś mechanik do tego zajrzał. Mianowicie, odpala silnik rano i:
- obroty w okolicy 500 obr/min i trzęsie silnikiem troszkę
- im więcej urządzeń elektrycznych załączę tym gorzej i obroty bardziej spadają
- z pod maski słychać piski rolek, albo alternatora, albo klimy, sam nie wiem
- jak załączam klimę to obroty spadają i mają cięzko wejść na jałowym na 900
wszystko przechodzi jak się silnik trochę rozgrzeje, kilka razy wejdę na 2000obr/min i już luzik..

Co myślicie, bo ja tak 'na oko' to stawiam, że trzeba:
- wyczyścić przepustnicę
- przyjrzeć się altkowi
- przyjrzeć się sprężarce od klimy
- czy sonda może mieć coś z tym wspólnego? Bo mam do wymiany..
- może coś z termostatem? Strzelam już we wszystko, ale nie chcę wymieniać po kolei, bo to drogi interes wychodzi.. :hang2:

Dodam, że aku mam dobry, krokowiec i przepływka są ok (jedno czyszczone a drugie nowe :P)...

Może mięliście coś podobnego? Postaram się nagrać rano filmik tych pisków z pod maski, może coś da.

Z góry dzięki za pomoc i pozdrawiam,
GrzesiuŻar
 
Pewnie jakieś łożysko dogorewa i stąd te odgłosy. Zatarte lub rozleciane łożysko może narobic szkód, więc lepiej to szybko sprawdzic.
Ja bym się najpierw przyjrzał rolce napinającej i prowadzącej. Najlepiej zrzucic pasek, pokręcic wszystkim i posłuchac co szumi, albo podjechac do mechaniora i niech osłucha alfe.
 
Na pierwszy ogień altek i klima, sprawdź czy daje Ci dobre napięcie i czy łożyska w tych dwóch nie są powycierane. Brudna przepustnica powoduje falowanie obrotów i przygasanie na jałowym, więc to raczej nie to.
 
Tak z porannego odpalania to wtryski w TSach potrafią piszczeć... zwłaszcza, ze reszta objawów wskazuje na problem ze sterowaniem/zasilaniem.
 
Pewnie jakieś łożysko dogorewa i stąd te odgłosy. Zatarte lub rozleciane łożysko może narobic szkód, więc lepiej to szybko sprawdzic.
Ja bym się najpierw przyjrzał rolce napinającej i prowadzącej. Najlepiej zrzucic pasek, pokręcic wszystkim i posłuchac co szumi, albo podjechac do mechaniora i niech osłucha alfe.

No właśnie takie objawy są tylko po nocy, więc musiałbym zostawić Bellę na jeden dzień, żeby osłuchali. Ale z rozrządem raczej niebardzo, bo mam nowy od września zakładay w ITALAUTo i jak na razie wszystko jest ok. A słychać to tylko podczas zimnych i wilgotnych odpaleń, i im dłużej chodzi silnik tym bardziej ustają odgłosy. Obstawiam altka, muszę podjechać do elektryka, żeby mi go sprawdził... A później zobaczę dalej jak się nie uda ten trop.

A te wtryski jakoś specyficznie piszczą? Może szumią, ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić piszczenia wtrysków :)

Dzięki za podpowiedzi!! Jak coś Wam wpadnie do głowy jeszcze to piszcie :rolleyes:
 
Pisząc o rolkach miałem na myśli te które są w napędzie urządzeń-napinacz i rolka prowadząca. Sprawdziłbym jeszcze pasek.
Piszczących wtrysków nigdy nie słyszałem.
 
Jak u mnie piszczały wtryski, to byłem pewien, ze to pasek... więc piszczą klasycznym piskiem :]
ten pisk trwa może 0,5 sekundy, a potem jest już normalnie. Podczas jazdy auto wtedy potrafi zmulić (wciskasz gaz i dopiero po sekundzie zaczyna jechać...)
 
Sprawdź kolego ładowanie możliwe ze po nocy zwłaszcza że taka pora roku a nie inna zbiera się wilgoć na pasku od alternatora czy tam na kołach pasowych i stąd te piski, bo skoro mówisz że jak go przegazujesz kilka razy jest ok to po prostu ślizga Ci się pasek od alternatora. Stąd też jak włączasz urzadzenia elektryczne pobór prądu jest wiekszy i dlatego brakuje go silnikowi. Ja stawiam na pasek, mogę się mylić. Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra