Problem z CODE

matezoma

Nowy
Rejestracja
Sie 16, 2011
Postów
844
Lokalizacja
Olsztyn
Auto
166 3.2
Od wczoraj mam problem z niegasnącą kontrolką CODE. W piątek alfa jeździła bez problemu, w sobotę rano wsiadam i kontrolka nie gaśnie.
Rozebrałem wszystko pod nogami kierowcy i przeczyściłem Kontaktem wszystkie kostki, przetarłem antenę od immo, podokręcałem klemy aku, sprawdziłem bezpieczniki - alfa odpaliła.
Dziś rano znowu jednak to samo, kontrolka nie gaśnie.
Co ja mam z tym cholerstwem zrobić?
 
Moim zdaniem jedynym rozsądnym wyjściem, jeśli usunięcie przyczyny awarii której będzie kosztować więcej niż 150 zł jest zrobienie immo off na ECU silnika. Wtedy pozbywasz się problemu immobilizera raz na zawsze. Sprawdź styki przy sterowniku silnika, przeczyść je kontakt sprayem, może to coś pomorze.
 
A sprawdź kostkę w kluczyku.Może tam jest problem taki,jaki był u mnie.Kostka przesunęła się w kluczu na koniec i nie zadziałała.
 
Odkąd swieci się Code to nie mogę połączyć się z ecu i odczytać błędów. Wszystkie styki już czyściłem. Aku jest sprawny.
 
Ale nie możesz się dobić do ECU czy IMMO ?
Czy do jakiegoś jeszcze modułu nie mozesz się dostać ?

Za błędy winić Tapatalk i operatora MB526
 
Mogę się połączyć z abs. Z silnikiem nie mogę. Gdy wczoraj Code się nie świecił to mogłem z silnikiem. Nie mogę odpalić awaryjnie z karty kodowej bo jakiś cwok usunął zarowke kontrolki silnika w liczniku. Albo zamówię nowa antenę immo(może to ona winna) albo zrobię immo off.
 
A możesz się połączyć z IMMO ?
wygląda to na problemy z zasilaniem/masą.
 
To przerób na szybko interfejs i działaj.
A odnośnie anteny to zmierz jej rezystancję.
 
Danus można to naprawić, może to antena może coś innego. Ale w autach z tego rocznika lepiej jest po prostu zrobić immo off bo i tak jesteśmy skazani na awarię tego elementu. Lepiej to zrobić i mieć z głowy niż potem 500 km od domu na wakacjach zastać kontrolkę "CODE" na desce rozdzielczej. Sam wywaliłem sobie immo przy pierwszej możliwej okazji, bo wiem ile kosztuje dorobienie oryginalnego kluczyka lub holowanie do domu.
 
Danus można to naprawić, może to antena może coś innego. Ale w autach z tego rocznika lepiej jest po prostu zrobić immo off bo i tak jesteśmy skazani na awarię tego elementu. Lepiej to zrobić i mieć z głowy niż potem 500 km od domu na wakacjach zastać kontrolkę "CODE" na desce rozdzielczej. Sam wywaliłem sobie immo przy pierwszej możliwej okazji, bo wiem ile kosztuje dorobienie oryginalnego kluczyka lub holowanie do domu.

Sorry, ale wychodząc z tego założenia, nie powinienem jeździć dalej niż 10km od przysłowiowego "komina". Takich elementów mogących się zepsuć bez ostrzeżenia w naszych autach "z tego rocznika" jest dużo więcej, niż tylko immo. Zalatuje to troszeczkę podejściem pewnego "Mariana..."
 
Zalatuje to troszeczkę podejściem pewnego "Mariana..."

Do Mariana to mi daleko ;) Sam immobilizer w 166 jest po prostu bez sensu. No bo tak: Wyrafinowany złodziej i tak poradzi sobie z immo w 166 i zajmie mu to do 5 min, ale wyrafinowany złodziej nie będzie zainteresowany 166. Totalnego amatora powstrzymamy zwykłą stacyjką i kluczykiem. Wywaliłem immo przy okazji modyfikacji sterownika silnika i uważam że jest to uzasadnione, bo jedyną osobą którą to zabezpieczenie powstrzymało by przed odpaleniem samochodu był bym ja i to w momencie awarii antenki, odbiornika, sterownika silnika albo kluczyka.

Jeśli da się to łatwo naprawić bo kabel, bo brudne, bo coś to można jeździć, ale jeśli miał bym wydawać powiedzmy 100 zł za używany odbiornik immo to po prostu zdjął bym immo ze sterownika silnika, tym bardziej zrobił bym to gdybym musiał wyrobić nowy kluczyk. Jeśli komuś zależy na lepszej ochronie auta to niech sobie zamotuje gdzieś przerywacz obwodu pompy paliwa, albo inne proste zabezpieczenie.

akich elementów mogących się zepsuć bez ostrzeżenia w naszych autach "z tego rocznika" jest dużo więcej, niż tylko immo.

No tak ale immo (CODE) w grupie fiata zawsze sprawiało problemy i usterkowość tego elementu jest ponadprzeciętna w porównaniu do rozwiązań innych koncernów. W Fiacie Siena 1.6 HL mój ojciec 2x musiał walczyć w ASO z tym tematem zostawiając grubą kasę aż w końcu ktoś za 300 zł wyłączył mu to w ECU i był spokój.
 
Dobra update tematu, dziś alfa zapaliła, pochodziła i zgasła. Na lawetę i do mechanika. Na placu nie odpaliła za to wskazówki licznika wariowały. I tak na zmianę, odpala i wariuje.
Za to problem z immo póki co zniknął. Co się dzieje? Aku sprawdzone, jest ok.
 
Wariowanie wskazówek to najczęściej objaw padającego aku lub kiepskich połączeń masowych i plusowych aku-buda-silnik.
 
Dokładnie. Pewnie poszedł przewód masowy, są chyba dwa? Jeden na aku, drugi na silniku
 
Elektryk to wszystko posprawdzał, mówi że wszystko ok. Teraz na celownik bierze ten komputer za kolektorem.
 
Auto pali ale nie można połączyć się kompem do ecu. Brakuje już pomysłow.
 
Musisz przedzwonić połączenia ECU z portem OBD i zobaczyć czy wiązki są całe. Nie zaszkodzi wyczyścić złącz przy ecu za pomocą kontakt spraya. CODE i niemożność połączenia z ECU przez port OBD wskazuje na problemy z głównymi wiązkami do ECU.
 
Czyszczenie wszystkich złącz to pierwsze co zrobiłem.
Czy da się jakoś źle zamontować cewki? :P Bo od momentu wymiany wszystkich są te moje problemy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra