Problem z blacha i kolega:)

  • Autor wątku Autor wątku peters2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

peters2

Guest
Mam kolege ktory jest duzym zwierzeciem,przysiadl mi na boczku mojej 166.Niestety zostaly po tym male wglebienia na boczkach mojej belli.Wglebienia dosyc widoczne pod swiatlo:((((O ile problem z kolega juz rozwiazalem (six feet under:))) o tyle nie wiem co zrobic z ta blacha.Macie jakies domowe pomysly na wyprostowanie takich wglebien?
 
hmm no nie ciekawie w 99% nieda sie tego wypukac idealnie jedyna metoda to szpachla i lakier pracuje w zakładziemechaniczno-blacharskim tak ze widziałem juz wiele takich przypadkow niestety koszt ok 300zł
 
Jeżdżę na myjnie ręczną, i na płocie nieopodal widnieje reklama pewnej firmy, która głosi iż usówa wgniecenia karoseryjne bez konieczności lakierowania...
Nie mam pojęcia o co biega, lecz postaram sie o jakieś info na ten temat i napiszę Ci ok?
 
604 804 672 lub 607 621 815.
Na tej tablicy są podane tylko te telefony. Zadzwoń może się czegoś dowiesz :)
 
dziekuje ci bardzo,sprawe juz zalatwilem we wlasnym zakresie-wyciagnalem blache przyssawkami do palmtopa z nawigacja :lol:
 
Mialem wlasnie pisac, ze jest to popularne w niemieckich firmach, zamiast szpachlowania -specjalnymi przyssawkami i przedluzkami wkladanymi pod blache usuwaja wszelkie wgniecenia, zarowno male z "parkingow" jak i wieksze po stluczkach jezeli lakier nie odprysnal :wink:
 
No i fajnie, że się uporałeś z tymi wgnieceniami... A sposób na pryssawki niezły :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra