• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[155] problem przy odpalaniu

sikor155

Nowy
Rejestracja
Lip 7, 2009
Postów
898
Wiek
36
Lokalizacja
łódz(Śródmieście)
Auto
AR 155 V6,156 1,8 16v
Mam problem z odpalaniem muszę krecic rozrusznikiem tak 10 sek zeby ją odpalić .słyszałem ze 8 zaworówki tak mają a i jeszcze dodam ze rozrusznik jest strasznie głosny
 
Masz coś nie tak z zasilaniem w paliwo i 8 zaworówki tak nie mają. rozrusznik też czasem warto wyjąć i go zregenerować tym bardziej że jednak z nim coś sie dzieje
 
stanowczo za długo. u mnie dlugo odpala jak akumulator jest już słaby, przy naładowanym odpala prawie od razu.
 
Odgrzewamy kotlecika hehe
Mam podobny problem.Ciężko odpala po nocy jak jest zimna.Nie zawsze się tak dzieje.Trzeba wtedy wcisnąć gaz w podłogę i wtedy jaśnie Pani zaczyna się odzywać.Zastanawia mnie dlaczego trzeba wcisnąć gaz do oporu.Ktokolwiek widział ktokolwiek wie?:)
 
Łukaszu ale, która, masz ich tyle :D

Pytanie podstawowe czy po przekręceniu kluczyka pompa dobija ciśnienie. Wiadomo nie dzieje się tak zawsze ale po dłuższym staniu na pewno.
 
Rafał a o jakiej mowa jest wyżej?:P 1.8 8v:)
Powiem Ci tak.Nasłuchiwałem pompy i nie słyszałem jej więc pomyślałem że ciśnienie trzyma.Później pompa już normalnie słyszalna była.Co odkryłem jeszcze.Wolne obroty kuleją.Wahania w przedziale 100-200 obr.Postoi troszkę i już znowu ciężko odpala.Czytałem trochę wątków na forum i zastanawiam się rozjechanym ecu benzyny (ma gaz).Kuźwa przecież to prosty silnik a ja się motam.Masakra.Dolot szczelny nawet gumy wymieniłem między kolektorami.ECU nie pokazuje błędów.PWN rok czasu mają.Cewki pomierzyłem.Czujnik ssania działa.Świece mają już z 5 lat.Kiedyś kupowałem jakieś NGK platynowe na 100 tyś km.Po wykręceniu okazały się okopcone.Za dużo wachy spala.Czyżby ją zalewało?Jak zdjąłem kolektor to ukazała mi się chmurka dymu i zaśmierdziało czystą wachą.Opary zapewne.Tak już sobie myślę że każdy ślad jest ważny:P A może poprostu głowicę szlag trafił.Wypaliły się gniazda i po akcji :)
 
komprechę można dla pewności zmierzyć ale jakby powypalało gniazda to by silnikiem telepał. Zrób ecu reset tak na więcej niż 10 min, zobacz czy po załączeniu zapłonu krokowy się otwiera (trzeba zdjąć wężyk za niego). Pomierz jeszcze czujnik położenia przepustnicy (bo wciśnięty pedał gazu na max przed odpaleniem powoduje odcięcie wtrysków) może coś mu się wali.


dalej to już chyba pozostaje tylko ecu i przepływka skoro piszesz, że czujnik temp. na termostacie jest sprawny
 
Reset robiony ale krokowca i TPSa nie badałem.Jutro cza będzie to ogarnąć szybciorem.Sondę jeszcze luknę może jej coś od....:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra