• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Problem alfa romeo 147

Q

qwerty1992

Guest
Witam wszystkich jestem młodym posiadaczem alfy romeo 147 1.9 jtd z 2004r. mój problem wygląda następująco
podczas jazdy na ostrych zakrętach zacina mi sie pedał gazu, jest tak na każdym biegu, pedał jest martwy ( dodam odrazu ze samochód jest zatankowany pod sam korek, tak wiec nie ma możliwości że paliwo gdzies sie przechyla i brakuje go),mało tego problem też sie powtarza na górce jeśli stoję na lekkim podjeździe i chce ruszyć to samochód momentalnie gaśnie( zapowietrza się, po kilkukrotnym przekręceniu kluczyka znowu sie zapala i jeśli droga jest równa jedzie bez probe mu.) czytałem na tej strone że problemem może być paliwo ze statoli tzw. GOLD alfą przejechałem już 11tyś km i problem pojawił się niedawno a cały czas jeździłem na tym paliwie. dodam jeszcze że pompa paliwa jest Ok ponieważ podczas przekręcania kluczyka na zapłon słychać jej prace. ja osobiscie dopuszczam dwie możliwości w baku musi znajdować sie jakieś zanieczyszczenie, albo jakiś przewód jest nieszczelny. chciałbym sie tez dowiedzieć jak to jest z pompą w naszej alfie czy ona chodzi tylko podczas zapłonu a później silnik sam sobie "ssie" ropke czy chodzi cały czas... dodam jeszcze że wykluczyłem też możliwość tego że jakaś kostka od pedału gazu się odpięła. Samochód sie najnormalniej w świece zapowietrza a ja nie wiem co moze być tego powodem, jeśli ktoś ma jakiś pomysł albo miał podobny problem to proszę o pomoc
 
Mało pomocna ale troche smieszna odpowiedź z mojej strony :)
Kolega lał często ropuche ściąganą z tirów do swojej beemki. Dla zachowania czystości, na lejek zakładał rajstope matki i któregos razu rajstopa mu się ściągneła i poszła do baku razem z ropuchą :D Od tamtej pory czasem mu gasnie z niewiadomych przyczyn niefortunnie na środku skrzyzowania :)
 
Mało pomocna ale troche smieszna odpowiedź z mojej strony :)
Kolega lał często ropuche ściąganą z tirów do swojej beemki. Dla zachowania czystości, na lejek zakładał rajstope matki i któregos razu rajstopa mu się ściągneła i poszła do baku razem z ropuchą :D Od tamtej pory czasem mu gasnie z niewiadomych przyczyn niefortunnie na środku skrzyzowania :)

heheh spoko:D życia nie można przecież brać za poważnie:D ludzie na stacji pewnie by umarli ze śmiechu jak bym na stacji wyciągnął rajstopę, ale może to by pomogło:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra