yaniq
Nowy
- Rejestracja
- Sie 2, 2021
- Postów
- 831
- Auto
- Alfa Romeo 159 1,9 JTS
W transporcie drogowym to działa .
Ale w przypadku transportu morskiego działa to tylko w jedną stronę :laugh:
Domyślasz się w którą? Gdy tylko pojawią się najmniejsze "powody" do podwyżki stawek, to armatorzy prędziutko je podnoszą. W drugą stronę już prawo popytu i podaży nie wpływa tak szybciutko na spadek cen.
Także wpływ podaży i popytu na cenę owszem - jest. Tylko nie wszędzie rzutuje tak samo na te ceny.
Dodam, że rynek transportu morskiego bardziej przypomina kartel, gdzie panuje zmowa cenowa niż wolny rynek.
Nie znam rynku transportu morskiego, ale znam klientów zlecających transporty i nie znam żadnego, który nie korzystałby z nadpodaży transportu czego odzwierciedleniem są właśnie giełdy transportowe, na których zlecenie dostaje ten, kto zaproponuje niższą stawkę, bo tak działa rynek.
Jeszcze raz Ci napiszę:
Wyobrażasz sobie transporcie drogowym ośmiokrotny wzrost stawek w ciągu miesiąca czy dwóch (nie pamiętam) z powodu wzrostu kosztów o około 30%?
Ja nie.
A w transporcie morskim taka sytuacja nie była dla nikogo wielkim zaskoczeniem.
Wyobrażasz sobie, że dostarczasz towar półtorej miesiąca po deklarowanym terminie i nie płacisz za to ani grosza kary?
W transporcie drogowym to nie do pomyślenia a w morskim - standard.
W jakim okresie miała miejsce 8 krotna podwyżka stawek transportowych w transporcie morskim, bo jakoś w cenach, odzwierciedlenia, taka gigantyczna podwyżka nie miała.
Kary są kwestią zapisów umów, a nie specyfiką danej gałęzi transportu.
Podałeś konkretną wartość. Spadek o 30%. Liczyłem na jakieś merytoryczne źródło a nie "poczytaj sobie".
Podałem Ci w 100% merytoryczne źródła, czego się spodziewasz, że wykupię Ci dostęp do tych giełd?
Dokładnie w tym: "Oczywiście, że procedury trwają i nikt nie twierdził, że jest to ani proste, ani krótkotrwałe, tyle tylko, że nie ma to nic wspólnego z marką samochodu, tylko szeroko rozumianym, wymiarem sprawiedliwości, który po rządach PiSiorów, jest w katastrofalnym stanie."
Moja odpowiedź dotyczyła dokładnie tego, a nie wielkiej światowej choroby, którą to zgrabnie starałeś się wybrnąć.
Byłoby dobrze, gdybyś rozumiał czytany tekst, bowiem ten fragment dotyczył procedur związanych z dochodzeniem swoich praw w sądzie, a więc twierdząc, że jest inaczej, sugerujesz, że pozwy przeciw Stellantis, są traktowane inaczej, niż pozwy przeciwko innym koncernom samochodowym?
Tutaj kolejna "manipulacja", ponieważ znam wielu transportowców, i ciągle jest tendencja wzrostowa, chyba, że mówimy o transporcie na wschód, ale o tym już ktoś wspominał.
Ja się powołuję na największe giełdy transportowe, a Ty na kilku znajomych, w dodatku nie twierdząc, że jest o 30% zapotrzebowania na transport mniej, tylko, że to zapotrzebowanie rośnie, czego ja nigdy nie podważałem, tak rośnie, bo w czasie pandemii ten spadek był o grubo ponad 50% i rynek transportowy się odbudowuje, dzięki zwiększaniu produkcji, ale jak napisałem wcześniej, to jest długotrwały proces.
Zasady współpracy z różnymi koncernami zdecydowanie różnią się od tych w Stellantisie, i to znacznie.
Z żadnym innym koncernem nie ma takich schodów jak tutaj, to jest po prostu dramat.
Zajmując się od ponad 20 lat w 80% obsługą aut włoskich mam lepszą współpracę z BMW i grupą VAG niż Stellantisem.
Dlatego przytoczyłem przykład Volvo, a takich, które można znaleźć w netcie, jest całe mnóstwo.
Poza tym, Ty, jako niezależny serwis, jesteś dla ASO konkurencją, a zatem trudno się dziwić polityce koncernu, który nie ułatwia życia swojej konkurencji.
Sądzę, że wszyscy to wiedzą, ale mimo to, warto przypomnieć, że produkt finalny w postaci samochodu, jest konglomeratem części dziesiątek, jeśli nie setek dostawców, a nie produktów koncernu, a zatem brak części, nie musi być spowodowany działaniami koncernu, tylko współpracą z dostawcami, którzy z kolei mają swoich dostawców i tak, aż do dostawców surowców.
Paradoksem jest fakt, że na forum miłośników i pasjonatów marki Alfa Romeo, dzięki wpisom ludzi, którzy tych samochodów nie posiadają, albo, jak wynika to z ich opinii, posiadają za karę, marka Alfa Romeo, jawi się jako jedna z najgorszych marek na rynku - to należałoby badać - bo to tak, jakby ktoś na forum miłośników i pasjonatów brydża, twierdził, że gra w szachy jest dużo lepsza, a gra w brydża, to głupota, a reszta miłośników i pasjonatów gry w brydża, przechodziłaby nad tym do porządku dziennego
Ostatnia edycja: