wiesz, troszke zabawne tłumaczenie - za wypadki nie odpowiada stan dróg czy jakiś krawężnik a sam kierowca, zawsze i to trzeba sobie uzmysłowic !
śmieszą mnie tłumaczenia kierowców, że była np. dziura na drodze gdyby nie ona nie doszłoby do wypadku. Drogi mamy jakie mamy i trzeba uczyc się po nich poruszac
myślisz, że samochód innej marki po takim co by tu nie ukrywac - solidnym dzwonie wystarczyłoby tylko wyklepac ?
kolega w ubiegłym roku miał wypadek calibrą. Podczas jazdy spadł mu na spodnie żar z papierosa, chciał go strzepac niestety pech sprawił, że dojeżdżał do mostku i zakrętu. Jechał w nocy, nie przekroczył 80km/h, spadł w dwu metrowy rów a calibra poszła na częsci bo nie dalo się jej już naprawic.
Nie wiem czy wiesz, ale wahacze są robione z żeliwa. Żeliwo ma takie właściwości, że dobrze tłumi drgania, jest odporne na korozję ziemną i wodną a dodatkowo jest dosyc tanie w produkcji (dlatego min. jest stosowane w przemyśle motoryzacyjnym) ale pod wysokim obciążeniem pęka.
nie rozumiem tutaj jednej rzeczy jak doszło do tego, że przywaliłeś tylnym kołem w krawężnik ?
jechałes może tyłem, czy obróciło Ci auto ?