• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Pierwsza poważna awaria...

  • Autor wątku Autor wątku Franio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Franio

Guest
Witam,
Moja Alfusia 166 V6T LPG z 2000 roku wyssała mi cały olej z silnika, z kominka leciały tylko czarne chmury, bark mocy i zgon. :( Koledzy cóż się mogło stać???? Co radzicie zanim odwiedze mechanika??? Odpowiem na każde pytanie co do tej usterki. Prosze o pomoc.
 
Najprawdopodobniej zatarłeś wał w silniku. Dlaczego nie sprawdzałes stanu oleju? przeciez wiadomo ze silniki turbo zasysaja olej.
 
Wyjaśnie jak to wyglądało...
Brak pracy zmusił mnie pewnego dnia do wyjazdu, alfe więc pozostawiłem w "opiece" pewnej osobie. Z samochodem nie miałem kontaktu ponad 3 miesiące, po powrocie pytając o problemy z samochodem usłyszałem że miały miejsce dwa przypadki zagotowania się wody, jak to dokładnie wyglądało nie wiem, poniewarz nie było mnie przy tym, ale po uzupełnieniu płynu ponoć było wszystko oki... i pewnego dnia osoba której pozostawiłem samochód pojechała nim do pracy i... z ledwością wróciła.... zero oleju w silniku, czarny dym i alfa nieczynnna. h0se166 czy mógłbys mi przybliżyć dokładniej przyczyne i skutki awarii oraz co powinienem czynić teraz?? Oczywiście żeby się nie naciąć u mechanika.
 
Teraz to raczej pozostaje Ci tylko usiąść i płakać bo prawdopodobnie stała się dla ciebie tragedia. Trzeba pojechac alfą na warsztat(podnośnik lub kanał) i odkręcić miskę olejową i zerknąć tu i ówdzie a następnie odkręcać stopki korbowodów badając stan panewek. Wtedy mechanik powinien wiedzieć wszystko. Koszt takiego sprawdzenia diagnozy nie powinien być wyższy niż 150zł bo więcej to zdzierstwo. Jeżeli wał będzie zatarty to trzeba sie dowiedzieć jak mocno bo jeżeli nie mocno to musisz dać wał do wyszlifowania , następnie zakupić nowe panewki i prawdopodobnie zakupić dodatkowy korbowód który prawdopodobnie uszkodziła panewka. Korbowód taki posiadam. Kosz remontu silnika oceniam na jakieś max 2tys chociaż zalezy na jak drogich mechaników znajdziesz bo nie którzy to nieźli ździercy. Ale jest jeszcze przykra wiadomość:( Jeżeli wał jest mocno przytarty to szlifowanie się nie uda więc będziesz musiał załatwić nowy wał lub cały silnk a to nie będzie łatwe ani tanie.
 
Teraz to raczej pozostaje Ci tylko usiąść i płakać bo prawdopodobnie stała się dla ciebie tragedia. Trzeba pojechac alfą na warsztat(podnośnik lub kanał) i odkręcić miskę olejową i zerknąć tu i ówdzie a następnie odkręcać stopki korbowodów badając stan panewek. Wtedy mechanik powinien wiedzieć wszystko. Koszt takiego sprawdzenia diagnozy nie powinien być wyższy niż 150zł bo więcej to zdzierstwo. Jeżeli wał będzie zatarty to trzeba sie dowiedzieć jak mocno bo jeżeli nie mocno to musisz dać wał do wyszlifowania , następnie zakupić nowe panewki i prawdopodobnie zakupić dodatkowy korbowód który prawdopodobnie uszkodziła panewka. Korbowód taki posiadam. Kosz remontu silnika oceniam na jakieś max 2tys chociaż zalezy na jak drogich mechaników znajdziesz bo nie którzy to nieźli ździercy. Ale jest jeszcze przykra wiadomość:( Jeżeli wał jest mocno przytarty to szlifowanie się nie uda więc będziesz musiał załatwić nowy wał lub cały silnk a to nie będzie łatwe ani tanie.
Nie do końca tak musi byc jak kol. pisze, olej co się przy niesprawnym turbo zdarza potrafi zassac do silnika, ale nie oznacza to tragedii jeżeli silnik był w porę unieruchomiony .Uzupełnij poziom oleju w silniku i go odpal . Jeżeli kontrolka oleju zgaśnie i nic nie stuka to co robic dalej i jak "złapac konie" ktoś Ci podpowie. Pozdrawiam
 
Nie do końca tak musi byc jak kol. pisze, olej co się przy niesprawnym turbo zdarza potrafi zassac do silnika, ale nie oznacza to tragedii jeżeli silnik był w porę unieruchomiony .Uzupełnij poziom oleju w silniku i go odpal . Jeżeli kontrolka oleju zgaśnie i nic nie stuka to co robic dalej i jak "złapac konie" ktoś Ci podpowie. Pozdrawiam
Jeśli wyssie cały olej z silnika i chodzi choćby przez chwilę "na sucho" to raczej nie ma czego szukać i się cieszyć, że silnik odpalił i nie stuka...nie stuka teraz, ale wkrótce zacznie :D Nic z przyrodzie nie ginie...
Samochód zostawić komuś żeby nim jeździł?? Auta i Kobiety się nie pożycza.
Na Twoim miejscu zostawiłbym komuś kluczyki, ale tylko po to żeby samochód przepalał co tydzień chwilkę i EWENTUALNIE przejechał się nim po podwórku/pod blokiem, a nie jeździł nim. Zagotowanie cieczy chłodzącej?? To też nie wróży dobrze, nie wiadomo jak długo jechał tak, nie wiadomo ile stopni osiągnęła ciecz. Pewnie pierścienie nadają się na śmietnik. Nie pocieszaj się, z drugiej strony...to teraz nie Twój problem chyba...niech to naprawi ten kto zepsuł ;)
 
przedewszystkim sprawdz i uzupełnij poziom oleju w silniku,skontroluj stan turbosprezarki-luz osiowy i promieniowy-stan łopatek wirnika od strony ssacej,ilosc oleju w przewodzie turbo-kolektor ssacy,stan filtra powietrza,jesli turbo jest w miare dobrym stanie uruchom silnik i zagrzej do temp pracy, na ciepłym silniku-olej ok 80'C sprawdz cisnienie oleju manometrem.
 
Kolego współczuję i prawie na pewno czeka Cie remont silnika. Wg mnie ktoś po prostu zakatował Ci silnik :(
 
Może nie tyle co zakatował tylko po prostu te silniki pobierają olej i to normalne, moze franio jak i osoby które tym jezdziły podczas jego obecności nie wiedziały i jezdziili jezdzili a oleju nie dolali no i dupa.
 
Z tego co mi wiadomo, to olej został spalony przez silnik w bardzo szybkim tempie! podczas powrotu z pracy który trwał może z 20 minut. Fakt, że osoba ta nie jest pewna co do ilości oleju w silniku, ale dym z komina przypominający 30 letniego mercedesa w dieslu świadczył że nagle zaczą wcinać olej bez opamiętania aż do ostaniej kropelki. Czy jest to możliwe żeby zjadł olej z silnika w pół godziny???
 
Tylko dziwi mnie że ten olej wyssał w ciągu jednej podróży [ponoć tak było] trwać to mogło z 20-30 minut i silnik pusty! To możliwe żeby wyssał olej w takim tempie i tak nagle??

---------- Post dodany o godzinie 21:14 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 21:11 ----------

ah... nie zauważyłem odp h0se166, sorki. Dziś rozmawiałem z pewnym mechanikiem i też to zasugerował... że mogła turbina walnąć. Jakie mogą być koszta? Co proponujecie jeśli to Turbo walneło???
 
Jeżeli wał będzie zatarty to trzeba sie dowiedzieć jak mocno

Zatarty to zatarty :)

jeżeli nie mocno to musisz dać wał do wyszlifowania , następnie zakupić nowe panewki

Najpierw panewki, a potem szlif... tylko gdzie szukać tych panewek to azotowanego wału? Dorabiać każdą?

Franio napisał:
Co proponujecie jeśli to Turbo walneło???
Regenerować turbo. Koszt - ok 1200zł.
 
Mam wał od turbo który został lekko przytarty panewką i jego uszkodzenie da rady go w pierwszym szlifie naprawić. Jeżeli człowiek od szlifu wyszlifuje wał prawidłowo to wystarczy jechac do serwisu i kupic panewki bo z tego co mi wiadomo to mają na pierwszy a nawet na drugi szlif do tego silnika a budowa panewki do azotowanego wału nie różni sie od panewek innych aut jeżeli chodzi o strukturę. A po szlifie azotowanie można również wykonać co było by wskazane. Turbo trzeba zregenerowac albo kupic uzywane turbo nawet mam takie i za połowe ceny regeneracji oddam.
 
Ostatnia edycja:
witam witam..

Właśnie przed chwilą przydażył mi sie cieżki przypadek.. Odpaliłem swoją Alfe i usłyszałem dziwne grzężenie ,po chwili spróbowałem odjechać ale kierownica ani w lewo ani w prawo.. Bardzo cieżko pracowała. Przejechałem 5 metrów. Nie było możliwości jechać dalej.. Czy wie ktoś ,co to może oznaczać? Mam ten samochód miesiąc czasu. Narazie przyjemnie się tym pomyka..
 
słyszałem że regeneracja turbo nie zdaje egzaminu... dość w szybkim czasie znów pada, czy to prawda???
 
słyszałem że regeneracja turbo nie zdaje egzaminu... dość w szybkim czasie znów pada, czy to prawda???

Jeśli to ktoś robi w garażu to na pewno. Są firmy specjalizujące się w takich operacjach posiadające specjalistyczny sprzęt i dając na turbinę po regeneracji gwarancje więc nie zgadzam się z ta opinią.
 
wystarczy jechac do serwisu i kupic panewki bo z tego co mi wiadomo to mają na pierwszy a nawet na drugi szlif do tego silnika a budowa panewki do azotowanego wału nie różni sie od panewek innych aut jeżeli chodzi o strukturę.

Kiedyś kupywałem w serwisie panewki do 155 V6. JEdyne panewki jakie są dostępne to nominały trzech w selekcjach. Różnice w wymiarach to tysięczne części milimetra. Przy takiej różnicy wymiarów można mówić co najwyżej o polerowaniu. Panewki na szlify można dostać do TS-a, bo tam wały są nawęglane.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra