Parowanie szyb AR 156 - porażka

  • Autor wątku Autor wątku mrutyś
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mrutyś

Guest
Siekier napisał:
Niniejszym pozwole sobie zapodac ten temat raz jeszcze od nowa zaczynajac od malego podsumowania - otoz:
Podazajac za Waszymi wieloma wszelakimi radami podjalem nastepujace kroki w cely wyeliminowania tego dokuczliwego problemu:
- wymienilem filtr kabinowy na nowy z aktywnym weglem,
- wymienilem trojniczek od dysz wycieraczek (z ktorego lecial plyn do podszybia),
- sprawdzilem podloge - sucho,
- spryskalem szyby antifogiem - troche pomaga ale tylko troche,
- sprawdzilem ujscie (za rada Marcins737'a) wody z podszybia - wedlug mnie jest okey (sa dwa przewody spustowe po lewej i prawej - sprawdzilem - oba drozne).
Szyby generalnie jak parowaly tak paruja. Ogolnie jak wsiada sie do samochodu ma sie wrazenie ze powietrze wewnatrz stoi.....

Temat stary i dlugi jak rzeka niemniej musi byc jakies rozwiazanie...Wiem ze nie tylko ja mam tego typu problemy (a dla mnie wlaczanie klimy nie jest rozwiazaniem tylko raczej maskowaniem problemu), z drugiej strony wiem tez ze u niektorych posiadaczy 156 ten problem nie wystepuje. Gdzies zatem musi byc ten przyslowiowy "haczyk".
Zatem: wszelkie pomysly mile widziane :!:
Przepraszam za założenie nowego tematu mimo tego iż był poruszany już kilka razy na forum ale...
dostosowałem się do tego co tutaj kolega napisał i niestety ale nadal mam ten sam problem, o ile na jesień mogłem to jeszcze zminimalizować włączając klimę o tyle przy ostatnich nieco niższych niż jesienne temperaturach szyby w moim samochodzie zamieniają się w szkło pokryte wodą i to nie taka niby parą ale normalnie po 1,5 godziny jazdy samochodem przy temp. na zewnątrz 0' C i dwoma osobami w środku szyby w środku normalnie tak się "pocą" że z nich kapie i się leje, z przodu jeszcze tak do 1/3 szyby pomaga coś nawiew ale na boczne to już całkiem porażka...
Nie pomaga ani obieg z zewnątrz ani wewnątrz, nawet włączenie klimy albo ciepłego strumienia powietrza, normalnie muszę mieć taką gumową "ściągaczkę wody"
o ile w lecie mi to przeszkadzało nie będzie bo wątpię aby parował o tyle teraz jest porażka... jadę jak w czołgu (nic nie widać dobrze że strzelać nie muszę)
czy wie ktoś może jak mógłbym rozwiązać ten problem? Zaznaczę tylko że wydaje mi się iż po prostu jest wilgotna podłoga w przedniej części samochodu, macie może jakąś radę jak to wysuszyć??
Myślałem o zamknięciu samochodu i włączeniu w środku takiego farelka co ma 2000W ale nie wiem czy jest to najlepszy pomysł...
Niestety nie mogę w zimie chłodzić samochodu klimą bo chyba musiałbym zastosować chłodzenie ciekłym azotem jak na zewnątrz będzie -25'C :|?: :|?: :|?:
a do tego jednak jak przyjdzie mi jechać do domu 140km to w tym samochodzie zamarznę albo po wyjściu będę srał kostkami lodu...
 
Witam
Tak sobie myślę i mam dwia założenia:
1. Masz nieszczelną nagrzewnicę powietrza - ale ta nieszczelność jest mała i cały płyn odparowuje do środka autka i skrapla się na chłodniejszych szybach.
W tym przypadku musiał byś co jakiś czas uzupełniać borygo czy tam inny jakiś płyn chłodniczy.

2, Masz cały czas zamknięty obieg powietrza wewnętrznego. Wiem, że pewnie to sprawdzałeś w jakiś sposób - ale chyba najlepiej dojść firycznie do klapy regulacyjnej powietrza i zobaczyć ręką w jakiej jest pozycji.
Pozdrawiam
Życzę powodzenia.
 
wal_kon napisał:
Masz cały czas zamknięty obieg powietrza wewnętrznego
moze byc, objawy na to wskazują choc ja sie z czyms takim nie spotkałem, warto sprawdzic.

A sprawdzałeś jeszcze pod wykładziną czy nie masz wody? czy tylko pod wycieraczką?
 
wal_kon napisał:
Witam
Tak sobie myślę i mam dwia założenia:
1. Masz nieszczelną nagrzewnicę powietrza - ale ta nieszczelność jest mała i cały płyn odparowuje do środka autka i skrapla się na chłodniejszych szybach.
W tym przypadku musiał byś co jakiś czas uzupełniać borygo czy tam inny jakiś płyn chłodniczy.

2, Masz cały czas zamknięty obieg powietrza wewnętrznego. Wiem, że pewnie to sprawdzałeś w jakiś sposób - ale chyba najlepiej dojść firycznie do klapy regulacyjnej powietrza i zobaczyć ręką w jakiej jest pozycji.
Pozdrawiam
Życzę powodzenia.

1. Właśnie sprawdziłem czy nie ubywa płynu chłodniczego ale o to chodzi ze nie ubywa...
2. Obieg się otwiera i zamyka, pierwsze sprawdziłem fizycznie ale też podczas przełączania słychać ewidentnie jak działa "klapka" bo jak się zamyka obieg zewnętrzny to jakby wiało mocniej czy na odwrót w każdym bądź razie przy zmianie obiegu ewidentnie słychać klapkę i zmienia się tak jakby moc nawiewu.


Paweł156 napisał:
wal_kon napisał:
Masz cały czas zamknięty obieg powietrza wewnętrznego
moze byc, objawy na to wskazują choc ja sie z czyms takim nie spotkałem, warto sprawdzic.

A sprawdzałeś jeszcze pod wykładziną czy nie masz wody? czy tylko pod wycieraczką?

właśnie nie sprawdziłem ale kurde wydaje mi się że ogólnie jest wilgotna wykładzina w samochodzie i to nie tylko pod wycieraczką (tam mogła by być z mokrych butów w co wątpię)
w ogóle to zauważyłem jakiś dziwny stan listw progowych przy drzwiach a mianowicie:
przeciągałem od bagażnika do przodu kabel do anteny CB i właśnie położyłem go pod tą plastikową listwą progową na początku po stronie kierowcy ale później przełożyłem na stronę pasażera. Aby położyć ten kabel musiałem te listwy odczepić i wszystko byłoby super ale pod tymi listwami w miejscu gdzie listwa "przykrywa" uszczelkę było wilgotno (zauważalna gołym okiem woda) i nieco mnie to zmartwiło bo chyba nie powinno mieć coś takiego miejsca :|?: :|?: :|?:
jak by, któryś z kolegów mógł sprawdzić czy też ma tam mokro byłbym wdzięczny bo może po prostu uszczelki przy drzwiach są do du...py i trzeba je wymienić.
A jeszcze takie pytanko jak sprawdzić czy nagrzewnica jest szczelna??
pozdrawiam
i czekam na jakieś porady
BTW
a co myślicie aby go osuszyć tym farelkiem??
 
Witam
W moim poprzednim aucie - R19 - też miałem mokrą wykładzinę. Co się okazało - poprzedni właściciel auta miał małą stłuczkę - ktoś wjechał mu w tył auta. Dolny pas odgioł się przy bagażniku. Nie było widać nieszczelności - ale woda dostawała się do środka auta przez bagażnik miedzy blachami które normalnie są zgrzane ze sobą.Wody było tak dużo, że mokro miałem pod nogami kierowcy.
Długo szukałem którędy to woda dostaje się do auta - ale jakoś doszedłem.
Najgorsze było to, że woda lała się do środka auta nawet na postoju.
Na próbę załatwiłem to silikonem - jak byłem już pewnien, że to ta droga - to szpachel itd.
Może też masz mały przeciek trudny do zlokalizowania: bagażnik, uszczeliki w drzwiach , podwozie ? Trudno powiedzieć gdzie.
 
muszę wygospodarować chwilę czasu jak jest jasno bo na co dzień pracuje do 17 więc już jest ciemno.
wezmę jeszcze raz sprawdzę gdzie to może cieknąć, tylko jak takie coś małe zlokalizować :?: :?: :?: :?:
a mógłby ktoś sprawdzić czy też ma pod tymi listwami mokro (nie trzeba ściągać listwy wystarczy podważyć jeden zatrzask najlepiej przy słupku i "wymacać" ręką. :mrgreen:
a ponawiając pytanie co myślicie jak by podpiąć w samochodzie ten farel z ciepłym powietrzem?? da to coś czy nie ma takiej możliwości aby po prostu samochód "osuszyć" z zamkniętymi drzwiami przy takim "wynalazku"
 
Jeżeli masz wilgotną wykładzinę to sama farelka niewiele zdziała,bo wygłuszenie pod wykładziną musi już być nieźle "nalane".Miałem tak w swojej jak ją kupiłem.Z przodu pod nogami kierowcy był taki mokry gnój,że musiałem wszystko wywalić i dać nowe wygłuszenie.Odepnij progi,podnieś troszkę wykładzinę i sprawdź ręką czy mokro.
Jak tak to farelka nie załatwi problemu.
 
grzelutek napisał:
Jeżeli masz wilgotną wykładzinę to sama farelka niewiele zdziała,bo wygłuszenie pod wykładziną musi już być nieźle "nalane".Miałem tak w swojej jak ją kupiłem.Z przodu pod nogami kierowcy był taki mokry gnój,że musiałem wszystko wywalić i dać nowe wygłuszenie.Odepnij progi,podnieś troszkę wykładzinę i sprawdź ręką czy mokro.
Jak tak to farelka nie załatwi problemu.
a jaki był powód takiego stanu rzeczy?? Bo przecież mokro nie zrobiło się tam z niczego...
 
ten sam problem z parowaniem ma kumpel w gtv i ja w fiacie coupe ale w 156 jest okej
 
mrutyna napisał:
a jaki był powód takiego stanu rzeczy?? Bo przecież mokro nie zrobiło się tam z niczego...
Powód był taki,że poprzedni właściciel a to zapominał w zimie wodę zlać z gumowego dywanika,a to coś mu się wylało,a to jakiś przewód od klimy nie był zaizolowany i para skraplała się na nim i kapała pod wykładzinę,i co jeszcze to nie wiem.Po wyrzuceniu tego mokrego syfu i wysuszeniu farelką teraz jest sucho.
 
Z tego co sie orientuje to wygluszenie w 156 jest wykonane z jakiegos sztywnego, twardego i raczej nie nasiakliwego tworzywa Podczas montazu kabli CA nawet tego odgiac nie moglem

Co do wysuszeniu auta farelem to dobry pomysl ale musisz wyjac gumowe dywaniki i zostawic pouchylane okna Przeciez ta wilgoc musi sie jakos z kabiny wydostac

Poza tym trzeba uwazac zeby nie podpalic auta albo nie przykopcic tapicerki
 
Szef napisał:
Z tego co sie orientuje to wygluszenie w 156 jest wykonane z jakiegos sztywnego, twardego i raczej nie nasiakliwego tworzywa Podczas montazu kabli CA nawet tego odgiac nie moglem

Co do wysuszeniu auta farelem to dobry pomysl ale musisz wyjac gumowe dywaniki i zostawic pouchylane okna Przeciez ta wilgoc musi sie jakos z kabiny wydostac

Poza tym trzeba uwazac zeby nie podpalic auta albo nie przykopcic tapicerki
więc zrobiłem małe rozeznanie tematu i sprawa ma się tak że:
1. Dywaniki w samochodzie mam z takiego tworzywa ale nie gumowe, oczywiście pod spodem jest taka jakby mata antypoślizgowa, która z pewnością nie jest przemakalna.
2. Odpiąłem listwy progowe i wg. zaleceń kolegów sprawdziłem stan "suchości" pod tapicerką i się okazało że wszędzie jest sucho, tzn względnie sucho bo w całym samochodzie jest delikatnie wilgotno.
3. Podniosłem dywaniki i tutaj :((( :((( :((( zonk :((( :((( :((( o ile ze strony kierowcy oraz z tyłu jest w miarę sucho o tyle pod dywanikiem pasażera z przodu normalnie jak by ktoś wylał pół litra wody, normalnie mokro tak że jak by się taki stan rzeczy utrzymał dłużej to wszystko by zgniło...
teraz moje pytanie skąd tam mogło się wziąć tyle wody :?: :?: :?:
jak kolega napisał wyżej chyba właśnie tak zrobię, dywaniki wezmę do domu, wysuszę na kaloryferze a tapicerkę w samochodzie wysuszę farelem.
Słyszałem już o takich co pokój podpalili takim wynalazkiem więc na pewno zrobię tak aby nic w samochodzie nie przypalić ani całego nie sfajczyć....
a jeszcze takie pytanie bo nie mam ogrzewanego garażu: czy jak postawię samochód w garażu gdzie będzie może z 5'C mogę otworzyć delikatnie okna i suszyć samochód farelem?? Nie "naciągnie" on więcej wilgoci przez uchylone szyby??
z góry dziękuję za tak cenne Wasze rady, które pomagają "leczyć" moją AR :)
 
prawdopodobnie masz przytkany lub źle zamocowany spływ wody z klimy, jest to gumowy przewód który odprowadza skroploną parę z nagrzewnicy i znajduje się on mniej więcej w tym miejscu o którym mowa czyli w okolicy ściany grodziowej po stronie pasażera. Jest on wyprowadzony z nagrzewnicy na zewnątrz auta przez otwór w ścianie grodziowej lub prosto w dół przez podłogę; musisz to dokładnie sprawdzić; myślę że tu tkwi twój problem.pozdrawiam :wink:
 
kolego Mrutyna,rozbierz auto od strony pasazera do gołej blachy i niech ktos leje wodą mocnym strumieniem po drzwiach i po szybie przedniej,wtedy zobaczysz czy czasem woda sie nie dostaje przez prog pod drzwiami lub od strony przedniej szyby.samo wysuszenie nic ci nie da!! przerabialem to! trzeba zlokalizowac miejsce przez ktore dostaje sie woda,bo przeciez sama tam nie wleciala.

u mnie brakowało osłony nagrzewnicy pod podszybiem i tamtedy woda sie lała jakby wodospad. albgo masz zasyfione odpływy to tez trzeba sprawdzic.
 
Idź za poradą bizon2007, ja miałem taki problem w Hondzie Accord, była pęknięta obudowa nagrzewnicy i woda z klimy zamiast odpływać gumowym wężykiem przez grodź na zewnątrz wpływała za dywanik pod nogami pasażera, a szyby to parowały jak wariaty.
 
Sprawdź jeszcze,czy obudowa wentylatora nawiewu,która jest nad nogami pasażera nie jest przypadkiem lekko mokra lub wilgotna.Jakbyś miał źle założoną pokrywę filtra kabinowego to woda będzie tamtędy się dostawać i kapać po wentylatorze na wykładzinę.Tak miałem jak mi jeden "spec" dezynfekował klimę i dobrze nie poskładał wszystkiego. :evil:
 
Nie chce straszyć ale często trąbią że samochody po powodziach mają problem parowania szyb. Nie czuć dziwnego zapachu w samochodzie przypadkiem???
 
Juz sie mialem wypowiadac ale widze ze koledzy przerobili juz wszystkie mozliwosci. :)
Ja moze tylko dodam ze: od jakiegos czasu szyby mi przestaly parowac - moze to byc spowodowane miedzy innymi tym ze udrożnilem odplywy wody z podszybia (sa dwa) (prawdopodobnie jeden z nich odpowiada rowniez za splyw wody ze skraplacza), i wymienilem fiktr kabinowy. Na samym poczatku zabezpieczylem rowniez auto a szczegolnie progi bo zauwazylem kiedys ze lekko pocila mi sie wykladzina po wewn stronie nadkola.
POzniej jakis czas jeszce szyby parowaly - byc moze bylo to wynikiem tego ze wilgoc w aucie nie mogla ustac od razu po tych wszystkich akcjach lecz potrzebowala troche czasu alby sie wysuszyc.
A teraz co zauwazam w chwili obecnej - otoz raz gdy na dzialce leciutko mżył deszcz (raczej to taka opadajaca mgła była) i nie domknalem drzwi to po 3 godzinkach na szybach sauna!
Wysuszylem troche dmuchawami podczas dluzszej podrozy i jest OK.
Wniosek moj jest taki ze niestety obieg powietrza w AR156 jest bardzo slaby i kazda nawet najmniejsza ilosc wilgoci bardzo dlugo utrzymuje sie wewnatrz kabiny - stad parujace szybki. Trzeba unikac wsiadania z mokrymi butami, trzepac ubranie ze sniegu itd. zeby bylo tej wilgoci jak najmniej.

pozdrawiam!
 
mrutyna napisał:
a jaki był powód takiego stanu rzeczy?? Bo przecież mokro nie zrobiło się tam z niczego...
włsnie dlatego zapytałem bo miałem podobnie :)
tzn jesli masz wode pod wykładziną to nie z dywaników czy z auto popowodziowego ale z nieszczelności powozia. Tez tak miałem i niestety trzeba było rozebrać całą podłogę, wyciągnąć fotele wszystko wyczyscic z brudu i rdzy :/ i zabezpieczyc, barankiem jesli dobrze pamietam. Woda tez pewnie masz w progach, pewnie tylko w lewym, dostaje sie tam albo przez łączenie nadkola z progiem albo przez tylnie nadkole. Jesli to jest to to radze Ci sie tym zająć w miare szybko i zabezpieczyć auto z wewnątrz i zewnątrz podłoge. Taka wada modeli z początku produkcji, choć nie we wszystkich to występuje.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra