• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[155] Pali za 2 razem

bobryt

ʇɧɹqoq
Rejestracja
Gru 22, 2006
Postów
1,189
Wiek
41
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski
Auto
OPC
Auto po odpaleniu (po dłuższym postoju) dławi się strasznie, za drugim razem jak przekręce kluczyk to już jest wszystko super. Co jest grane ?
 
Hm mnie to wygladą na zawór paliwa- ten zwrotny. Może już nie trzymać i paliwo podczas postoju spływa z ukladu i są problemy z odpaleniem.
 
Ostatnia edycja:
A sprawdź jaki będzie efekt gdy spróbujesz napompować paliwa czyli nie odpalając silnika przekręcisz kluczyk w stacyjce dwa, trzy razy i dopiero po tym zabiegu odpal auto.
 
Mm podobną sytuację - też mi nie pali od pierwszego.
Nie ma znaczenia, czy mam pełny bak , czy pusty, przekręcanie kluczykiem kilka razy - też nic nie daje, długie kręcenie również.
Może to już przyzwyczajenie, ale wiem, że odpali za 2 razem (kręcąc bardzo krótko).
Oglądałem tą angielską stronkę na ten temat i raczej sugerują tam pompę paliwa jako przyczynę. Nie chce mi się tego dzisiaj tłumaczyć...ale może kiedyś się wezmę.
 
Miałem podobnie, ale mam instalację LPG i ręcznie przełączam na gaz. Zawsze robiłem w ten sposób:
- załącza się pompka paliwa - odpalam,
- przełączam na LPG,
- jak kończę jazdę to przełączam na benzynę i od razu gaszę.

Za każdym razem, gdy znów odpalałem na benzynie to silnik mi się "dławił" - trzeba było dodać gazu, aby nie zgasł. Nie ważne czy zimno czy ciepło itp.

Okazało się, że pomogło:
- odpalanie dopiero po chwili, gdy słychać pracę pompki paliwa,
- przełączenie na LPG,
- gdy chcę zgasić to zatrzymuję się, przełączam na benzynę, czekam 5-10 sekund aż chwilę pochodzi na PB i dopiero gaszę.

Świec wcale nie mam nowych, pompka paliwa jest "na krótko" (pstryczkiem sobie włączam), silnik ma spory przebieg itp. więc warunki zapewne gorsze niż u Was :) Spróbujcie zastosować się do mojej rady (pomijając LPG jeśli trzeba) i sprawdźcie czy pomogło :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra