Opłacalność jazdy na gazie

  • Autor wątku Autor wątku FlaY
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

FlaY

Nowy
Rejestracja
Paź 29, 2007
Postów
440
Lokalizacja
Koszalin
Witam was, ostatnio tak sobie myślałem nad opłacalnoscia jazdy autem na gaz sekwencyjny. W danym momencie benzyna PB 95 kosztuje u mnie 3.90 a LPG 2.30. Biorąc pod uwage ze auto pali 10 litrów benzyny to gazu z 12 i do tego ze to sekwencja to zje jeszcze z 2 litry benzyny. A więc jazda na PB to 39 zł na 100 km a jazdna na LPG to 27.60 za gaz i 7.80 za 2 litry PB czyli łacznie 35,40 zł. Oczywiscie czym więcej auto pali tym bardziej sie opłaca jeździc na gazie. Owszem w lato sekwencja prawie od razu jedzie na gazie ale w zime trzeba przejechać z 500 metrów a nawet więcej zeby sie przełaczyła. Czy to sie jeszcze opłaca ??
Jakie jest wasze zdanie w tej sprawie ??
 
Skoro dodajesz do tego koszta benzyny, to odejmij też tyle samo gazu. Poza tym to myślę, że te 2 litry to duża przesada. Gaz się nadal bardziej opłaca, no chyba że jeździsz bardzo mało, to instalacja się zwróci niewiadomo kiedy. Ja mam gaz w drugim samochodzie, co prawda nie jest to sekwencja, ale dolewam benzyny za 25-30zł raz na ok 2 tys. km lub więcej - tak mi się wydaje, nigdy tego nie mierzyłem.
 
witam
ja na LPG zrobiłem ponad 70 tys. km tym samochodem. Średnie spalanie ok 13l LPG lub 11.3 Pb. 13 L LPG to 27.56 licząc po 2.12 za litr a 11.3 Pb to 44.10 licząc po 3.9 za litr. daje to 16.5 oszczędności na 100 km x 700 = na 70000 km 11550 PLN prz cenach paliw liczonych na dzień 26.11.2008. Chyba się opłaciło.
Pozdrawiam
 
kubacik napisał:
witam
ja na LPG zrobiłem ponad 70 tys. km tym samochodem. Średnie spalanie ok 13l LPG lub 11.3 Pb. 13 L LPG to 27.56 licząc po 2.12 za litr a 11.3 Pb to 44.10 licząc po 3.9 za litr. daje to 16.5 oszczędności na 100 km x 700 = na 70000 km 11550 PLN prz cenach paliw liczonych na dzień 26.11.2008. Chyba się opłaciło.
Pozdrawiam

A dlaczego nie doliczasz do tego kosztów benzyny ?? przeciesz sekwencja odrazu nie odpali ci sie na gazie tym bardziej w zimie kiedy reduktor potrzebuje temp 30-35*C żeby sie przełaczyc na gaz ?? Mówimy tu głównie o jeździe w miescie do pracy, podskoczyc gdzies tak jak to robi większosc z nas. Normalne ze na długie dystanse gaz sie bardziej opłaca.
 
jak jesteś taki drobiazgowy to dodaj po 5 dych na miesiąc na benzol.
 
Jesli robisz male odcinki tylko do pracy to kup sobie rower i w tedy to bedzie oszczednosc :lol: a tak naprawde to czym wiecej jezdzisz tym bardziej sie oplaca, jak robisz male odcinki gdzie nie zdarzy Ci sie dobrze nagrzac silnik to koszt instalacji zwroci Ci sie po 10 latach :)
 
U mnie benzyna po 3,70PLN za litr a LPG po 1,85. Tak więc nic się nie zmieniło w proporcjach cen pomiędzy tymi paliwami i nadal LPG o połowę tańsze od "noPB" a zużycie tradycyjnie 20% wyższe. Jeśli piszecie o zużyciu benzyny na rozgrzewanie silnika to nie zapominajcie, że zimny silnik rozgrzewa się zawsze niezależnie od tego czy ma instalację LPG czy jej nie ma i zawsze też zużywa w takiej sytuacji kilkakrotnie więcej paliwa niż podczas pracy w warunkach ustalonych. Tego się nie pozbędziemy mieszkając w tym miejscu świata i nie ma o czym dyskutować. Prawdziwe różnice w kosztach eksploatacji zaczynają się podczas prawdziwej jazdy, a nie w czasie rozgrzewania. Poza wszelką dyskusją jest opłacalność korzystania z LPG jeśli trasa w jedną stronę ma chociaż 15km.
 
Ja zrobilem juz 8 tysi,po obliczeniach (jezdzilem 5 x 35l gazu + 5 euro benzy,1 x 35l benzyna) wyszlo ze zaoszczedzilem 300 euro niz jezdzac na tylko benzynie.Jeszcze 12 tysi i zwroci sie instalka :)
 
Mam arkusz w open office (prawie exel) który oblicza mi koszty i opłacalność jazdy na gazie.

Zakładam długoterminową cenę benzyny ok. 3,60zł/l i gazu 1,90zł/l (TAK GAZ TAK TANIO! zobaczycie po ile będzie w styczniu, ja na pewno będę tankował poniżej 2,00zł za litr, ww cena długoterminowa jest moją prognozą na najbliższy rok)

Auto spala o 28% więcej gazu niż benzyny (taki wskaźnik przyjmuję do obliczeń, zazwyczaj jest tak, lub trochę lepiej, z wyraźnie gorszym wynikiem się nie spotkałem - przy prawidłowo zestrojonej instalacji!). UWAGA po mieście bierzemy 2,5% benzyny i dopiero pozostałe 97,5% mnożymy przez wskaźnik 1,28. Dla bezpieczeństwa (zwłaszcza jak ktoś jeździ krótkie odcinki) można wziąć odpowiednio 5% i 95%, raczej nie więcej chyba, że ktoś wysoko ustawia temp przełączania na gaz...

Efekt:

Bieżąca oszczędność w paliwie ok. 32% na każdym przejechanym km.

Instalacja za 2'500tys (mam taką sekwencja Stag300) zwraca się po 21'000km (założenia spalanie miasto 10,8l i trasa 9,3l; 65% jazdy miejskiej i 35% w trasie)

Ps. Przy zmianie ceny lpg na 2,10 wychodzi:
bieżąca oszczędność 25%
zwrot kosztów instalacji po 27tys km


Pps. Pamiętajcie! LPG nie jest alternatywnym paliwem wobec benzyny! Jedno i drugie jest z jest produktem rafinacji ropy naftowej! Ceny są silnie powiązane! LPG jest tańszym surowcem i jest objęte znacznie niższą akcyzą, co powoduje tak dużą różnicę w cenie "na dystrybutorze". Długoterminowo ceny LPG i benzyny (bez zmian podatkowych) nie mogą się "rozchodzić" ani "schodzić"... ;)
 
ktoś z was napisał ze u niego benzyna jest po 3.70 a gaz po 1.80 :) u mnie tak dobrze nie ma benzynka 3.82 a LPG 2.18 :(.
Na instalacji zrobiłem juz 16 tyś i pewnie zrobie jeszcze z 60 tyś więc napewno mi sie opłaci.
 
Mi osobiście instalacja LPG kojarzy się ze starymi oplami i golfami (czyt. wieś wagen). Nie mam zamiaru nikogo urażać. Na pewno wiele osób się ze mną nie zgodzi, lecz także wiele przyzna mi rację.

Pozdro
 
krolik_AR156 napisał:
Mi osobiście instalacja LPG kojarzy się ze starymi oplami i golfami (czyt. wieś wagen). Nie mam zamiaru nikogo urażać. Na pewno wiele osób się ze mną nie zgodzi, lecz także wiele przyzna mi rację.

Pozdro

wieś wagen? :| po co zaraz takie określenia... nie wiem co chcesz przez to powiedzieć. Czy takimi samochodami z lpg jeżdżą wieśniacy? Czy może takie samochody można spotkać na wsi? Znaczy że wstyd jeździć takim samochodem? Nie wiem czy wiesz, ale wielu producentów wypuszcza samochody z lpg prosto z fabryki. Więc po coś one są i nie są do stare ople czy volkswageny.

Ja się napewno z tym nie zgodzę. LPG to paliwo jak każde inne i dostępne na tej samej stacji. Nie rozumiem ludzi którzy wyśmiewają LPG. Uważają się lepsi że jeżdżą na benzynie? Ok, można się uśmiechnąć kiedy widzi się porsche cayenne tankujące lpg, sam widziałem, uśmiechnąłem się do kierowcy na stacji, dobry widok :) widziałem też mercedesa S-klasę na LPG. Ale to dowód na to, że każdy może jeździć taniej. W Sosnowcu w salonie Mercedesa przy ul. Daimlera Chryslera 1 stał swego czasu żółty hummer zasilany lpg (miał zbiornik 140 litrów). Kilka dni temu w Katowicach taki właśnie hummer h2 tankował lpg za 1,86. Facet twierdził że weźmie 25litrów/100km czyli po tej cenie w przeliczeniu jazda hummerem z silnikiem bodajże 6-litrowym kosztuje tyle co moim 2.0TS.
Nie wrzucę gazu do swojej alfy z jednego powodu. Jest jeszcze poczciwa nexia zasilana lpg, która robi 100km za +/- 20zł. Korzystam z jej usług i nie narzekam :) a na stacji napewno nie czuję się gorszy od innych zarówno jak tanukuję pb98 do alfy czy lpg do nexii :)
 
LPG - OK, ale trzeba przyznać, że śmierdzi i kto kabrioletem stał za takim w korku pewnie nieźle bluzgał... Mi LPG bardziej przeszkadza niż "frytki" i gdybym miał w zderzaku gadżety Bond'a nie jednokrotnie nacisnąłbym "czerwony guzik" :twisted:
 
a w samochodzie z wyciętym katalizatorem nie śmierdzi benzyna?a z biorącego litrami olej nie śmierdzi? jeżeli pojazd ma wszystko sprawne tz.katalizator sondę itd. nie ma prawa śmierdzieć lpg.w tych pojazdach na benzynie będzie równie mocno śmierdziało poprostu to nie kwestia zasilania tylko ,,cudu,, jak on przeszedł badanie techniczne
 
Złe opinie o LPG biorą się z tego, że (jeszcze niestety...) znaczna część osób przerabiających na gaz chciała by oszczędzać do bólu, najlepiej by było auto w ogóle odzywczaić od paliwa wg nich, tylko trochę łapy marzną jak się pcha... no i pod górkę słabo idzie...

1) "Oni" jeżdżą, aż coś się rozleci... Klocki wymiana jak zaczną rysować tarczę (a może by tak sprawdzić ile tarcza wytrzyma z wytartym klockiem?), świece to wymiana dopiero jak zaczynają regularnie wypadać zapłony (no bo tak jak raz na jakiś czas, to jeszcze przecież niegroźne)... Wkładają też najczęściej najtańsze części - "bo przecież to to samo" i to im doradzają w sklepach (sprzedawca wie, że jak powie to co klient chce usłyszeć to prawdopodobnie mu coś sprzeda, a jakby się zaczął spierać to...).

Podsumowując, ten typ kierowcy stara się nie wydać nic na jazdę samochodem (co mu niewychodzi, bo jednak "coś" wciąż trzeba płacić) i nie przeszkadza mu, że jeździ byle jak, a stan auta woła o pomstę do nieba... Tacy ludzie rzadko jeżdżą na benzynie (no chyba, że nie stać ich nawet na montaż instalacji :D), najpopularniejsze paliwa to: "opał", ropa od "ruskich", no i LPG (nawet zmieszane z wodą, też).

2) Na szczęście jest coraz więcej użytkowników gazu o innej mentalności - jeździć szybko, sprawnie, komfortowo, ale nie najwyższym możliwym kosztem. Czyli unikamy ASO, ale nie jedziemy naprawiać do "najtańszego drwala"... Montujemy gaz, ale sekwencję (chyba, że mieszalnik jest lepszy w danym przypadku, bardzo rzadko, ale się podobno zdarza...), a nie mieszalnik. Można tak dalej wymieniać...

Podsumowując ten typ kierowcy dba o auto, o to by dobrze jeździło, ale przykłada znaczną wagę do kosztów eksploatacji i stara się pozbyć wszystkich niepotrzebnych kosztów, a niezbędne wciąż racjonalizuje. Tu użytkownicy jeżdżą zarówno na LPG, jak i ON i dość często również na PB.

3) Jest jeszcze ostatni typ kierowców, którzy niespecjalnie przejmują się kosztami eksploatacji (może to ich drugi samochód - zabawka do pojeżdżenia w "niedzielę"?), nie szczędzą pieniędzy na swój (praktycznie zawsze) umyty samochód. Najlepsze jest ASO bo tam mają najwyższe standardy (tak rozumuje większość w tej grupie). Oni nigdy nie mają aut na gaz, do baku leją najczęściej V-power racing 99+ ;)

Ogólnie w społeczności kierowców przeważa (chyba jeszcze) typ pierwszy, potem zaraz drugi i daleko na szarym końcu trzeci. Wśród Alfistów mam wrażenie, że jest odwrotnie ;) Dominuje trzecia i druga grupa, a pierwsza jest nieznaczna i charakteryzuje się ogromną rotacją.

Ps.

4) Poza tym można dodać nieklasyfikowanych. Nie rozumieją co to są koszty ekspoatacji, nie chcieli by ich ponosić, ale... Zachowują się dziwnie, czasem wydadzą fortunę w ASO, potem zrobią coś u "drwala", potem założą gaz, potem zdejmą gaz ("bo coś nie działało") itd. Wbrew pozorom grupa jest całkiem liczna, ale nie pasuje do klasyfikacji, bo raz znajduje się w jednej kategorii, raz w drugiej, raz w trzeciej, dzieje się to praktycznie losowo...
 
Wesolatempra napisał:
Auto spala o 28% więcej gazu niż benzyny

Kolego skad ty masz takie dane..?? :shock:
Dobrze zalozony i wyregulowany gaz sekwencyjny pali tyle samo co benzyny z odchylka MAX 5%.
 
Z takich obliczen (+28% gazu) wynika ze jak przejechalem teraz 355km na zbiorniku gazu (weszlo 37l) odejmujac 25km na benzyne (zeby sie nikt nie czepial ze rozruch i zimny gazu nie pali) to wychodzi zuzycie na poziomie 11l gazu na 100km (samo miasto). Czyli z teorii +28% spalalbym w miescie 8,75 l benzyny?? Tyle to pali mamy clio 1.2 16V :roll:
 
Alfalotnik napisał:
Dobrze zalozony i wyregulowany gaz sekwencyjny pali tyle samo co benzyny z odchylka MAX 5%.
Wybacz ale te 5 procent to dopiero bzdury a wiesz dlaczego? bo lpg ma inna wartość cieplną od benzyny i jest to ok 20 % mniej licząc litr do litra i wartość ta powinna oscylować w zużyciu lpg czyli plus 20 % wiecej niż benzyny ,jak jest inaczej to należałoby sie przyjżeć co jest nie tak z instalką lpg / oczywiście wartość ta może być deczko inna /
 
Co niezmienia faktu ze PB moge u siebie kupic za 3.35 a LPG kosztuje 2.15 :( coraz mniejsza ta różnica jest :(. Jednak ze mam juz tą sekwencje to jest oki. Dystanse jakie pokonuje to nic wielkiego około 1500 km na miesiac chyba ze sie gdzies wybieram to więcej. Tak jak Piotrek napisał auto musi spalac 20 % więcej gazu niz PB a jeśli ktos ci mówi ze dobra sekwencja pali tyle samo na LPG co na PB to pewnie ta dobra sekwencja kosztuje 2000 a pan wciska ci kit i gówno a nie sekwencje.
 
Alfalotnik napisał:
Wesolatempra napisał:
Auto spala o 28% więcej gazu niż benzyny

Kolego skad ty masz takie dane..?? :shock:
Dobrze zalozony i wyregulowany gaz sekwencyjny pali tyle samo co benzyny z odchylka MAX 5%.

Ja opieram się na doświadczeniach własnych. Mam własną biurokrację od września 2003 roku (pierwsze auto miałem od czerwca 2003) spisuję wszystkie tankowania (Dzień i godzina; stan licznika; stacja - sieć i adres; cenę za litr, ilość litrów, ilość złotych; średnie spalanie od poprzedniego tankowania; komentarz - trasa/miasto/mieszany; ile z tego było na benzynie - dopóki nie miałem gazu w Alfie to nie było tej rubryki; uwagi).

Dotychczas pod moją jurysdykcją znajdowały się dwa auta: Fiat Tempra 1.6 LPG (100'000km i sprzedana), no i do dziś mam AR 156 1.8 ok. 39'000 i jeździ :) Trochę obserwacji prowadziłem również w aucie Ojca (Opel Astra II 1.4 16v kombi), ale u Ojca jest mieszalnik, a to katastrofa... :evil: Na benzynie zrobiłem ok. 22kkm na gazie ok. 17kkm.

Średnie spalanie z całego okresu eksploatacji pod moją jurysdykcją AR 156 1.8 TS:
Benzyna:
10,8l miasto
9,3-9,5l trasa
Gaz:
13,5l miasto (+ ok. 0,25l benzyny)
12,0l trasa

Wzrost spalania ok. 28%.

Ps.

ITS robił badania w których mu wyszedł wzrost spalania o ok. 27-30%, a w przypadku instalacji I i II generacji mógł być nawet większy (wg nich).

FlaY napisał:
Co niezmienia faktu ze PB moge u siebie kupic za 3.35 a LPG kosztuje 2.15 :(

Auchan Wola Park, Warszawa:
PB95 3,26zll
LPG 1,89zł/l
 
Amortyzatory
Powrót
Góra