[145] Odpadające listwy progowe

  • Autor wątku Autor wątku BoskiKacu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BoskiKacu

Guest
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!

Mam mały problem, już od jakiegoś czasu, ale z racji iż mam trochę wolnych środków, zajmę się tym dopiero teraz.

Otóż listwy progowe w mojej Belli, trzymają się mniej więcej na środku, natomiast początek i koniec lata jak wściekły. Nie ma obawy, że odpadną, niemniej jednak wolałbym, żeby były dobrze spasowane i ładnie przylegały do karoserii.
Mam wrażenie, że spinki trzymające progi po prostu popękały/poginęły, nie wiem, jestem laikiem.

W związku z tym pytanie do Was drodzy czytelnicy, co polecacie? Kupić nowe spinki? Jeśli tak to jakie (bo nie mam pojęcia jakie mają być) ? Czy kleić? Czy wiercić i wkręcać?

No i poproszę też o jakąś instrukcję, jak to zrobić :)

Z góry dziękuję za zainteresowanie się moim problemem.

Pozdrawiam,

Kacu
 
Nie wiercić,nie kleić tylko kupić i założyć nowe spinki.W serwisie dostaniesz na pewno.Wydatek nie wielki.Komplet na stronę o ile pamiętam to paręnaście złotych.Może dostaniesz je także gdzie indziej.Podobne są o ile nie takie same do tych które były stosowane w PF125 do mocowania listew bocznych. PS zadzwon do najbliższego serwisu i zapytaj.Numer eper : 82432125 na jedną stronę przypada 7 sztuk.
 
Ostatnia edycja:
Tak jak kolega powyżej radził, kupić nowe spinki i wymienić od spodu nakładki progowe są przykręcane. Nakładki przeważnie odstają w miejscach podnoszenia auta od podgiętej podłogi od podnośnika
 
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!

Mam mały problem, już od jakiegoś czasu, ale z racji iż mam trochę wolnych środków, zajmę się tym dopiero teraz.

Otóż listwy progowe w mojej Belli, trzymają się mniej więcej na środku, natomiast początek i koniec lata jak wściekły. Nie ma obawy, że odpadną, niemniej jednak wolałbym, żeby były dobrze spasowane i ładnie przylegały do karoserii.
Mam wrażenie, że spinki trzymające progi po prostu popękały/poginęły, nie wiem, jestem laikiem.

W związku z tym pytanie do Was drodzy czytelnicy, co polecacie? Kupić nowe spinki? Jeśli tak to jakie (bo nie mam pojęcia jakie mają być) ? Czy kleić? Czy wiercić i wkręcać?

No i poproszę też o jakąś instrukcję, jak to zrobić :)

Z góry dziękuję za zainteresowanie się moim problemem.

Pozdrawiam,

Kacu

Moim zdaniem auto z przykręconymi progami wygląda gorzej niż bez tych progów bo przynajmniej nie trąci to druciarstwem. Ja kupiłem moją 146 Ti z tak właśnie tuningowanymi progami za pomocą wkrętów do płyt gipsowych, które nie dość, że wystawały ordynarnie to jeszcze świeciły rdzą na kilometr.
Kup spinki, odkręć próg od spodu, załóż nowe i będzie ok. Ja zakupiłem komplet spinek za 16 zł (10 sztuk). Polecam spytać w ASO lub znajdź na stronie producenta elementów plastikowych, spinek itd www.romix.pl

Ta spinka występuje tam pod pod marką fiata (siena) i ma numer 12052
 
Ostatnia edycja:
Listwa jest mocowana na 7 spinek i 5 śrub wkręcanych w dolną częśc progu. Z dwóch ostatnich spinek próg zsuwamy przy demontażu w stronę tylnego koła, więc na wymianę teoretycznie potrzebujemy 5szt./stronę.
Spinki można kupić oryginalne w ASO (nr kat. 82432125), albo tańsze zamienniki firmy Romix (nr kat. 12052) dostępne w sieciach hurtowni AUTOELEMENTS po 1,22/szt.
Zamienniki minimalnie różnią się od oryginałów, ale można je montować.
Najpierw sprawdź jednak czy zaczepy w progach są całe, bo jeśli połamane to wymiana spinek nic nie da.
 
Przepraszam że odgrzeję temat. Ale jakie mam zakupić kołki do przykręcenia listew od spodu bo nigdzie takowych nie mogę odszukać, a mam pozrywane.
 
Ale chodzi mi o te kołki co się przykręca listwę od spodu. Na bok progu mam tylko mi chodzi od dołu progu na wkręty.
 
Daruj to sobie, ja bez tego mam założone i jest wszystko SI :P
 
Amortyzatory
Powrót
Góra