• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Nowe tarcze i klocki!Czy to normalne???

danloo23

Nowy
Rejestracja
Kwi 12, 2008
Postów
739
Wiek
44
Lokalizacja
Strzegom
Auto
AR 156 2,4 JTD 20V 2005r.,Fiat Bravo 2 1,6 mjet 105KM 2012r.
Witam!
Dzisiaj odebralem autko od mechanika,musialem wymienic tarcze i klocki z przodu i w zwiazku z tym mam pytanko?Czy to normalne ze czuc dziwny zapach przy chamowaniu (zapach spalenizny)?Moze nowe tarcze i klocki musza sie dotrzec?
Pozdrowionka!!!
 
może któryś tłoczek nie pracuje poprawnie , jechałeś na dociśniętym klocku i go przypaliłeś ?

tak czy inaczej - hamulce do rozbiórki , klocki do obejrzenia czy się nie zeszkliły

...nie powinno być zapachu spalenizny
 
Ja wymieniałem klocki i tarcze 3-4 miesiące temu i nie śmierdziały tylko piszczały teraz jest już oki. Coć pan mechanik musiał spuc jedz do tego gościa i powiedz ze coś jest nie tak niech tam grzebie.
 
Ostatnia edycja:
To że klocki muszą się dotrzeć po wymianie to jest oczywiste, ale nie docieraj ich na silę tylko po 200-300km przejechanych będziesz miał problem z głowy. Jeśli będziesz jeździć specjalnie na hamulcu by je dotrzeć może się skończyć wymianą tarcz. Co do zapachu - nie mają prawa śmierdzieć jeśli już to ewentualnie piszczeć.
 
Opcja jeszcze taka, że mechanik to trochę flejtuch i demontując/montując psikał, lub używał jakichś specyfików i teraz to się wypala od wysokiej temperatury przy hamowaniu. Tak, czy inaczej trzeba sprawdzić.
 
Oczywiście że tarcza i klocki muszą się wzajemnie ułożyc - przez pierwsze 300km powinno się bardzo delikatnie używać hamulca aby nie spalić klocków i nie przegrzać tarcz
 
nowe klocki i nowe tarcze ?? bez przesady , to zestaw płaskich powierzchni
 
Ale chropowatość ich jest duża - chyba nie widziałeś nowej nieużywanej tarczy
 
montowałem nie raz nowe zestawy brembo/ferodo i jakoś nigdy mi nic się nie przypalało :)
 
Ostatnio montowałem nowe tarcze i klocki.... także był zapach taki dzwiny jakby spalenizny.... ;) niedługo nie będziesz miał tego zapachu... na moje oko jest to to samo co Ja miałem.....

Źle doczyściłem tarcze ze smaru antykorozyjnego... który poprostu się powolutku wypalał dając lekki smród :)

ale tak czy innaczej lepiej sprawdź to
 
Witam ponownie!
Koledzy cos jest dalej nie tak z moimi hamulcami!Objawy to glosne piszczenie i dziwne buczenie przy hamowaniu (czym mocniej hamuje tym glosniej buczy)!Jestem po wymianie tarcz i klockow,myslalem ze to moze tylko tak na poczatku ale przejechalem juz prawie 700 km i nic sie nie zmienilo!Czy to wina zlych klockow (TRW),tarcz (ATM)...???
 
A dałeś sie ulozyc na spokojnie hamulcom?? Objawy jakie opisujesz sugeruja zweglenie wierzchniej warstwy klocka.
 
może delikatnie ręczny trzymać jeżeli poluzowywałeś linkę a potem ją za bardzo naciągnąłeś.
 
u mnie pomimo wytarcia smaru zabezpieczającego tarcze również śmierdziało ale tylko pierwszego dnia. Natomiast nic nie huczało nie tłukło, tarcze mam mikody a klocki ferodo
pozdrawiam
 
Witam,a może nie docierales tarcz tylko od razu ostre hamowanka i stad te objawy.
 
To co mam teraz zrobic?Wymienic tarcze,klocki...???
 
Kiedyś też tak się załatwiłem. Chwila po wymianie i hamowanie awaryjne. Ze 150/h do 0 bo wypadek był, droga hamowania na nowych taka że myślałem że rady nie da. Klocki przypalone. 2 dni śmierdziało spalenizną i tłukły (chyba wpływ temp). Kolega poradził zeszlifowanie papierem i dotarcie w normalnych warunkach. Wiem powiecie że kloce drogie nie są, ale to jeszcze za młodzieńczych czasów i każda zł. na wagę złota była.
Tarczy tak łatwo nie skopcisz.
 
Tarcze rownie latwo skopcic co klocka.


Ja u siebie zalozylem brembo/ferodo na wszystkie cztery kola... odpowietrzylem hamulce, ale reczny na jednym kole nie odbija do konca.

Po przejechaniu okolo 1km (rundka w kolo domu) tarcza juz byla goraca i odbarwiona.. jeszcze nie spalona, bo w sumie tarlo na malej powierzchni (tarcza miala okrezne rowki).

Oczywiscie hamulec poprawilem i dla pewnosci juz recznego nie uzywam, ale wystarczyl kilometr aby byly oznaki na tarczy..

Co do nowych tarcz i klockow. ROzni producenci roznie zalecaja, ale 200-300km to przyjeta norma. Przez ten czas lepiej nie uzywac hamulcow zbyt mocno, poza tym maja mniejsza wydajnosc.

A co do zapachu? Moje tez smierdzialy przy pierwszej jezdzie. Szczegolnie przednie. One sa jakos lakierowane w calosci i posmarowane jakas mazia aby nie rdzewialy (brembo przynajmniej).
 
Tylko kolega pisze że już 700 km przejechał. Nie rozumiem z tym ręcznym, to jak po wymianie nie sprawdzane czy nie trzyma?
 
Też nie bardzo wiem o co chodzi z tym ręcznym? Przecież kolega napisał, że wymienił przód. Te mikody, to zwykłe, czy rowkowane/nawiercane? Jeżeli rowkowane, to może wystąpić hałas przy hamowaniu, coś a'la autobus:D, już się spotkałem z czymś takim (brembo max/ferodo), ale o smrodzie nie ma mowy. Podziwiam za brak.....ehm...ja bym jednak odwiedził mechanika, zdrowie, życie swoje, innych, kurcze...., to przecież hamulce są.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra