Nie wariator a chodzi jak diesel

  • Autor wątku Autor wątku tomkap
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomkap

Guest
Alfa grzechocze jak nowoczesny dieselek, do tego stopnia że każdy tak myśli. Wydałem już z 1000zł na części bo myślałem że to wariator. Wymieniłem też wszystkie rolki i napinacze.Dzwięk dobiega z okolicy pompy wspomagania lub sprężarki klimatyzacji. Mechanik stwierdził że trzeba obie wyjąć bo pewnie łożysko wysiadło. Już sam nie wiem czy mechanik na kolejne koszty mnie naciąga.Czy jak wyjmie sprężarkę to gaz ucieknie?Czy łożysko tak mocno by grzechotało?
 
Jak wyjmiesz sprężarkę gaz ucieknie. jest możliwość ze to łożysko tak głośno chodzi.
 
Najpierw podjedź gdzieś do warsztatu gdzie robią klime, jak stwierdzą, że to łożysko od kompresora, to ci ściągną gaz maszyną, wymienią łożysko i napełnią od nowa, przynajmniej za gaz nie zapłacisz 150-200zł.
 
Dodam jeszcze ze samochodzik mam od niedawnaa klimatyzacji nigdy nie miałem. Poprzedni właściciel klimatyzacji nie dotykał bo jak stwierdził przecież działa. Jezdził tak przez 3 lata i w tym czasie zrobił ok.100000km. Może faktycznie to kompresor bo z tego co czytam to trzeba sprawdzać klimatyzację przynajmniej raz w roku.Zapytam jeszcze o co chodzi z tym smarowaniem, czy gdzieś wlewa się olej do kompresora?
 
Olej do kompresora wlewa automatycznie maszyna napełniająca układ freonem, najczęściej wraz z barwnikiem ultrafioletowym.
 
mialem to samo, tez zmienilem wariator bo myslalem ze to on ale okazalo sie ze to pompa wspomagania tak klekotała głosno.. (wspomaganie normalnei chodzilo)

najprościej sprawdzic poprzez stary dobry sposob, kawałek drewienka i przykładamy do roznych miejsc w silniku a do drugiego konca przykladamy ucho i juz bedzie wiadomo gdzie najgłosniej stuka.. szkoda ze dopiero ktos mi to pokazal po zmianie wariatora...
 
Dzięki, jutro szukam drewienka.Mam nadzieję ze to pompa a nie komresor.
 
tylko oczywiscie najpierw sprawdz czy to nie w silniku nic nie stuka, czyli zapal na krotko silnik bez paska osprzetu...
 
Wymysliłem inny patent zamiast drewienka. Wsadziłem do ucha wężyk gumowy a drugi koniec przykładałem.Słychać tym sposobem całkiem mocno jargotanie w pompie ale też słychać w komresorze, tyle że troche inny dzwięk.
 
tomkap napisał:
Wymysliłem inny patent zamiast drewienka. Wsadziłem do ucha wężyk gumowy a drugi koniec przykładałem.Słychać tym sposobem całkiem mocno jargotanie w pompie ale też słychać w komresorze, tyle że troche inny dzwięk.

Tak jak napisał kolega wcześniej, najpierw zdejmij pasek urządzeń pomocniczych i zobacz czy bez niego nie będzie słychać.
 
Pasek zrzuciłem i było cichuteńko. Niestey po wymianie wariatora wpadłem na ten pomysł(Co do paska to męczyłem się 2 godz. aby go założyć ponownie na te wszystki koła- cały czas wychodziło mi że jest za długi:))Jutro jadę nabić gaz bo może sprężarka ma słabe smarowanie bo nikt nic nie robił z klimą przez 3 lata.Dzisiaj wyjołem filtr przeciwpyłkowy a tam była zwykła gombka, na której było kilogram czarnej sadzy. po której nawet ręce ciężko umyć. Wiem teraz czym ludzie oddychają w warszawie. Myślę jednak że to pompa od wspomagania. Dziwi mnie tylko jak takie małe może wydawać większy dzwięk niż cały silnik.
 
tomkap napisał:
utro jadę nabić gaz bo może sprężarka ma słabe smarowanie bo nikt nic nie robił z klimą przez 3 lata

U mnie klima nie byla dotykana od 2002 roku Po kupnie autka pojechalem na warsztat zeby ja sprawdzili tzn dobili ,sprawdzili szczelnosc itp KOles podlaczyl pod maszyne i powiedzial ze nie ma co dotykac wiec jesli u ciebie chlodzi to na 90 % powinna byc ok

Co do huczącego lozyska to tu moze byc klopot jesli winny okaze sie kompresor od klimy Ostatnio koledze w 166 padlo takie lozysko i troszke mial z tym lataniny
http://www.alfaromeo.pl/phpBB/viewtopic.php?t=4262&postdays=0&postorder=asc&start=0
 
marcins737 napisał:
hehe koles który powiedział że nie ma co dotykać nie miał racji - pomijam ubytek czynnika i mniej wydajne chłodzenie - podając nowy czynnik chłodzący podaje się też nowy olej który w prostej linii wpływa na długość życia kompresora - ja bym odessał taką instalacje i nabił od nowa

NO i wlasnie dlatego pojechalem do serwisu ktory zajmuje sie chlodziarkami klimatyzacja itp od wielu wielu lat Sam bylem zdziwiony diagnoza fafowca ale juz sie w to nie zaglebialem

Poza tym klimatyzaji uzywam sporadycznie Moze raz w miesiacu na 15 min zeby kompresor ruszyc bo za duzo mocy mi to ustrojstwo pozera :wink:
 
tomkap napisał:
Myślę jednak że to pompa od wspomagania. Dziwi mnie tylko jak takie małe może wydawać większy dzwięk niż cały silnik.

tez w to nie moglem uwierzyc :mrgreen:

ale w niej jest taka sprezyna/pofalowana blaszka i to chyba ona tak klepie jak sie zle ulozy...

ja w koncu kupilem pompe uzywke od fiata bravo za 100zł i smiga az miło, jest cicho i bez jakichkolwiek dzwiekow :P
 
Klima nabita i odgrzybiona. Dobrze że to zrobiłem bo czynnika było tylko połowe. Zapłaciłem 150zł (odgrzybienie gratis) i jest z głowy na kolejne 3lata.Facet od klimatyzacji wykuczył kompresor więc to pompa wspomagania. Myślę że chyba można tak jeszcze pojezdzić, chociaż jargotanie jest denarwujące jak się jedzie.
 
a mi tak grzechocze tylko na wolnych obrotach <1000 obr. bez wzgledu na to czy na luzie sie jedzie czy na biegu.... Zaczelo sie od rozwulkanizowanego kola pasowego, pozniej napinacz pneumatyczny sie okazalo ze lata jak wsiekly, a do tego na koniec przy trzecim podejsciu wymieniono lozyska/rolki napinajace paska klinowego - jako ostatnia rzecz ktora rzekomo mogla powodowac takie grzechotanie. Panowie w ASO juz wymienili mi wszystko z okolic paska klinowego (na szczescie na moich czesciach, bo w ASO to bym chyba zbankrutowal przy ich kosmicznych cenach) i dalej sobie grzecznie grzechocze i chargocze... Dzisiaj odbierajac auto uslyszalem ze to sprezarka klimy tak halasuje... Ale odnosze wrazenie ze to odpowiedz na odczepnego i szukanie na oslep... Wiec chyba wezme stetoskop i bede sam sluchal, bo na ASO jakos coraz mniej zaczynam liczyc. A pytanie do kolegi wczesniej - ktos z forum mial problem z lozyskiem sprezarki w 166ce ?? Bylbym wdzieczny za drobna konsultacje z ta osoba, jak sie to skonczylo i jak sobie poradzil....
 
Amortyzatory
Powrót
Góra