• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Nie można wyłączyć świateł pozycyjnych :(

Wisnia

Nowy
Rejestracja
Maj 23, 2009
Postów
16
Lokalizacja
Świdnik
Auto
Alfa Romeo 156 1910 JTD CF3 110KM 2001r
Witam
mam problem jak w temacie. Kupując auto zauważyłem, że żarówki świateł pozycyjnych są zbite. Pomyślełem- żaden problem. Kupiłem żarówki, próbuję założyć a tu ZONK. Światła cały czas pozostają włączone...
Czy wiecie może w czym może tkwić problem? Co sprawdzić? Od czego zacząć?
Dzięki za odpowiedzi.
 
Przednie światła świecą się:
- bez względu na to czy kluczyk jest w stacyjce czy też nie,
- przy włączonym i wyłączonym silniku,
- przy wyłączonych wszystkich światłach (lewa dźwignia w położeniu 0)
itd itd
czyli ZAWSZE.

Aha dzisiaj zauważyłem, że dzieje się tak tylko z lewym światłem (od strony kierowcy). Prawe nie działa nigdy. Co ciekawe żarówka strasznie się nagrzewa ...do tego stopnia, że po 2 minutach muszę ją wyjmować w rękawiczkach.
Ponadto po przekręceniu dźwigni w położeniu pozycyjnych zapala się kontrolka, że światła są zapalone- chociaż nie ma tam nawet żarówek!!
Kontrolka braku czy też spalonej żarówki nie świeci się (tylko tuż po przekręceniu kluczyka przez kilka sekund a potem gaśnie co jest chyba normalnym zjawiskiem).
:(
 
Witam
mam problem jak w temacie. Kupując auto zauważyłem, że żarówki świateł pozycyjnych są zbite.

poprzedni właściciel miał nietypowy, ale widać skuteczny sposób na rozwiązanie problemu;
osobiście w elektryce bym sam nie grzebał - pokaż bellę fachowcowi...
 
osobiście w elektryce bym sam nie grzebał - pokaż bellę fachowcowi...
A dlaczego nie? Przecież to tylko kable. A 12V jeszcze nikogo nie zabiło. Weź do ręki miernik elektroniczny i zacznij sprawdzać kable. Czy nie ma przebicia, czy jest przepływ pomiędzy poszczególnymi odcinkami [bezpiecznik, przełącznik, żarówki] I na pewno dojdziesz do przyczyny...
 
moze wcisnął sie w stacyjce przycisk od swiateł pozycyjnych taki jak w fiatach...
 
Przycisk przy stacyjce nie jest wciśnięty...
spróbuję coś pomierzyć miernikiem ale to dopiero na weekendzie bo teraz nie mam za bardzo czasu...może wtedy coś się wyjaśni...
aha znalazłem gdzieś jakiś tekst o sterowniku świateł, który znajduje się w okolicach schowka...czy może być sprawcą moich problemów ze światłami...?
 
Ostatnia edycja:
Awaryjną rzeczą w tej instalacji jest kostka przy włączniku świateł [kolumna kierownicy]. Oryginalna często wytapia się powodując różne dziwne efekty, również stopienie izolacji. Aby się do niej dostać trzeba zdjąć obudowę kolumny.
Po odpięciu kostki sprawdź czy efekt nadal sie utrzymuje. Jeżeli nie, problem we włączniku, jeżeli tak trzeba szukać dalej. Oceń też stan kostki, bo czesto jest skruszona a to tylko kwestia czasu kiedy zrobi sie ciemność [nie wiem jak 2001 ale w 1998 nie ma czegoś takiego jak przekaźniki świateł, prad płynie przez przełącznik :-)]. Wymiana na lepszą [polecam od seicento, jest taka sama] oszczędzi Ci jazdy po ciemku.
Co do kontrolki spalonych świateł to z tego co wiem nie reaguje na wszystkie awarie, tylko stop i jeszcze kilka innych zarówek.
 
Co do kontrolki spalonych świateł to z tego co wiem nie reaguje na wszystkie awarie, tylko stop i jeszcze kilka innych zarówek.
Nie sprawdza mijania ale pozycyjne powinien jak najbardziej...
 
mam taki sam problem ze swoją alfą już dwa dni się z tym męczę i nie wiem co się dzieje, jak już będziesz wiedział co się stało to napisz
 
Awaryjną rzeczą w tej instalacji jest kostka przy włączniku świateł [kolumna kierownicy].

Sorry za mały offtop, ale czy taki problem występuje może również w kostce wycieraczek? Nie działa mi przednia wycieraczka, jak próbuję ją włączyć pokrętłem na końcu, działają natomiast wszystkie pozostałe funkcje: przód przy spryskiwaczu (na szczęście) i tył (samoistnie i ze spryskiwaniem).
 
Ja miałem niedawno problem z ciągle świecącymi światłami mijania i okazało się, że masa od tych świateł nie łączyła. Sprawdź może to..
 
Powiem szczerze, że odpuściłem sobie ten temat ale dziękuję WSZYSTKIM za informacje. Na razie jeżdżę z wyjętymi żarówkami postojowymi z przodu. Jednak taka sytuacja nie może trwać wiecznie, a przegląd za parę miesięcy ;). Gdy zrobi się troszkę cieplej wrócę do tematu i oczywiście dam znać o postępach.
 
Witam :D
Obiecałem, że gdy wrócę do problemu to napiszę o postępach.
Dzięki koledze hux udało mi się rozwiązać problem (dzięki jeszcze raz :)). Po wymontowaniu obrotomierza moim oczom ukazał się niezbyt ciekawy widok.





Płytka była przegrzana w dwóch miejscach (po lewej i prawej stronie). Wiedziałem już, że sprawcą będzie nieszczęsny układ VND810MSP (x2).

Widok po zdjęciu płytki:









Jak widać obudowie też się dostało. Widok płytki z drugiej strony:







Jedyny pasujący obrotomierz znalazłem z wersji sportpack (u mnie są białe zagary), więc podmieniłem płytkę z elektroniką.

I wszystko działa! :)
Mam nadzieję, że ten mały tutorial komuś pomoże ;)
Pozdrawiam
 
Amortyzatory
Powrót
Góra