Witam
Ostatnio zakupiłem Barum Polaris 195/50 R15, sugerując się ceną i ogólnie opiniami użytkowników, że dobre na śliską nawierzchnię i na śnieg i mieszanka miękka, trochę głośne, ale ogólnie za takie pieniądze, skusiłem się :!: :!: :!:
Niedrogie (170PLN/szt.) więc zainwestowałem w komplet, a co tam, będę miał na 2 sezony.
Jakież ogromne było moje rozczarowanie po przejechaniu kilku kilometrów na suchej nawierchni :!: Głośne jak piorun, samochód buja się jak na balonach, zero przyczepności nie mówię o szybszej jeździe w zakrętach :!: Wku....iony wróciłem do domu zę świadomością wyrzucenia 700 PLN w błoto
Pomyślałem sobie że przejade kilkadziesiąt kilometrów to się ułożą albo coś, bo po deszczu wogóle nie dało się na nich jechać. Po pewnym czasie rzeczywiście trochę się wytarły, ułożyły, ale baloniaste wrażenie nadal pozostało. Powyżej 120km/h to była huśtawka, samochód jechał jak chciał, możecie wierzyć albo nie, ale to byl strach w oczach. Felgi świeżo zakupione, prościutkie że sam wulkanizator je chwalił.
Wtedy zacząłem szukać przyczyny. Na pierwszy ogień poszlo ciśnienie w tych kołach. Wynik mnie oszołomił :!: :!: :!:
Nie pamiętam dokładnie w którym kole ile miałem tego powietrza ale w każdym ciśnienie było różne: od 1,8 do 3,6 kPa czy tam MPa nie wiem :lol:
Wyrównałem do 2,0 i jeździ się całkiem spoko. Nie ma szarży, ale do 150 się rozpędzam i jest lux, całkiem stabilnie, nie to co przedtem.
Polecam Barum Polaris 2, niedrogie i pod warunkiem że odpowiednio napompowane sprawują się świetnie
