• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Monroe czy Kayaba

  • Autor wątku Autor wątku Sysio166
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sysio166

Guest
Jak w temacie, muszę je wymienić i wybieram pomiędzy tymi dwoma firmami. Macie jakieś "wspomnienia" z jazdy na którymś z powyższych??
 
ja mam monroe, wg mnie bardzo mocne są

ale najlepiej Bilsteinow poszukaj, na tym sie dopiero jezdzi...
 
Właśnie nie chce za bardzo sztywnych, a Billsteiny raczej takie są (przynajmniej te, na których jeździłem autem kolegi)
 
na blisteinach gazowych jezdzilem jeszcze niedawno w Eclipsie. Twarde. Jak na 166 wydaje mi sie ze bylby za twarde. Złego slowa nie slyszalem o Kayabach i na Twoim miejscu te wlasnie bym bral. Z reszta jak wymianialem amorki w Eclipse mechanik tez mi Kayaby polecal. No tyle ze za drogie byly...Nie wiem dlaczego ale do Monroe jakos zupelnie zaufania nie mam.
 
KYB - jeżdże na nich zastrzeżeń nie mam nie sa miekkie ale nie na tyle twarde żeby po dłuższej jeździe odwiedzać salon masażu wg. mnie calkiem fajny kompromis :D z monroe-ami do czynienia nie miałem wiec nie bede sie na ich temat wypowiadał :P
 
Alfista napisał:
no ja lubie sztywno wiec myslalem ze w kazdej alfie tak powinno byc :)

Zgadzam się z Tobą, ale niestety nasze polskie "drogi" to morderstwo dla sztywnego zawieszenia :x
 
tzn na bilsteinach jest sztywno ale nie twardo, jest zachowany jakis tam komfort, ale w nagłych sytuacjach na drodze gdzie czesto u nas tegonie brakuje mozna sie czuc naprawde bezpiecznie bo samochod sie doskonale klei do drogi
 
Czyli co, Kayaba?? O Monroe też bym chciał słówko usłyszeć, piszcie ludzie :P
 
W Punto II miałem Monroe a teraz Kayaba.
Zdecydowanie polecam Kayaba na nasze drogi.
 
Sysio166 napisał:
Czyli co, Kayaba?? O Monroe też bym chciał słówko usłyszeć, piszcie ludzie :P
Witam.
Monroe poza ładnymi reklamami nie ma więcej zalet, to tak w skrócie, też polecam to co poprzednicy.
Monroe nie są całkiem lipne, ale w naszych warunkach drogowych wypadają znacznie gorzej od Kayaby.
Pozdrawiam. :wink:
 
KYB są lepiej sprzedawalne !!!
Monroe?, dobre amorki pod warunkiem że nie prod.Brasil. Ale tu zdania są podzielone. Opinie klientów są różne.
Zdecydowanie polecam KYB.
 
Wielkie dzięki za Wasze opinie, bardzo mi pomogły :wink:
Zamawiam Kayaby.
 
Pablo. napisał:
Sysio166 napisał:
Czyli co, Kayaba?? O Monroe też bym chciał słówko usłyszeć, piszcie ludzie :P
Witam.
Monroe poza ładnymi reklamami nie ma więcej zalet, to tak w skrócie, też polecam to co poprzednicy.
Monroe nie są całkiem lipne, ale w naszych warunkach drogowych wypadają znacznie gorzej od Kayaby.
Pozdrawiam. :wink:

ja moge tylko napisac ze u mnie monroe (jeszcze sensatrack czy jakos tak) przez 4 lata wytrzymały ze sportowymi sprezynami takze uwazam ze to dobry wynik..

podejrzewam ze ogolnie pewnie obie te firmy sa na tym samym poziomie a wybor to wedle uznania..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra