• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Moje frustracje zakupowe

  • Autor wątku Autor wątku superglide
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

superglide

Guest
Musze się poużalać. Ponieważ moje obecne auto (Crosswagon) sluży mi do zarabiania pieniędzy i to dosyć intensywnie (pewnie będzie do sprzedania za rok, 300tys. km na liczniku :-) , powoli zbliża się czas wymiany autka. No i naprawdę nie mam z czego wybrać. Założenie jest tylko takie, że Alfa, ale bez przedniego napędu. Opcji RWD nie ma. Q4 tylko silnikiem GM (25l na sto km w mieście) w brerze i z dieslem w 159. Liftingu 159 nie ma (miał być w 2009r). Crosswagona 159 nie ma (miał być w 2009r). 169 nie ma. 1,75tbi niby jest (nawet fajny), ale bez Q4. Osobny temat to polski przedstawiciel AR. Strona internetowa to po prostu żenada, wystarczy porównać z audi czy bmw. W tym roku ilość modeli została poważnie ograniczona. Mam ogromny sentyment do alfy, ale podejmując obiektywną decyzję zakupową naprawdę trzeba być chorym maniakiem, żeby wybrać nową alfę. I obiektywnie (ale trochę tak nieśmiało) muszę przyznać, że konkurencja jest lepsza. W cenie paliwożernej brery z niealfowskim silnikiem od GM można mieć np. bmw 135i (306KM) albo bardzo podobny w charakterze do crosswagona infiniti ex37 (320KM). Kurde, może chociaż 149GTA Q4 będzie..., bo na razie wszystko to jakieś wykastrowane, niedorobione i opóźnione w rozwoju. To się poużalałem, ale jak Boga kocham zdradzę Alfę z tą japońską gejszą, jak czegoś przez rok nie wymyślą.
 
też miałem dylemat co po GT... nic nie wymyśliłem niestety (a raczej AR nie wymyśliło)
 
Superglide może rzeczywiście wstrzymaj się do przyszłego roku. Chodzą słuchy ,że fabryka szykuje więcej nowości na stulecie marki w 2010 roku.
Ale masz dużo racji ,w tej chwili gdy się chce na auto przeznaczyć większe pieniądze ukradkiem zerkamy na konkurencję .
 
No właśnie, jak się jeszcze zastanawiałem nad nową 159,
to jak już sobie skonfigurowałem to okazało się że sporo przekracza 100.000zł
i jest do tego o 15.000zł droższa niż M-B C-Klasse z podobnym wyposażeniem...
a nowa klasa C brzydka nie jest. Coś dziwnego się dzieje ze współczesnymi AR.
 
Musze się poużalać. Ponieważ moje obecne auto (Crosswagon) sluży mi do zarabiania pieniędzy i to dosyć intensywnie (pewnie będzie do sprzedania za rok, 300tys. km na liczniku :-) , powoli zbliża się czas wymiany autka. No i naprawdę nie mam z czego wybrać. Założenie jest tylko takie, że Alfa, ale bez przedniego napędu. Opcji RWD nie ma. Q4 tylko silnikiem GM (25l na sto km w mieście) w brerze i z dieslem w 159. Liftingu 159 nie ma (miał być w 2009r). Crosswagona 159 nie ma (miał być w 2009r). 169 nie ma. 1,75tbi niby jest (nawet fajny), ale bez Q4. Osobny temat to polski przedstawiciel AR. Strona internetowa to po prostu żenada, wystarczy porównać z audi czy bmw. W tym roku ilość modeli została poważnie ograniczona. Mam ogromny sentyment do alfy, ale podejmując obiektywną decyzję zakupową naprawdę trzeba być chorym maniakiem, żeby wybrać nową alfę. I obiektywnie (ale trochę tak nieśmiało) muszę przyznać, że konkurencja jest lepsza. W cenie paliwożernej brery z niealfowskim silnikiem od GM można mieć np. bmw 135i (306KM) albo bardzo podobny w charakterze do crosswagona infiniti ex37 (320KM). Kurde, może chociaż 149GTA Q4 będzie..., bo na razie wszystko to jakieś wykastrowane, niedorobione i opóźnione w rozwoju. To się poużalałem, ale jak Boga kocham zdradzę Alfę z tą japońską gejszą, jak czegoś przez rok nie wymyślą.


Białe 159 sportwagon Q4 2.4jtd z pakietem Ti i czego chcieć więcej :) Infiniti ex37 moim zdaniem jest festyniarski.
 
Ostatnia edycja:
csscss nie wiem dlaczego ale na stronie importera polskiego nie ma już tej wersji :confused:
 
Rafter, jak widze, ujeżdzasz 159.... ja zawsze uciekałem od diesli ale.... tyle tych silników... i spalanie mniejsze.. ale z kolei cena za auto większa, 3 lata jazdy mi nie zwrócą nadpłaty za diesla...Rafter, potrafisz mnie zachęcić do 2.4 jtd?
 
Rafter, jak widze, ujeżdzasz 159.... ja zawsze uciekałem od diesli ale.... tyle tych silników... i spalanie mniejsze.. ale z kolei cena za auto większa, 3 lata jazdy mi nie zwrócą nadpłaty za diesla...Rafter, potrafisz mnie zachęcić do 2.4 jtd?
Dieslem 2.4 JTDm 210 KM jeżdziłem w Brerze. Wrażenia bardzo pozytywne, silnik generuje bardzo mało wibracji ,jest piekielnie elastyczny (400 Nm),i co dziwne ma fajny dżwięk ,jedynie na postoju słyszysz że to traktor;). Zawiodłem sie za to na trakcji auta , mocny i ciężki silnik na przedniej osi nie wróży nic dobrego, no chyba że uprawiasz ,,kapeluszniczy'' tryb jazdy. Moim zdaniem każde auto które ma powyżej 200 KM mocy nie powinno być przednionapędowe ( ale to są tylko moje gusta i nie każdy może sie z nimi zgodzić). Radzę poczekać spokojnie na TBI ( sam będę miał do testu auto z tą jednostką) i przede wszystkim prosić dealera o jazdy próbne interesującymi cię wersjami.Pzdr.
 
wyjdzie 130-140kzł... raczej nie ma powodów które by mnie mogły skłonić do wydania takiej kwoty na 159 :)
 
Ale zanim tę akcyzę się doliczy z ceny odpada 19% VATu - więc wychodzi w miare popdobnie... czyli ciągle połowę taniej niż w salonie.

Z innej beczki, zanim kupiłem swoją alfę to mocno przyglądałem się (jeździłem, targowałem itd) Lexusowi IS. Jeśli nie przeszkadza ci to że to dość małe auto (wielkości 156-ki prawie idealnie) to jest naprawdę godne uwagi. Z niezłym dieslem kosztuje w podstawowej wersji 136 000 zł, czyli ok 10 000 zł mniej niż odpowiednie MB czy BMW (diesel ok 170 - 180 KM), a z listy dodatków w zasadzie można się zastanowić tylko nad dwoma (klimatyzowana skóra i wypasiony sprzęt audio - niestety każdy za ok 16 000 zł). Napęd oczywiście na tył.

Wracając do tematu AR - zgadzam się z wami, na dziś ofereta nowych samochodów jest marna, a ceny z innej planety (jeśli dodatkowo wziąć pod uwagę spadek wartości - jak w przykładzie z mobile.de 18 miesięcy - 50%), w zasadzie obecnie tylko MiTo i GT stanowią jakąkolwiek alternatywę dla konkurencji. Całe szczęście, że jest kryzys i nie muszę (nie mogę?) myśleć nad zmianą auta.
 
a to nie jest tak że VAT niemiecki jest zwracany przy sprzedaży do kraju nie będącego w EU ??
 
towar z EU wywożony do EU - nie ma zwrotu VAT... to oferta dla ruskich...
 
towar z EU wywożony do EU - nie ma zwrotu VAT... to oferta dla ruskich...
ale wydaje mi się że auto w cenie netto można sprowadzić , tylko w kraju docelowym uiszczamy lokalne podatki ???? Czyli do ceny netto w PL doliczamy akcyzę ( 2,4 = 18,6 %) + polski vat 22%
 
Nie dla Ruskich, nie ma żadnych zwrotów, działa to w ten sposób:
Sprzedający jeśli jest podatnikiem VAT w swoim kraju (w skrócie Niemiec-przedsiębiorca) sprzedając auto poza granice swojego kraju ale na obszarze wspólnoty dokonuje tzw. wewnątrzwspólnotowej dostawy towaru. Stawka na tą czynność w całej wspólnocie jest 0%. Czyli jeśli mamy cenę w ogłoszeniu podaną brutto z VATem płatnym w granicach państwa w którym następuje sprzedaż to przy wewnątrzwspólnotowej dostawie faktura w miejscu VAT pokaże 0% czyli mamy cenę ogłoszenia – VAT. Efektywnie płacimy Niemcowi kwotę netto.
Teraz ze strony Polskiej. Kupując auto (szerzej towar) z innego państwa Wspólnoty dokonujemy wewnątrzwspólnotowego nabycia towaru. To też jest czynność opodatkowana co do zasady. Teraz mamy dwie drogi:
1. Kupujemy jako osoba fizyczna nie prowadząca działalności gospodarczej – nie jesteśmy podatnikami VAT i w związku z tym nie mamy obowiązku nic dopłacać (art. 15 w zw. z art. 9 i 10 ustawy VAT).
2. Kupujemy jako przedsiębiorca – co do zasady deklarujemy VAT 22%, ale w jednej deklaracji wpisujemy dla tej samej czynności podatek naliczony i należny. Zasadą jest, że wysokość tych podatków powinna być równa, czyli kasowo wychodzimy na 0 (art. 86 ust. 2 pkt 4 ustawy VAT), ale przy samochodach osobowych jest problem czy należy stosować niesławne ograniczenie wartości podatku do rozliczenia do 60% nie więcej niż 6 000 zł. Jeśli ktoś chce drążyć ten temat to zapraszam na Priv.

Uwaga: te zasady nie dotyczą nowych środków transportów. Nowe tzn. takie, które są nowsze niż 6 miesięcy lub mają przebieg mniejszy niż 6 000 km – w obydwu przypadkach od dnia dopuszczenia do użytku.

I ostatnia uwaga (disclaimer) – powyższe nie stanowi porady prawnej i nikt nie jest uprawniony do podnoszenia jakichkolwiek roszczeń wobec autora w przypadku poniesienia szkody związanej z treścią niniejszej wiadomości.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra