SoulSucker
Nowy
Witam. Jakiś już czas śledzę forum, pojawiłem się też na dwóch spotach, więc wypadałoby się w końcu przedstawić
Mam na imię Tomek, wołają na mnie łysy. Na co dzień można mnie spotkać na Politechnice Śląskiej, wydział MT, a w weekendy bywam w Jaworznie, skąd pochodzę. Moja przygoda z GT zaczęła się nie bezpośrednio, a mianowicie w momencie gdy dostałem od ojca Borę, a on za to kupił sobie GT. VW miał u mnie zostać na dłużej, jednak z powodu coraz częstszych i kosztowniejszych awarii postanowiliśmy pozbyć się samochodu i ze względu na zdobyte doświadczenie z włoską marką kupić kolejne GT, tym razem dla mnie
Samochód zakupiliśmy w Sierpniu 2012r. komisie w Dębicy. Początkowo obawialiśmy się faktu, że auto nie posiadało książki serwisowej, ale po oględzinach zauważyliśmy tylko drobne mankamenty, a Bella wydawała się być gotowa na wiele kilometrów bezawaryjnej jazdy, co z resztą z czasem się potwierdziło. Wracając do domu, cały szczęśliwy z zakupu, po 2 kilometrach - Bach! Nie nie nie, żadna usterka!
Panowie policjanci na motorkach zhaltowali nas na pobocze za lewe włoskie tablice. Efekt - 500 zł, więc część utargowanej kwoty odeszła w zapomnienie.

Przy zakupie Bella legitymowała się przebiegiem 125kkm, obecnie jest to 140kkm ( Potwierdzone przez Georgea
)
Wyposażenie raczej ,,biedniejsze", mianowicie brakuje navi, Bose, czujników deszczu/zaparowania/parkowania oraz skóry. Jednak nie szczególnie odczuwam brak tych dodatków.
Po miesiącu użytkowania pojawił się pierwszy problem. Pedał sprzęgła został w podłodze. Miałem już kiedyś ten problem w poprzednim aucie, więc na 90% byłem pewien winowajcy, którym okazał się wysprzęglik. Co ciekawe, w GT taty wystpił również ten sam problem
No to ciach, alledrogo, zamawianie, wymiana. Po wymianie trzeba odpowietrzyć sprzęgło. Jak wiadomo, lepiej to robić we dwójkę, więc wyciągnąłem z domu mamę która zajęła się naduszaniem pedału aż do skutku
Od tamtego czasu cieszę się bezawaryjną jazdą. W zimie przyszedł czas na założenie innych kapci. A tu kapci brak. Więc Bella dostała nowe Nokianki ( niestety nie pamiętam modelu), na których super się jeździło.
Po zimie na warsztat poleciały górne wahacze i druga już wymiana oleju ( Selenia WR 5w40) i filtrów.
Z racji, że wreszcie mam samochód, który nie stoi więcej niż jeździ z powodu awarii i trzeba na niego wydawać coraz więcej pieniędzy na części, postanowiłem pomyśleć nad jakimiś modami. Późną zimą zacząłem się zastanawiać co by to miało być. Szukałem więc inspiracji na forum
Spodobały mi się lampy blackline, więc przy okazji kilku ciepłych dni, jakie zapowiadała prognoza pogody, postanowiłem wziąć się do roboty
Zdjęcia wrzucę, gdy założę ciemne kierunki. Lampy wyszły pięknie, choć wymagają polerki - Pietro, liczę na Ciebie
Korzystając z okazji, że Bella stoi na cegłach, co potrzebne było do zrzucenia zderzaka, postanowiłem pomalować zaciski na czerwono, niestety bez napisów, więc tu pojawia się pytanie - ma ktoś namiar na osobę, u której można zamówić szablony z napisem Alfa Romeo?
Co do modów z zewnątrz, planuję jeszcze dorzucić kratki z chromowanymi listwami, oraz jakieś większe koło (aktualnie siedzi balon 16" i trochę ,,pływa"), bo smutno mi się robi, jak tata ucieka mi w zakrętach
Swego czasu myślałem o obniżeniu zawieszenia, jednak na co dzień jeżdżę w miejscach, gdzie obniżone auto niekoniecznie zdało by egzamin. Może kiedyś.
Jak w każdej Alfie, znaczki szybko lubią stawać się brzydkie, więc i mnie czeka ich wymiana.
Jeśli chodzi o blacharkę, mam do zrobienia małą wgniotkę na przednim prawym nadkolu, z którą jeżdżę od dniu zakupu oraz niestety otarcie, które sam sobie zrobiłem wjeżdżając w bramę.


Na szczęście lakier jest w zadowalającym stanie, nie ma na nim tzw. swirli, chciałbym tylko jeszcze wydobyć z niego więcej głębi koloru.
Przejdźmy do środka. Początkowo brak skóry nie był przeszkodą, a był może nawet lekkim atutem. Nie byłem przekonany co do skóry, ze względu na lodówę w zimie i saunę w lecie, jednak z czasem mam coraz większą ochotę na jakąś skórę z Q2, więc być może u mnie zagości
Zegary. Bardzo podobają mi się zegary z Q2, więc jak uda mi się takowe niedrogo znaleźć, to pewnie będę je próbował ustrzelić
Zastanawiałem się również nad wsadzeniem ori navi, jednak ze względu na niską funkcjonalność tego urządzenia odpuściłem sobie ten pomysł. Dużo bardziej przekonywujący dla mnie jest pomysł użytkownika ANDRZEJM36 z zamontowaniem tabletu w samochodzie i połączeniu go z radiem i komputerem. Nie mam wielkich wymagań co do urządzenia, ,,wszak kiedyś wystarczyło kilka MHz, by wysłać rakietę na księżyc
" Ważne, żeby miał navi, dało się puścić jakiś film, odtworzyć muzykę, czy połączyć się z komputerem w Belli. Stąd wybór padł na tablet Lark 70.3, który okazał się wystarczający dla moich potrzeb i jest przy tym niedrogi ( zostaje więcej kasy na paliwko i szaleństwa z Bellą
).
Przejdźmy pod maskę
Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc w planach pojawiły się zmiany i w tej sekcji
Jakiś czas temu zakupiłem większy IC celem zamontowania go z przodu, jednak do tej pory nie spieszyłem się zbytnio z zamontowaniem go, gdyż czekam na kolejną turę grupowego virusowania u Cinka. Jednak samo kupienie IC to nie wszystko, potrzeba jeszcze dolotu, który mam nadzieję, że wykona dla mnie George
Nie jestem zbytnio przekonany do montowania głośniejszego wydechu do diesla, chyba, że ktoś z Was jest w stanie polecić jakąś ciekawą opcję, która będzie ładnie brzmieć. Nie spieszy mi się zbytnio z tymi planami, więc będą one realizowane w miarę możliwości, lecz mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować wszystkie.Myślę, że to tyle
Podsumowanie planów:
-Czerwone zaciski - zrobione
-Lampy blackline - zrobione
-Czarne kierunki - zrobione
-Tablet do środka - zamówiony
-Polerka lamp - Przy okazji wizyty u Pietro
-Dolot + Front IC - Icek już czeka
-Wizyta w Cinsofcie
-Większe koła
-Zegary + skóra Q2
-Kratki chrom
-Nowe emblematy
Proszę o jakieś opinie i ewentualne sugestie oraz do zobaczenia na kolejnych spotach




Mam na imię Tomek, wołają na mnie łysy. Na co dzień można mnie spotkać na Politechnice Śląskiej, wydział MT, a w weekendy bywam w Jaworznie, skąd pochodzę. Moja przygoda z GT zaczęła się nie bezpośrednio, a mianowicie w momencie gdy dostałem od ojca Borę, a on za to kupił sobie GT. VW miał u mnie zostać na dłużej, jednak z powodu coraz częstszych i kosztowniejszych awarii postanowiliśmy pozbyć się samochodu i ze względu na zdobyte doświadczenie z włoską marką kupić kolejne GT, tym razem dla mnie
Samochód zakupiliśmy w Sierpniu 2012r. komisie w Dębicy. Początkowo obawialiśmy się faktu, że auto nie posiadało książki serwisowej, ale po oględzinach zauważyliśmy tylko drobne mankamenty, a Bella wydawała się być gotowa na wiele kilometrów bezawaryjnej jazdy, co z resztą z czasem się potwierdziło. Wracając do domu, cały szczęśliwy z zakupu, po 2 kilometrach - Bach! Nie nie nie, żadna usterka!

Przy zakupie Bella legitymowała się przebiegiem 125kkm, obecnie jest to 140kkm ( Potwierdzone przez Georgea
Wyposażenie raczej ,,biedniejsze", mianowicie brakuje navi, Bose, czujników deszczu/zaparowania/parkowania oraz skóry. Jednak nie szczególnie odczuwam brak tych dodatków.
Po miesiącu użytkowania pojawił się pierwszy problem. Pedał sprzęgła został w podłodze. Miałem już kiedyś ten problem w poprzednim aucie, więc na 90% byłem pewien winowajcy, którym okazał się wysprzęglik. Co ciekawe, w GT taty wystpił również ten sam problem
Od tamtego czasu cieszę się bezawaryjną jazdą. W zimie przyszedł czas na założenie innych kapci. A tu kapci brak. Więc Bella dostała nowe Nokianki ( niestety nie pamiętam modelu), na których super się jeździło.
Po zimie na warsztat poleciały górne wahacze i druga już wymiana oleju ( Selenia WR 5w40) i filtrów.
Z racji, że wreszcie mam samochód, który nie stoi więcej niż jeździ z powodu awarii i trzeba na niego wydawać coraz więcej pieniędzy na części, postanowiłem pomyśleć nad jakimiś modami. Późną zimą zacząłem się zastanawiać co by to miało być. Szukałem więc inspiracji na forum
Co do modów z zewnątrz, planuję jeszcze dorzucić kratki z chromowanymi listwami, oraz jakieś większe koło (aktualnie siedzi balon 16" i trochę ,,pływa"), bo smutno mi się robi, jak tata ucieka mi w zakrętach
Swego czasu myślałem o obniżeniu zawieszenia, jednak na co dzień jeżdżę w miejscach, gdzie obniżone auto niekoniecznie zdało by egzamin. Może kiedyś.
Jak w każdej Alfie, znaczki szybko lubią stawać się brzydkie, więc i mnie czeka ich wymiana.
Jeśli chodzi o blacharkę, mam do zrobienia małą wgniotkę na przednim prawym nadkolu, z którą jeżdżę od dniu zakupu oraz niestety otarcie, które sam sobie zrobiłem wjeżdżając w bramę.


Na szczęście lakier jest w zadowalającym stanie, nie ma na nim tzw. swirli, chciałbym tylko jeszcze wydobyć z niego więcej głębi koloru.
Przejdźmy do środka. Początkowo brak skóry nie był przeszkodą, a był może nawet lekkim atutem. Nie byłem przekonany co do skóry, ze względu na lodówę w zimie i saunę w lecie, jednak z czasem mam coraz większą ochotę na jakąś skórę z Q2, więc być może u mnie zagości
Przejdźmy pod maskę
Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc w planach pojawiły się zmiany i w tej sekcji
Podsumowanie planów:
-Czerwone zaciski - zrobione
-Lampy blackline - zrobione
-Czarne kierunki - zrobione
-Tablet do środka - zamówiony
-Polerka lamp - Przy okazji wizyty u Pietro
-Dolot + Front IC - Icek już czeka
-Wizyta w Cinsofcie
-Większe koła
-Zegary + skóra Q2
-Kratki chrom
-Nowe emblematy
Proszę o jakieś opinie i ewentualne sugestie oraz do zobaczenia na kolejnych spotach




Ostatnia edycja:











