Cześć wszystkim,
Właśnie wykonałem modyfikację fotela kierowcy w swoim Stelvio, fotel z regulacją 6-kierunkową (czyli bez kołyski) z wysuwanym tzw. extenderem (przedłużaczem).
Celem modyfikacji był oczywiście kąt siedziska ustawiony pod karłów. Ja mam 187 i ten przedłużacz bezużyteczny - ok 4cm luzu do ud, czyli nic nie podpiera.
Modyfikacja bez wyjmowania fotela ani odpinania jakichkolwiek wiązek czy akumulatora - aczkolwiek dla bezpieczeństwa warto to może zrobić to tracimy możliwość regulacji w trakcie pracy.
Co można zrobić przy małym niedoborze wysokości:
- jeżeli komuś brakuje rzędu max 1cm to można podnieść sam przód przedłużacza lub jego przód i tył. Na tyle pozwalają mocujące go szpilki. Z tym, że zaburza to płaszczyznę siedziska i w zależności od anatomii pacjenta może to być akceptowane lub nie.
- fotel na max w górę i nurkujemy pod spód. Przy pomocy torx25 i odkręcamy dwa wkręty mocujące sterownik. Pod nim widać cztery nakrętki M8 (więcej nakrętek tam w ogóle nie ma). Po odkręceniu cała szuflada extendera do zdjęcia i kwestia zabawy z podkładkami.
- nie polecam wypychania poduszki żadnym dodatkowym materiałem celem zwiększenia jego objętości. Skóry na bokach jest mało i nie da się zachować płaskości na całej powierzchni.
Co zrobić jak trzeba więcej:
- podziękować Leszkowi (@epsonix) za zdjęcia z innego wątku i inspirację rozwiązania
- extender mamy już zdemontowany. Dodatkowo odpinamy cztery zatrzaski trzymające jego fartuch maskujący szparę między nim a siedziskiem. Odpinamy od siedziska, fartuch zostaje przy extenderze. Extender możemy odłożyć teraz na bok.
- odkręcamy dwa wkręty trzymające boczną plastikową osłonę z przyciskami sterującymi, jedna z przodu a druga z tyłu, torx25. Odpinamy ją z zatrzasków ciągnąc lekko do góry, i tylko odsuwamy.
- łapa od dołu i odpinamy dookoła tapicerkę siedziska od aluminiowej misy (z przodu i boków).
- również od góry też odpinamy tapicerkę od misy dookoła usuniętego extendera.
- podnosimy skórę przodem do góry i widzimy cztery wkręty torx30. Tylne tylko luzujemy o 5mm, przednie wykręcamy całkiem i mamy możliwość zmiany kąta całej misy siedziska.
- tu zaczyna się zabawa pt. dopasowanie odpowiedniego dystansu który da odpowiednią wysokość i będzie ładnie podpierał misę. Opcja minimum to ukośna (klinowa) tulejka dystansowa D6 - ale to wg mnie do bani bo cały nacisk tyłka będzie ustawiony bardzo punktowo. Misa jest aluminiowa i nie wróże trwałości rozwiązania.
- po dopasowaniu dystansu tylne śruby dowalamy na max tyle, że lepiej dodać powiększane podkładki - to koniec misy i minimalnie się ona tam zniekształci w samych rogach ale to niezauważalne i bez znaczenia.
- przednie śruby do wymiany na dłuższe a same otwory zalecam przelecieć gwintownikiem - są fabrycznie nagwintowane bardzo płytko a same śruby fabryczne są na początku stożkowe i wkręcają się samo-zaciskowo dość ciężko. Klasyczne śruby to wydawała mi się operacja na granicy uszkodzenia gwintu (dwa zwoje tylko). Loctite243 na gwint nowych śrub wtedy.
- ponieważ kąt zmienił się dość znacznie to zmieniło się też położenie otwory w misie względem tego nagwintowanego. Dremel czy pilnik i trzeba te w misie przedłużyć w przód 3-4mm.
- również z powodu zmiany kąta misy względem podstawy, pod łby nowych śrub oprócz powiększanych podkładek należy dać jakieś metalowe podkładki klinowe dla wyrównania docisku.
- że trzeba złożyć do kupy w odwrotnej kolejności to chyba nie warto pisać
Co można spoko uzyskać?
Dystans na poziomie 11.5mm w punkcie przednich śrub unosi przód maksymalnie wysuniętego extendera o 40mm. Dla mnie idealnie i dopiero doceniłem tą zmianę jak poczułem...
Dodatkowe mini korekty można jeszcze dołożyć w plusie podkładkami pod śruby extendera.
Tutaj wygląd misy wzięty z www go-parts.com z domalowanymi śrubami na których należy operować.

Właśnie wykonałem modyfikację fotela kierowcy w swoim Stelvio, fotel z regulacją 6-kierunkową (czyli bez kołyski) z wysuwanym tzw. extenderem (przedłużaczem).
Celem modyfikacji był oczywiście kąt siedziska ustawiony pod karłów. Ja mam 187 i ten przedłużacz bezużyteczny - ok 4cm luzu do ud, czyli nic nie podpiera.
Modyfikacja bez wyjmowania fotela ani odpinania jakichkolwiek wiązek czy akumulatora - aczkolwiek dla bezpieczeństwa warto to może zrobić to tracimy możliwość regulacji w trakcie pracy.
Co można zrobić przy małym niedoborze wysokości:
- jeżeli komuś brakuje rzędu max 1cm to można podnieść sam przód przedłużacza lub jego przód i tył. Na tyle pozwalają mocujące go szpilki. Z tym, że zaburza to płaszczyznę siedziska i w zależności od anatomii pacjenta może to być akceptowane lub nie.
- fotel na max w górę i nurkujemy pod spód. Przy pomocy torx25 i odkręcamy dwa wkręty mocujące sterownik. Pod nim widać cztery nakrętki M8 (więcej nakrętek tam w ogóle nie ma). Po odkręceniu cała szuflada extendera do zdjęcia i kwestia zabawy z podkładkami.
- nie polecam wypychania poduszki żadnym dodatkowym materiałem celem zwiększenia jego objętości. Skóry na bokach jest mało i nie da się zachować płaskości na całej powierzchni.
Co zrobić jak trzeba więcej:
- podziękować Leszkowi (@epsonix) za zdjęcia z innego wątku i inspirację rozwiązania
- extender mamy już zdemontowany. Dodatkowo odpinamy cztery zatrzaski trzymające jego fartuch maskujący szparę między nim a siedziskiem. Odpinamy od siedziska, fartuch zostaje przy extenderze. Extender możemy odłożyć teraz na bok.
- odkręcamy dwa wkręty trzymające boczną plastikową osłonę z przyciskami sterującymi, jedna z przodu a druga z tyłu, torx25. Odpinamy ją z zatrzasków ciągnąc lekko do góry, i tylko odsuwamy.
- łapa od dołu i odpinamy dookoła tapicerkę siedziska od aluminiowej misy (z przodu i boków).
- również od góry też odpinamy tapicerkę od misy dookoła usuniętego extendera.
- podnosimy skórę przodem do góry i widzimy cztery wkręty torx30. Tylne tylko luzujemy o 5mm, przednie wykręcamy całkiem i mamy możliwość zmiany kąta całej misy siedziska.
- tu zaczyna się zabawa pt. dopasowanie odpowiedniego dystansu który da odpowiednią wysokość i będzie ładnie podpierał misę. Opcja minimum to ukośna (klinowa) tulejka dystansowa D6 - ale to wg mnie do bani bo cały nacisk tyłka będzie ustawiony bardzo punktowo. Misa jest aluminiowa i nie wróże trwałości rozwiązania.
- po dopasowaniu dystansu tylne śruby dowalamy na max tyle, że lepiej dodać powiększane podkładki - to koniec misy i minimalnie się ona tam zniekształci w samych rogach ale to niezauważalne i bez znaczenia.
- przednie śruby do wymiany na dłuższe a same otwory zalecam przelecieć gwintownikiem - są fabrycznie nagwintowane bardzo płytko a same śruby fabryczne są na początku stożkowe i wkręcają się samo-zaciskowo dość ciężko. Klasyczne śruby to wydawała mi się operacja na granicy uszkodzenia gwintu (dwa zwoje tylko). Loctite243 na gwint nowych śrub wtedy.
- ponieważ kąt zmienił się dość znacznie to zmieniło się też położenie otwory w misie względem tego nagwintowanego. Dremel czy pilnik i trzeba te w misie przedłużyć w przód 3-4mm.
- również z powodu zmiany kąta misy względem podstawy, pod łby nowych śrub oprócz powiększanych podkładek należy dać jakieś metalowe podkładki klinowe dla wyrównania docisku.
- że trzeba złożyć do kupy w odwrotnej kolejności to chyba nie warto pisać
Co można spoko uzyskać?
Dystans na poziomie 11.5mm w punkcie przednich śrub unosi przód maksymalnie wysuniętego extendera o 40mm. Dla mnie idealnie i dopiero doceniłem tą zmianę jak poczułem...
Dodatkowe mini korekty można jeszcze dołożyć w plusie podkładkami pod śruby extendera.
Tutaj wygląd misy wzięty z www go-parts.com z domalowanymi śrubami na których należy operować.


