SensiAR
Nowy
- Rejestracja
- Lut 19, 2017
- Postów
- 8
- Auto
- 159,GT
Witam
W końcu znalazłem trochę czasu by napisać temat o moim nowym nabytku jakim jest Alfa GT.
Na początku podziękuję osobom, które w temacie "szukam/kupię" podpowiadały na co zwracać uwagę przy zakupie itd.
Jak wiadomo ciężko w tym kraju kupić uczciwie furkę... Ogłoszenia jedno, a realia to drugie, o czym przekonałem się na oględzinach samochodów, oczywiście przy zakupie też wyszło kilka rzeczy, o których nie było pisane w ogłoszeniu ale do rzeczy...
Szukając GT nie miałem ściśle określonych kryteriów, że to ma być diesel czy benzyna, po prostu miała być w dobrym stanie i byłem przygotowany że za dyszkę dobrego egzemplarza nie kupię, tak więc po kilku miesiącach pojawiła się czarna GT z Krakowa(nauczony, że trzeba się spieszyć w przypadku dobrych egzemplarzy) w tym samym dniu zadzwoniłem do gościa i pogadaliśmy dość długo i w miarę szczegółowo na temat samochodu. Sprzedający jak twierdzi jest fanem marki, organizował spoty czy coś tam w Krakowie więc tym bardziej wzbudził moje zaufanie. W sumie to kupiłem samochód na telefon po ustaleniu, że jak się sprawdzi wszystko co mówił sprzedający. Tak więc 1 lutego pojechałem po samochód. Generalnie wszystko gitara, oprócz małej wgniotki parkingowej na drzwiach kierowcy, urwany uchwyt od schowka, urwany zaczep na przednim zderzaku przez co zderzak trochę odstaje, trochę wytarty lakier koło listewek pod drzwiami i w sumie tyle, mechanicznie nic nie stukało itd, silnik suchy, czysty ale nie myty. Wszystko w oryginale, klapy wirowe, egr, nie ruszane, fabrycznie bez dpf. Samochód przyjechał do Polski z Francji w 2017 r i jestem jego drugim właścicielem w Polsce i prawdopodobnie trzecim w ogóle. We Francji Alfa miała kolizję, była przerysowana z małą wgniotką z prawej strony z przodu(posiadam foty jak to wyglądało).
Tak więc przedstawiam "małą czarną"
Alfa Romeo GT
rok produkcji: 2007(grudzień)
kraj: Francja
Przebieg w dniu zakupu: 103835 km
moc: 150 hp
kolor: Nero Carbonio
Wersja: Blackline II
Alfę mam zamiar utrzymać w oryginalnym stanie z małymi wyjątkami, ale o tym będę pisał na bierząco
1.02.2019 r / W dniu zakupu chwilę przed wyjazdem do Warszawy

Przyjazd do Warszawy bezproblemowy i kilka fotek (foty mogą różnić się rozdzielczością bo robione są zarówno tel jak i lustrzanką)



Dużo nie brakowało, a pierwszej nocy(w sumie nie tylko pierwszej) bym w niej spał, moja lepsza połówka wyciągała mnie prawie siłą
4.02.2019 r. / zdecydowałem się sprawdzić Alfę w ASO - tak na wszelki wypadek - wszystko ok, auto bez wypadku itd.
18.02.2019 r. / Zakup i montaż akumulatora - Forse 74AH/720A
22.02.2019 r / Zmiana kół na letnie/ ustawienie geometrii
23.03.2019 r. / Usunięcie klap wirowych, zaślepienie i wyłączenie programowe egr, wymiana prawego przegubu zewnętrznego oraz poduszki silnika.
8.04.2019 r. / Serwin olejowy, wymiana filtrów paliwa, powietrza, oleju, płukanka i zdecydowałem się na millersa 5w40

Całość posta uzupełnię wieczorem...
W końcu znalazłem trochę czasu by napisać temat o moim nowym nabytku jakim jest Alfa GT.
Na początku podziękuję osobom, które w temacie "szukam/kupię" podpowiadały na co zwracać uwagę przy zakupie itd.
Jak wiadomo ciężko w tym kraju kupić uczciwie furkę... Ogłoszenia jedno, a realia to drugie, o czym przekonałem się na oględzinach samochodów, oczywiście przy zakupie też wyszło kilka rzeczy, o których nie było pisane w ogłoszeniu ale do rzeczy...
Szukając GT nie miałem ściśle określonych kryteriów, że to ma być diesel czy benzyna, po prostu miała być w dobrym stanie i byłem przygotowany że za dyszkę dobrego egzemplarza nie kupię, tak więc po kilku miesiącach pojawiła się czarna GT z Krakowa(nauczony, że trzeba się spieszyć w przypadku dobrych egzemplarzy) w tym samym dniu zadzwoniłem do gościa i pogadaliśmy dość długo i w miarę szczegółowo na temat samochodu. Sprzedający jak twierdzi jest fanem marki, organizował spoty czy coś tam w Krakowie więc tym bardziej wzbudził moje zaufanie. W sumie to kupiłem samochód na telefon po ustaleniu, że jak się sprawdzi wszystko co mówił sprzedający. Tak więc 1 lutego pojechałem po samochód. Generalnie wszystko gitara, oprócz małej wgniotki parkingowej na drzwiach kierowcy, urwany uchwyt od schowka, urwany zaczep na przednim zderzaku przez co zderzak trochę odstaje, trochę wytarty lakier koło listewek pod drzwiami i w sumie tyle, mechanicznie nic nie stukało itd, silnik suchy, czysty ale nie myty. Wszystko w oryginale, klapy wirowe, egr, nie ruszane, fabrycznie bez dpf. Samochód przyjechał do Polski z Francji w 2017 r i jestem jego drugim właścicielem w Polsce i prawdopodobnie trzecim w ogóle. We Francji Alfa miała kolizję, była przerysowana z małą wgniotką z prawej strony z przodu(posiadam foty jak to wyglądało).
Tak więc przedstawiam "małą czarną"
Alfa Romeo GT
rok produkcji: 2007(grudzień)
kraj: Francja
Przebieg w dniu zakupu: 103835 km
moc: 150 hp
kolor: Nero Carbonio
Wersja: Blackline II
Alfę mam zamiar utrzymać w oryginalnym stanie z małymi wyjątkami, ale o tym będę pisał na bierząco
1.02.2019 r / W dniu zakupu chwilę przed wyjazdem do Warszawy

Przyjazd do Warszawy bezproblemowy i kilka fotek (foty mogą różnić się rozdzielczością bo robione są zarówno tel jak i lustrzanką)



Dużo nie brakowało, a pierwszej nocy(w sumie nie tylko pierwszej) bym w niej spał, moja lepsza połówka wyciągała mnie prawie siłą
4.02.2019 r. / zdecydowałem się sprawdzić Alfę w ASO - tak na wszelki wypadek - wszystko ok, auto bez wypadku itd.
18.02.2019 r. / Zakup i montaż akumulatora - Forse 74AH/720A
22.02.2019 r / Zmiana kół na letnie/ ustawienie geometrii
23.03.2019 r. / Usunięcie klap wirowych, zaślepienie i wyłączenie programowe egr, wymiana prawego przegubu zewnętrznego oraz poduszki silnika.
8.04.2019 r. / Serwin olejowy, wymiana filtrów paliwa, powietrza, oleju, płukanka i zdecydowałem się na millersa 5w40

Całość posta uzupełnię wieczorem...
Ostatnia edycja:

























