[Giulietta] Łańcuchy na 17-tki

MiLykie

Nowy
Rejestracja
Mar 28, 2013
Postów
1,151
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Fiat Palio & Julka 1.4 MA
Moi Mili,
Szukałem forum, jest kilka wątków o łancuchach, żaden nie spełnia moich oczekiwań...

Czy ktoś z Was zakładał łańcuchy na 17-tki w Julce?

Jeśli tak - to jakie i jakie wrażenia?

Przymierzam się do wyjazdu w Alpy (na ok. 2000 m n. p. m.) i wprawdzie wiem, że w wielu miejscach wymagane są opony zimowe ALBO łańcuchy, to jednak wszyscy polecają mieć je w gotowości w bagażniku. Ma to ręce i nogi moim zdaniem.

Czytałem w wątku poświęconym łańcuchom w MiTo, aby szukać takich z gumowymi dystansami, aby zminimalizować niszczenie felg przez łańcuchy. A przyznam, że nie chciałbym sobie porysować felg... Ktoś może coś polecić? :)

Przeczytałem instrukcję, ale opis, który tam jest nic mi nie mówi. Tzn. może inaczej - opisy w internecie nic mi nie mówią, mają się nijak do tego z instrukcji. Dlatego, nie ukrywam, liczę na konkretne pomysły (firma, model), a nie "jakiekolwiek o małym profilu". ;)

Dla ustalenia uwagi: oponki to 225/45 R 17

PS: Dodam, że łańcuchy raczej do stosowania awaryjnego, jakby była zima stulecia, albo jakby była konieczność prawna.
 
Ostatnia edycja:
Jest na ten temat w instrukcji:
Należy stosować łańcuchy
przeciwpoślizgowe o ograniczonych
wymiarach: we wszystkich wersjach, w
przypadku opon 195/55 R16”, 205/55
R16 i 225/45 R17” należy używać
łańcuchów przeciwpoślizgowych o
ograniczonych wymiarach z
maksymalnym wystawaniem ponad
profil opony w wysokości 9 mm.

Natomiast w praktyce ja mam teraz w Giulietcie na 17" 225/45 szybkomontowalne Pewag Snox - zostały mi z poprzedniej 159 z 16" (a do nowej 159 już ni wejdą, mam większe felgi na zimówki), i teraz wrzuciłem je do Giulietty. Zakładałm je tylko raz w zeszłym roku, spisały się jak i wcześniej w 159.
Snoxy mają większą wysokość łączników (tych co są na tylnej stronie opony po założeniu), chyba z 11mm czy nawet więcej, i oficjalni to ich raczej nie pokaże żaden katalog jako przeznaczone do Giulietty, ale jak jechałem na nich raz Giuliettą (ok 3km po krętych serpentynach w górę, potem z powrotem) to nigdzie mi nie ocierało/uderzało.
SNoxy się super szybko zakłada, i dość dobrze się spisują, ale mają też wadę - da się je uszkodzić (system naciągu) - ja zjechałem raz z asfaltu żeby minąć sie z innym autem i wjechałem zbyt równolegle na krawędź/uskok asfaltu - uszkodziło naciąg, trzeba było dokupić jeden nowy łańcuch (250zł czy coś takiego)

Do 159 na 17 też chciałem takie dokupić (numer większe), ale tam by już nie weszły, musiałem kupić bardziej klasycznie montowane(przekładanie za kołem) i skręcane/niskoprofilowe (7mm).
 
przy zakupie zwróć uwage na zabezpieczenie naciągu i łańcucha zewnętrzego i elementów napinających przed obijaniem o felgę- tj czy są zabezpieczone np poprze gumowe owijki odboje etc bo jak nie ma tego to na 100% będziesz miał porysowane i poobijane felgi.
 
Byłem w Alpach tydzień temu. Leje w uj. :P Łańcuchy były w bagażniku tylko zajmując miejsce.
 
Dzięki za wszystkie informacje! Widziałem gdzieś takie odboje kupowane osobno, może jakoś z nimi się uda uchronić felunek przed zniszczeniami.

Austriackei Snoxy widziałem, ale chyba za wysoka półka na wożenie w bagażniku. Przez całe życie nie miałem nawet łańcuchów, więc chyba aż tak wypasionych nie potrzebuję... Mam duże wątpliwości czy kiedykolwiek ich użyję. Nawet mogę chwilę się pobawić w śniegu normalnymi wolnonakładalnymi. ;)

Czy ktoś korzystał z jakichś bardziej byle-jakich?

Właśnie ten tekst z instrukcji jest taki.. niezrozumiały. Czyli każde, które mają ogniwa do 9 mm są ok? Z tego co widziałem na 225/45R17 rozmiar to "95" tych niskoprofilowych (no-name'owych) - i te co oglądałem miały akurat 9 mm ogniwa.

Byłem w Alpach tydzień temu. Leje w uj. :P Łańcuchy były w bagażniku tylko zajmując miejsce.

No tak, ale jak Ty mi powiesz jaka będzie pogoda, tam gdzie będę, za miesiąc to będziesz mistrzem. :D
 
A dokąd jedziesz? :D
 
Do ojczyzny Julci, Aosta Valley. Planuję na 2000 m n. p. m. wjechać Julcią.

Natomiast nie warunkowałbym brania łańcuchów od mojego miasta przeznaczenia. :P Żeby ten wątek miał wartość dla potomnych, a nie tylko tych jadących do Aosty. ;)
 
Dzięki za wszystkie informacje! Widziałem gdzieś takie odboje kupowane osobno, może jakoś z nimi się uda uchronić felunek przed zniszczeniami.

Austriackei Snoxy widziałem, ale chyba za wysoka półka na wożenie w bagażniku. Przez całe życie nie miałem nawet łańcuchów, więc chyba aż tak wypasionych nie potrzebuję... Mam duże wątpliwości czy kiedykolwiek ich użyję. Nawet mogę chwilę się pobawić w śniegu normalnymi wolnonakładalnymi. ;)

Czy ktoś korzystał z jakichś bardziej byle-jakich?

Właśnie ten tekst z instrukcji jest taki.. niezrozumiały. Czyli każde, które mają ogniwa do 9 mm są ok? Z tego co widziałem na 225/45R17 rozmiar to "95" tych niskoprofilowych (no-name'owych) - i te co oglądałem miały akurat 9 mm ogniwa.



No tak, ale jak Ty mi powiesz jaka będzie pogoda, tam gdzie będę, za miesiąc to będziesz mistrzem. :D

Ja kiedyś miałem najtańsze baedziewiaki, pare razy musiałem zakładać i się sprawdziły, tyle że montowało się ciężko - nie raz to aż kwiczałem z bólu - tak ręce marzły i bolały. Później kupiłem jakieś z Norauto za blisko 200zł, ale właściwie były bardzo podobne jeśli chodzi o montaż, może trochę lepiej wykonane i miały przyzwoite etui. Dlatego zwracam uwagę na łatwość/szybkość montażu, często jest zimno,mokro, wieje, ręce momentalnie sztywnieją i ciężko się robi palcami najbanalniejsze ruchy żeby to sprawnie założyć.
Łańcuch jak założysz, trzeba go dość szybko poprawić/dociągnąć, bo inaczej może słabo działać, albo nawet obijać gdzieś lub się zerwać (tak miał kolega, kupił łańcuchy jakieś badziewiaki, nie naciągnął i na pierwszym stromym podjeździe zaczęło ślizgać, dał po gazie i łańcuch zerwało).

Dziś wyjeżdżałem na Magurkę Wilkowicką żeby trochę pobiegać na nartach biegowych. Tam oczywiście zima w pełni, dojazd stromą drogą ok 3.5km (chyba 12% średnie nachylenie) która od połowy wysokości jest biała i cholernie śliska. Nie obyło się więc bez montażu łańcuchów - teraz mam Pewag Servo Sport 7mm w 159. Montuje się je trudniej niż Snox-y, ale i tak łatwiej niż badziewiaki albo te z Norauto.

Co do wysokości łańcuchów, nie tylko same ogniwa się bierze pod uwagę, trzeba sprawdzić jak duże są różne inne elementy, szczególnie te które lądują na boku opony od wewnątrz - tak żeby np nie obijały/zaczepiały się o wahacz itp. Właśnie ze Snox-ami do 159 na 17" problemem była wysokość takich kostek naciągających łąńcuchy, a nie wysokość samego łańcucha, dlatego kupowałem teraz łańcuchy niskoprofilowe 7mm, które oficjalnie i tak nie pasują do 159 na 17", bo niby do mojego auta trzeba już zakładać tylko "pająki". Sprawdziłem jednak z gościem z Pewaga il u mnie jest miejsca, i obaj stwierdziliśmy że 7mm można śmiało zakładać.
 
Ostatnia edycja:
Z mojego doświadczenia z łańcuchami- w cenach około 200-300 pln nie znajdziesz łańcuchów z tzw. samonapinaniem to raz i dwa łańcuchów nie dotykających elementów obręczy koła- efekt- poobijane i poobdzierane kołpaki albo alufelgi.
Jak chcesz praktykować jazdę z łańcuchami to albo kup porządne aby miały przede wszystkim dobry samonapinacz- inaczej po kilkudziesięciu metrach musisz je jeszcze raz naciągnąć.
druga sprawa- kupujesz kila par jednorazowych rękawic foliowych z długimi rękawami i poćwicz "na sucho" montaż np na letniej oponie albo na uacie w garażu - bo inaczej na 100% nie założysz ich w trudnych warunkach.
dla mnie łańcuch na koło to tylko albo bardzo wysoka półka albo brak kołpaka i stalówka- wówczas kupujesz "no name" i jest ok
 
Byłem w Alpach tydzień temu. Leje w uj. :P Łańcuchy były w bagażniku tylko zajmując miejsce.

byłem w czerwcu i na 2800m npm dopadło nas gradobicie i temperatura 2C - 1cm lodu na drodze i nie wiadomo było czy damy radę przejechać na letnich oponach drogą przez przełęcz Col de la Bonette.
A potem w Monaco rozmawiałem z jedną uroczą właścicielką Bentleya, która mi powiedziała, że jadąc w Alpy na pograniczu Francusko - Włoskim ZAWSZE trzeba mieć łańcuchy w bagażniku, bo nigdy nie wiadomo jaka będzie pogoda.Np przełączy Col de Turini parędziesiąt km od Menton było 8 stopni i lało, a w Menton na wybrzeżu było tego samego dnia 28 stopni.

Do ojczyzny Julci, Aosta Valley. Planuję na 2000 m n. p. m. wjechać Julcią.

Natomiast nie warunkowałbym brania łańcuchów od mojego miasta przeznaczenia. :P Żeby ten wątek miał wartość dla potomnych, a nie tylko tych jadących do Aosty. ;)

Jak będziesz w Aosta to polecam wybrać się na przełęcz Colle del Nivolet (2641m npm) - odległość ok. 150km, ale naprawdę warto - ale sprawdź wcześniej czy droga jest otwarta. I polecam zajechać do małego miasteczka Verrand praktycznie u podnóża Mont Blanc - można sie przejechać przez miasteczko pomiędzy budynkami ulicami szerokimi na 2,5m, wszystko z kamienia, wrażenie niesamowite, ja trafiłem tam totalnie przypadkiem. Ja nocowałem w Aosta, ale to był tylko jeden nocleg na trasie.

Tak wyglądało Colle del Nivolet w czerwcu więc nie wiem czy teraz będzie się dało tam wjechać ;)

DSC_2672.jpgDSC_2700.jpgDSC_2741.jpg

I jedna z uliczek we wspomnianym miasteczku
DSC_2801.jpg
 
Wiadomo, trzeba być przygotowanym na wszystko, my łańcuchy zabieramy co roku. :D
 
Może ktoś szuka - zostały mi łańcuchy Pewag Snox Pro SXP550 na opony 225/45R17. Łańcuchy szybkonakładalne i zdejmowalne. Oprócz 2 sprawnych łańcuchów dodaję trzeci uszkodzony (przytarłem o krawężnik jak gość na mnie jechał i musiałem uciekać). Za 230zł + wysyłka 20 rozstanę się z nimi. Jakby co proszę o wiadomość na priv.
IMG_4143.jpg

IMG_4145.jpg

IMG_4146.jpg
Więcej info o łańcuchach:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra