[155] kontrolka wtrysku 155

  • Autor wątku Autor wątku mekalina79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mekalina79

Guest
Witam
Mam problem ze świecąca się kontrolką wtrysku w 155 2.0 TS, jak wiadomo dopóki się świeci to samochód nie zapali.
Po raz pierwszy ten problem pojawił się dwa miesiące po zakupie 97 roku.
Auto pojechało na lawecie do serwisu. Tam podłączyli do kompa., który wykazał uszkodzony czujnik temperatury. Szybka wymiana, reset komputera i wszystko miało grać.
Po roku ten sam problem, po nocy samochód w garażu i nie można go odpalić, znowu świeci się kontrolka wtrysku, laweta, sewris i analogiczna diagnoza. Uszkodzony czujnik, wymienili, zresetowali błąd i w drogę.
Po dwóch miesiącach ten sam błąd, czyli świecąca się kontrolka wtrysku, pojawił się ale w trakcie jazdy, czyli po raz pierwszy, ponieważ do tej pory samochód nie chciał zapalić jak był zimny, czyli po nocy.
W momencie zaświecenia się kontrolki nastąpiło lekkie zawahanie się silnika, tak jakby się przełączył w tryb awaryjny, ale po chwili już wszystko OK., normalna reakcja na gaz itd., choć kontrolka nadal się świeciła i to dobre 100 km .
Po powrocie pojechałem do serwisu i co ??? Uszkodzony czujnik temperatury, wykazał przegrzanie silnika !!!!! Ok. zgodziłem się na wymianę po raz trzeci tego samego.
Choć uważałem, że to nie możliwe, żeby się to samo działo po raz trzeci, ale Pan diagnosta tak powiedział, bo mu komputer tak podpowiedział.... ale bzdura.
Po dwóch latach to samo, pojechałem do serwisu, oczywiście co ? Uszkodzenie czujnika temperatury....!!!!!
Na szczęście nie mieli na stanie i więc sam go kupiłem i wymieniłem.
Po trzech latach problem wrócił jak bumerang, znowu nie można było beli odpalić, musiałem odłączać aku, zebu zresetować koma i po tym zapaliła. Po pracy pojechałem jednak do zaprzyjaźnionego diagnosty i co wykazał uszkodzony czujnik temperatur silnika. Poprosiłem, żeby takowy zakupił i wymienił, tak też się stało. Odebrałem samochód. Zanim jednak zdarzyłem dojechać do domu znowu się zapaliła kontrolka, więc szybko wróciłem, podłączyliśmy do kompa i co uszkodzony czujnik temp, mówię, że to niemożliwe szybciej bym już w totka wygrał, niż trafiał na wiecznie uszkodzone czujniki. Kumpel się zawziął i siedział przy beli całą sobotę przeanalizował chyba wszystkie możliwość, ale nic nie mógł znaleźć, powiedział, że to może być już centralka.
Pytanie moje brzmi, czy tak może być, jeśli tak to serwis jak zwykle stanął na wysokości zadania. Koło piątku ma przyjść inny komputer i wtedy się okaże. Ale może ktoś z was ma jakiś pomysł. Wydaje mi się, że to nie centralka, może gdzieś jest fabrycznie przyciśnięty do nadwozia kabel i masuje, coś czego nie widać, póki się nie rozbierze samochodu na częsci.
Ja niestety nie jestem elektronikiem, kocham mechanikę, a nie kabelki więc proszę o pomoc, bo widzę, że to będzie większy problem.
Bella nie była bita i jest od nowości w jednych rękach, jest bardzo zadbana, jest oczkiem w głowie moje Taty, ja natomiast dbam o jej bez awaryjność, ale niestety na tym się wysypałem.
Jestem bezradny.
 
tez mi sie wydaje ze to bedzie problem z jakis zwarciem lub w jakis sposob walniety kabel (nie jestem elektrykiem samoch ale sam wszystko robie) moze warto by bylo przejrze i wtyczki?
 
Diagnosta czyścił wszystki mozliwe wtyczki. Oczyścił wszystko ze śniedzi, która się zgromadziła na pinach itd.
Pytanie dlaczego tak był od początku ???
też wszystko robie sam, bo lubię dłubać przy sprzętach, ale już z cholerną elektorniką nie daję rady !!!!
Dałem fachowcowi, ale widzę, że jego toteż przerasta tak samo jak serwis !!!
Cholera może top cos naprawdę blachego !!!!!
 
A ja bym dobrze przejżał wszystkie styki i przekaznik od wentylatora chłodnicy bo te elementy moga powodowac uszkodzenie czujnika
 
kontrolka wtrysku

Wczoraj wieczorem sprawdziłem czujnik położenia wałka rozrządu - czujnik halla.
Ma oporność w granicy 912 Ohmów - to chyba dobrze !?!?
Ale dalej nie wiem co jest nie tak.
Dzisaj odpaliła bez problemu, kontrolka zgasła i całą droge do pracy było dobrze.
Zobaczymy jak będzie w drodze powrotnej.:(

---------- Post dodany o godzinie 08:57 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 08:52 ----------

Wic polega na tym, że te czujniki są sprawne, tylko nikomu z diagnostów nie chciało się ich sprawdzić, każdy z nich szedł po najmniejszej lini oporu. Komputer wykazał to znaczy trzeba wymienić.:shout::hang2:
 
Borykam się z podobnym problemem, tylko że ja mam 1,8 TS. Taki problem występuje u mnie tylko w słoneczne dni (gdy bella postoi na słońcu). Problem jest naprawdę dziwaczny, bo gdy odpalę z samego rana, gdy słońce jeszcze na nią nie świeci....odpala bez problemu, potem może postać na słońcu kilka godzin i odpali.
Ale czasem wychodzę później......ok. południa (słoneczko daje aż miło), no i przekręcam kluczyk.........czekam aż kontrolka wtrysku zgaśnie......gaśnie na sekundę i znowu się zapala........to już wiem, że nie odpali.
Co jest najdziwniejsze......gdy przykryje ją cień na ok. pół godziny ....odpala bez problemu, teraz kilka dni pochmurnych i deszczowych i wszystko jak w zegareczku.
Sugerowano mi czujnik temperatury zasysanego poietrza.
Powiedz gdzie robiłeś swoje autko.
Ja jutro będę na Paprotnej po przeglądzie.......zobaczymy co powiedzą.
 
wipi, masz lpg?
Jestem ciekaw co wam powiedzą majstry. Zdajcie relację na forum.
 
czekam aż kontrolka wtrysku zgaśnie......gaśnie na sekundę i znowu się zapala........to już wiem, że nie odpali.
Co jest najdziwniejsze......gdy przykryje ją cień na ok. pół godziny ....odpala bez problemu, teraz kilka dni pochmurnych i deszczowych i wszystko jak w zegareczku.
Sugerowano mi czujnik temperatury zasysanego poietrza.

Ten czujnik w TS16V to już kawał z brodą, wspominałem o tym choćby tu ;-)
http://www.forum.alfaholicy.org/145...ujnika_temp_powietrza_dolotu_ar155_ts16v.html

Pozdrawiam, d.
 
Ten czujnik w TS16V to już kawał z brodą, wspominałem o tym choćby tu ;-)
http://www.forum.alfaholicy.org/145...ujnika_temp_powietrza_dolotu_ar155_ts16v.html

Pozdrawiam, d.

No u mnie nie dokońca, co prawda nie czytałem tego posta, ale sam wpadłem na to by odpiąć czujnik temperatury i próbowałem odpalić.....niestety bez rezultatu.
Inną sprawą jest, że jazda w taki dzień jest koszmarem, nawet jak uda się odpalić.
Co chwila włącza się "marchewka", coś szarpie, przygasa (szagólnie na wyboistej drodze), co również jest zastanawiające dlaczego?

---------- Post dodany o godzinie 18:03 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 18:00 ----------

wipi, masz lpg?
Jestem ciekaw co wam powiedzą majstry. Zdajcie relację na forum.

Nie mam LPG, narazie robią parę pierdów machanicznych, jutro podepną pod kompa.
Napewno napiszę.
 
Ostatnia edycja:
Na diagnostyce wyszło, że czujnik temperatuty silnika (na zimnym silniku) podaje temperaturę rzędu 90 st.C. Po wymianie odpaliła od pierwszego, no ale był reset i dzień pochmurny, toteż nie chwalmy dnia przed zachodem słońca.
Jak coś bedzie się działo, dam znać.
 
Nie chcę być złym prorokiem, ale u mnie zawsze wychodziło to samo, czyli czujnik temp silnika.
Zawsze było dobrze co resecie kompa, na jakiś rok.
Od 6 miesięcy wymiana czujników i reset kompa już nie pomaga, kontrolka zapala się w różnych okolicznościach.
W środę jadę do magików, już mi sprowadzili inny komp i powiedzieli, że po wymianie ma być dobrze :D.
No mam nadzieję :confused:

---------- Post dodany o godzinie 20:47 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 20:45 ----------

AHA
Oczywiście dam znać jak było ;-).
Mam nadzieję, że nie będzie dobrze na następny rok ;-)
 
Ja też będę utrzymywał temat, bo to nie jest jednostkowy przypadek, może coś się wyjaśni.
Powiedziałem, "że problemy mogą być", powiedzieli, że jak coś się będzie działo, to diagnostyka coś wskarze na sprawnym czujniku.
Co prawda nie zrobili diagnozy po zalożeniu nowego czujnika, ale zobaczymy.
 
Ostatnia edycja:
Postała alfina dzisiaj na słoneczku i nieodpaliła.
Cały dzień czytam o takich przypadkach i stawiam na 80% (z tego co czytałem), że może to być czujnik temperatury - ale zasysanego powietrza, albo niedrożne odpowietrzenie baku paliwa - chociaż to dla mnie nielogoczne, ale ktoś miał taki przypadek.
 
Dla mnie jest to bardzo logiczne
 
Widzę, że obaj Panowie jesteście z Wrocka, pozdrawiam sąsiadów.

Wygląda mi to jak nic na czujnik temperatury dolotu, ale dlaczego nie pali w sytuacji kiedy odłączałeś ten czujnik, nie umiem wyjaśnić. Przy 2.0 16V na sterowniku Bosch M2.10.4 był to niezawodny sposób na uruchomienie auta z ECU w trybie awaryjnym.

Próbowałeś tej sztuczki dzisiaj?

75andrew155: jak logiczne jest zapalenie się kontrolki wtrysku przy niedrożnym odpowietrzeniu baku? ;-)
 
Może uznacie, że to głupie, ale w bliźniaczym aucie do alfy 155 czyli w lancii dedrze dośc niedawno zaczęła się świecic właśnie kontrolka wtrysku podczas jazdy. Czasem się zapalała świeciła 5 minut czasem 10, ale po zatankowaniu do pełna i zalaniu denaturatu do baku problem zniknął, a od tej chwile już ma przejechane kilka tysięcy.
 
Wyjasniam na filtrze węglowym pochłaniacza par paliwa jest zawór sterowny przez komputer jak jest uszkodzony lub odłączony pali sie kontrolka wtrysku
 
Pozdrowienia dla Digita - sąsiada
Jutro sądny dzień - wymiana kompa, zobaczymy jakie będą efekty.
Trzymajcie kciuki !!!!!!!!!:D
 
Wyjasniam na filtrze węglowym pochłaniacza par paliwa jest zawór sterowny przez komputer jak jest uszkodzony lub odłączony pali sie kontrolka wtrysku

To już nie odpowietrzanie, a zawór pochłaniacza ;-)
I co, zawór/solenoid nagle się uszkadza od stania na słoneczku?

Tam nie ma żadnych czujników, ECU uwalnia pary zgromadzone w tym filtrze, w chwili kiedy stwierdzi, że nie będą one zaburzać pracy silnika, można podejrzewać że chodzi o pracę pod małym obciążeniem.

Dodatkowo, jeśli kontrolka paliła by się tylko z powodu niesprawności tego zaworu, w czym by to uniemożliwiało odpalenie silnika?

Pozdrawiam, d.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra