Kolor Nero i opinie użytkowników

Rejestracja
Gru 28, 2011
Postów
151
Lokalizacja
Stąporków, Świętokrzyskie
Auto
Alfa Romeo 156 1.9jtd 105, 1999,
Witam
Posiadam Alfę 156 w kolorze Nero rok 99,po sprawdzeniu miernikiem wygląda na oryginalny, w całości, chciałbym zapytać czy wam też ten lakier tak łatwo się rysuje?
Jeśli narobi ptak to trzeba natychmiast to umyć bo lakier pęka w tym miejscu do białego podkładu.
Auto myje technika dwóch wiader, używam rękawicy, szampon sg lub sonax nano coś tam, wycieram fibrami megsa żółtymi, woskuje często ostatnio hi-temp bo ponoć najżywotniejszy, auto garażowane, w zeszłym roku polerowane pastami menzerny 500, 2500, i PP w tym roku.
Ten lakier jest bardzo delikatny przetarcie suchą fibrą zostawia masę drobnych rys które łatwo się usuwa Mezerną PP na czarnym krążku.
Co myślicie o kolorze Nero?
 
Mam 156tkę w kolorze Nero 601. Z 2004go ale to chyba ten sam kolor.
Ogólnie czarny jak to czarny - utrapienie w sensie detalingowym, choć jak zrobiony dobrze, to efekt piękny.

Ale, kiedyś dałem ją do malowania - maskę i dach (grad) po roku czy dwóch po tym jak ją kupiłem. Wcześniej był oryginalny lakier, reszta auta też zresztą. Lakiernik spieprzył robotę - właśnie takie są objawy jak piszesz, latem kupa ptasia pół dnia lezaca na dachu równa się temu że matowieje pod nią leżący lakier i robią się takie jakby mikro-spękania .
Po części wiadomo - czarny na słońcu rozgrzewa się mocno, ale na błotniku czy słupku z boku na przykład - wyraźniej łatwiej się takie świństwo zmywa bez śladu lub ze znacznie mniejszym.
Dłużej leżące zaschnięte krople - po umyciu widoczne są pod odpowiednik kątem patrząc ich granice, dopiero po kilku myciach znika ten ślad.
O łatwości rysowania nie wspominając.

Więc mój wniosek jest taki, że oryginalny czarny Nero 601 jest bardziej trwały zdecydowanie niż to co opisujesz i to co ja mam na elementach malowanych. Ale uważam że to kwestia techniki malowania (nie utwardzony dobrze chyba) , bo w niebieskiej 156 też miałem jakieś elementy malowane (inny zakład) i jest lakier jak szkło twardy (no nie aż tak, ale tak jak oryginalny).
A przecież to zależy od klaru więc na Nero czy Blu Vela jest klar taki sam.
Do tego nieszczęsnego malowania mojej 601 użyli podobno klaru GLASURIT czy jakoś tak - miał być najtwardszy z dostępnych , a wyszło odwrotnie. Nie wiem czy to kwestia tego klaru czy jego nieutwardzenia z powodu błędu lakiernika jakiegoś, czy temperatur ?

Ja na razie to zostawiam, ratuję się jakimiś sealantami, ale cudów po tym nie ma. Za dwa trzy lata pewnie dam do malowania znów te elementy, ale uważniej wybierając lakiernika.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra