GrzesiuŻar
Nowy
Cześć!
Długo szukałem różnych 155'tek, lecz zazwyczaj z uwagi na brak czasu te ciekawe szybko znikały, a zostawały totalne szroty w ogłoszeniach. Jednak ostatnio przykuło moją uwagę ogłoszenia Greg'a, więc napisałem, dogadałem się co do ceny i od niedzieli mam pod domem jego czarną Alfę 155 rocznik 1995.
Po auto musiałem przyjechać ponad 200km, pogoda zrobiła się iście spartańska, bo powrót zimy wszystkich zaskoczył, jednak jakoś udało mi się dojechać Alfą do domu - jakoś, bo bez przeglądu, bez tylnego hamulca, z przednimi wahaczami, na których widok nasz diagnosta się przeżegnał
Tulei gumowych po prostu już nie było, wszystko wyrąbane totalnie, auto latało po drodze jak chciało. Tylne zaciski do wyrzucenia, brak tarcz z przodu i z tyłu, klocków też. Końcówki drążka do wymiany, oraz przegub wewnętrzny już ostro gruchota, a jego guma jest rozwalona.
Także niestety, w ostatnim czasie Alfa bardzo zaniedbana, do tego ogniska rdzy na podłodze w kilku miejscach, ale do ogarnięcia. Środek totalnie zaniedbany, urwany podłokietnik, daszek pasażera, popękane boczki na drzwiach oraz ogólny syf w na podłodze i w każdym zakamarku, schowku, bagażniku... Także niestety, ale czeka mnie sporo pracy na wiosnę, już ogarnąłem temat nowego kompletu foteli i boczków w bdb stanie, do tego będzie pranie podłogi i środek będzie bardziej normalny.
Auto stoi mocno obniżone na sprężynach, których nazwy teraz nie pamiętam. Niestety przez glebę uszkodzone jest połączenie prawej podłużnicy i sanek, więc na pewno w przyszłości wyrzucę te sprężyny, bo ledwo na podnośnik da się wjechać... Zbieżności brak, auto ściera opony i różnica kąta to ponad 12%!! Osobiście ciężko mi ogarnąć, jak można było twierdzić, że auto jest w dobrym stanie
Pierwsze zdjęcia są z dziś, auto dostało nowe wahacze, końcówki drążków, przegub, łączniki stabilizatorów, tarcze na tył. Jutro zakładam od Dziara zaciski na tył z nowymi zestawami naprawczymi i tłoczkami, do tego klocki, nowy płyn i można podbić przegląd bez obaw o własne życie..
A potem zajmę się spodem i środkiem, aby auto nie odstraszało innych swoim wyglądem. Silnik chodzi przyjemnie, al to chyba jedyne co na razie działa poprawnie, a jak to wiadomo z TS'em 16v może być różnie bez ostrzeżenia. Na szczęście Dziaru ma blokady, więc chyba ogarnę wymianę rozrządu samemu, ale to jeszcze nie ta pora.
Auto ma zamontowane HID'y, świecą rewelacyjnie, ale sam nie wiem, czy ich nie wywalę. Do tego stożek, który wygląda okropnie pod maską i szukam właśnie puszki filtra, aby wstawić oryginał. Jak tylko ogarnę kolejne etapy prac to dam znać.
Obecnie jestem zadowolony, że znów mam kanciaka pod domem, żadna inna AR nie wywołuje u mnie takiego zadowolenia, być może dlatego, że praktycznie przestały być widoczne na drogach
Plany są następujące:
1. Naprawa koniecznych spraw, aby normalnie się przemieszczać - hamulce tył, wahacze, końcówki drążków, przegub etc.
2. Czyszczenie środka wraz z wypraniem podłogi i ewentualna wymiana wnętrza na mniej ściorane
3. Konserwacja podwozia po uprzednim uporaniu się z ogniskami korozji
4. Wyrzucenie stożka, zamiana na ori dolot
5. Wyrzucenie sprężyn, bo auto się prędzej złamie niż dojedzie do celu.
6. Zakup na zimę fleg 15 Speedline ori ze 155 po FL, na lato 16" Speedline jak z mojej poprzedniej.
7. Zajęcie się silnikiem, o ile nie będzie za późno - rozrząd, sprawdzenie pompy oleju etc.
8. Poprawki lakiernicze - odpryski etc.
9. Wyjazd na bicie rekordu Guinessa
Długo szukałem różnych 155'tek, lecz zazwyczaj z uwagi na brak czasu te ciekawe szybko znikały, a zostawały totalne szroty w ogłoszeniach. Jednak ostatnio przykuło moją uwagę ogłoszenia Greg'a, więc napisałem, dogadałem się co do ceny i od niedzieli mam pod domem jego czarną Alfę 155 rocznik 1995.
Po auto musiałem przyjechać ponad 200km, pogoda zrobiła się iście spartańska, bo powrót zimy wszystkich zaskoczył, jednak jakoś udało mi się dojechać Alfą do domu - jakoś, bo bez przeglądu, bez tylnego hamulca, z przednimi wahaczami, na których widok nasz diagnosta się przeżegnał
Także niestety, w ostatnim czasie Alfa bardzo zaniedbana, do tego ogniska rdzy na podłodze w kilku miejscach, ale do ogarnięcia. Środek totalnie zaniedbany, urwany podłokietnik, daszek pasażera, popękane boczki na drzwiach oraz ogólny syf w na podłodze i w każdym zakamarku, schowku, bagażniku... Także niestety, ale czeka mnie sporo pracy na wiosnę, już ogarnąłem temat nowego kompletu foteli i boczków w bdb stanie, do tego będzie pranie podłogi i środek będzie bardziej normalny.
Auto stoi mocno obniżone na sprężynach, których nazwy teraz nie pamiętam. Niestety przez glebę uszkodzone jest połączenie prawej podłużnicy i sanek, więc na pewno w przyszłości wyrzucę te sprężyny, bo ledwo na podnośnik da się wjechać... Zbieżności brak, auto ściera opony i różnica kąta to ponad 12%!! Osobiście ciężko mi ogarnąć, jak można było twierdzić, że auto jest w dobrym stanie
Pierwsze zdjęcia są z dziś, auto dostało nowe wahacze, końcówki drążków, przegub, łączniki stabilizatorów, tarcze na tył. Jutro zakładam od Dziara zaciski na tył z nowymi zestawami naprawczymi i tłoczkami, do tego klocki, nowy płyn i można podbić przegląd bez obaw o własne życie..
A potem zajmę się spodem i środkiem, aby auto nie odstraszało innych swoim wyglądem. Silnik chodzi przyjemnie, al to chyba jedyne co na razie działa poprawnie, a jak to wiadomo z TS'em 16v może być różnie bez ostrzeżenia. Na szczęście Dziaru ma blokady, więc chyba ogarnę wymianę rozrządu samemu, ale to jeszcze nie ta pora.
Auto ma zamontowane HID'y, świecą rewelacyjnie, ale sam nie wiem, czy ich nie wywalę. Do tego stożek, który wygląda okropnie pod maską i szukam właśnie puszki filtra, aby wstawić oryginał. Jak tylko ogarnę kolejne etapy prac to dam znać.
Obecnie jestem zadowolony, że znów mam kanciaka pod domem, żadna inna AR nie wywołuje u mnie takiego zadowolenia, być może dlatego, że praktycznie przestały być widoczne na drogach
Plany są następujące:
1. Naprawa koniecznych spraw, aby normalnie się przemieszczać - hamulce tył, wahacze, końcówki drążków, przegub etc.
2. Czyszczenie środka wraz z wypraniem podłogi i ewentualna wymiana wnętrza na mniej ściorane
3. Konserwacja podwozia po uprzednim uporaniu się z ogniskami korozji
4. Wyrzucenie stożka, zamiana na ori dolot
5. Wyrzucenie sprężyn, bo auto się prędzej złamie niż dojedzie do celu.
6. Zakup na zimę fleg 15 Speedline ori ze 155 po FL, na lato 16" Speedline jak z mojej poprzedniej.
7. Zajęcie się silnikiem, o ile nie będzie za późno - rozrząd, sprawdzenie pompy oleju etc.
8. Poprawki lakiernicze - odpryski etc.
9. Wyjazd na bicie rekordu Guinessa
Załączniki
-
20150127_113909.jpg64.8 KB · Wyświetleń: 650 -
20150127_113922.jpg55.4 KB · Wyświetleń: 638 -
20150127_113952.jpg117 KB · Wyświetleń: 656 -
20150127_114011.jpg109.5 KB · Wyświetleń: 679 -
20150127_114050.jpg100.5 KB · Wyświetleń: 648 -
20150127_173311.jpg63.6 KB · Wyświetleń: 614 -
20150127_173321.jpg52.4 KB · Wyświetleń: 608 -
20150127_173331.jpg50.4 KB · Wyświetleń: 615 -
20150127_173511.jpg57.5 KB · Wyświetleń: 606 -
20150127_173611.jpg66.1 KB · Wyświetleń: 616 -
20150127_173708.jpg65.4 KB · Wyświetleń: 614 -
20150127_173724.jpg55.3 KB · Wyświetleń: 604 -
dsc_0329.jpg46.6 KB · Wyświetleń: 594
Ostatnia edycja: