Ja tam wogóle punktów nie mam,niezdążają tych suszarek odpalać.Ale "kara" jakiś czas temu była.8 marca dzień kobiet.Ja z moją umówiony,że idziemy na zakupy (chciałem jej kupić jakieś dziny i perfum,ale żeby sama wybrała) Wychodzę z pracy,dzwonię żeby była za 10min,fru do gabloty i ognia.Na "Siekierkowskim" czadu 170,180 na budziku i coś mnie tknęło (takie mondeo zgniło-zielone powoli se jedzie rej.WI..) Szybko looknąłem "miśki" oh

ni przepisowo 80 kilo to im gablotą zatrzęsło.Patrzę jakby szybciej te światełka za mną ruszyły,myślę oho...Niestety pech przy zjeździe żółte,czerwone bo tak bym odrazu w prawo.lewo.prawo i bym zgubił bo zaduża różnica była.A tu stop.Miśki podjechały,wyczesały mnie z pasa i do boku.A tu tel dzwoni.Patrzę kumpel od AR164 ale nie odbieram,no też sobie moment wybrał.
-"Dzisiaj Alfy nisko latają,na deszcz się zbiera chyba.To ile na blacie miałeś" mówi miśiek.
-No to ja przebąkuję coś o "100"
-"100"? 100 to Alfa na dwójce idzie"
Rozmowa miła,z rozmowy wywnioskowałem,że chlopcy video nie zdążyli odpalilić to i moneta im wpadnie.Przeprosiłem,powiedziałem że pierwszy raz tak się śpieszę bo wie pan te kobiety...no i prezent cieniutki będzie.Sam sobie karę wymierzyłem.(200 PLN),bo stawkę zaczęli od 1000 i iluśtam punktów.Myślę dam 100 to zaraz usłyszę "a nas dwóch" Pan władza powiedział abym odebrał ten telefon.A Michaś w telefonie
-"ty gdzie ty tak się śpieszysz tylko śmignąłeś mi przez Gocław"
-A wiesz Michaś właśnie się już "nigdzie nie śpieszę"
- To targuj się ,targuj...
- Ta co ty nie powiesz,nara...
Jaki morał z tego - I tak musiałem kupić te Levisy i perfumy,kobiety są nieubłagane od policji coś wytargowałem,a od swojej pani nic.No ale mnie później pocieszyła....

))