oczywiście żartowałem , czasami nie warto z p..i dyskutować bo i o czym
kiedyś miałem taką sytuację : jadę sobie po mieście i widzę że od może dwóch minut jedzie za mną jakaś skoda na zderzaku - no to przyśpieszam , w jakimś tam momencie dość szybko , no nic , światła - stoję sobie do skrętu dojeżdża skoda - w środku widzę 4 łyse pały , skręcam , następny skręt (jadę w stronę domu) - skoda za mną tyle że w jakiejś odległości - no to się zatrzymuję - skoda też , ruszam , następne światła czekam na skręt - skoda wyprzedza mnie lewym pasem mało nie wjeżdżając komuś na czołowe i w tym momencie kogut na dach... skręcam , zatrzymuję się na Piotrkowskiej - p...a wysiada i pyta dlaczego rozmawiam przez telefon podczas jazdy - mówie p...e, że dzwonię po kolegów z kijami bo jakieś 4 łyse pały za mną jadą , pyta dlaczego bez pasów - mówię że wolę mieć wolne ruchy jak jakieś pały mnie śledzą , pyta z jaką prędkością jechałem - mówię że chyba max 170 a co mu do tego ?? mówi że będzie mandat za jazdę bez pasów i komórkę


to go wyśmiałem i mówię "nie będzie , pisz se wniosek na grodzki , mam to w dupie" , odszedł , wrócił , pyta dlaczego jestem niegrzeczny - mówię mu że jak ma ochotę mnie zatrzymać to może to zrobić od razu a nie jeździć za mną po mieście i że nie jestem jasnowidzem i nie wiem że 4 łysych w nieoznakowanej skodzinie to asy pościgowe policji - pytam o powód śledzenia - a bo było zgłoszenie że takie auto ukradli

- bzdura - wymyślił pała na szybko - nigdy w Łodzi nie zginęło GT

znowu odszedł , narada z resztą pał - oddał dokumenty i przeprosił...
btw to nie pierwszy raz gdy prośba o skierowanie sprawy do sądu skutkowała oddaniem dokumentów bez jakichkolwiek konsekwencji... chłopcy chyba się czasami po prostu nudzą tylko czasami źle trafiają...