Kamil Wójcik
Nowy
- Rejestracja
- Sty 26, 2015
- Postów
- 41
- Lokalizacja
- Warszawa / Lublin
- Auto
- Była: Alfa Romeo 159 1.9 JTDm 2006 r.
Witam Wszystkich!
Po 1,5 roku zajmowania miejsca w budżecie domowym, opiszę trochę historię mojej Belli. Auto kupiłem w październiku 2013 od fana marki z Wrocławia. Wg. informacji jakie otrzymałem poprzedniemu właścicielowi auto ściągnął kolega z Niemiec przy przebiegu 120 tys. km (auto zostało zostawione w rozliczeniu w salonie w Niemczech). Po 2 latach facet pozbył się auta przy przebiegu 166 tys. km. Odebrałem auto tuż po wymianie pełnego zawieszenia z przodu na gwarancji (serwis na Paprotnej we Wrocławiu), ponieważ rzekomy oryginał za prawie 4000 PLN padł po 20 tys. km. Na moich oczach, padła pompa wody i drugie oględziny miałem z fakturą w ręku po wymianie rozrządu na koszt sprzedającego. Auto zawiozłem do ASO - pełen przegląd przed zakupem wypadł bardzo dobrze - sold!
Silnik: 1.9 JTDm 16v (150 KM) + DPF
Wyposażenie (ver. Distinctive), m.in.:
- czarne skory
- 4 x elektryczne szyby,
- elektyczne lusterka,
- fotochromatyczne lusterko,
- czujnik deszczu,
- czujnik zmierzchu,
- czujniki parkowania przód i tył,
- tempomat,
- 8 poduszek powietrznych,
- dwustrefowa klimatyzacja,
- nawigacja,
- wejście na karty SIM,
- podgrzewane fotele...
Auto na felgach 17 calowych, oryginalnych Alfa Romeo.
Wrażenia z jazdy (wcześniej jeździłem tylko 147 JTDm 8v 120 KM): Zbiera się żwawo, chociaż czuć jego masę, co wpływa na spalanie. REWELACYJNY układ kierowniczy. Komfortem byłem lekko zawiedziony ale na niewielkich nierównościach przy dużych prędkościach pozwala czuć się pewnie. Rozbujać mi się udało do licznikowego 222 km/h, co uważam, za sukces.
NA START:
Na start poszły wydatki na felgi i opony (jazda na starych była już przestępstwem):
Na lato: Bridgestone Potenza 225/50/R17
Na zimę: dokupione felgi stalowe KFZ 16" + oryginane kołpaki Alfa Romeo + Continental ContiWinterContact TS850 215/55/R16 (stare opony były tak twarde, że miałem wrażenie, że w zimie poleci szybko zawieszenie na dziurach - stąd pomysl na zwiększenie profilu - z pekspektywy nie było to konieczne, bo nowe opony na lato nie dają wiele mniej komfortu niż zimówki o cal mniejsze)
Poprzedni Właściciel zrobił trochę ze mnie głupka, bo powiedział, że auto jeździło w zimie na alufelgach nieoryginalnych 15-calowych! Wydawało mi się to niemożliwe, ale skoro tak mówi. Efekt jest taki, że mamt teraz do sprzedania 16"
http://olx.pl/oferta/felgi-aluminiowe-16-cali-rozstaw-5x110-stan-b-dobry-CID5-ID7mbCN.html
EKSPLOATACJA:
Po 15 tys. km padła jedna świeca żarowa i DPF (zaczęło dymić spod samochodu) - auto zawiozłem do Pabla pod Mińsk Mazowiecki i po kolei:
- nowe świece żarowe,
- olej do silnika Miller Oils
- olej w skrzyni
- czyszczenie hamulców
- "naprawda" DPF
- usunięcie klap wirowych z kolektowa dolotowego
- komplet filtrów
Po kolejnych 5 tys. km padł alternator - wymieniłem ze sprzęgiełkiem niestety już nie u Pabla, tylko w FeuVert - tylko tam zdążyłem dojechać - na regenerowany
Teraz, po kolejnych 5 tys. auto stoi ponownie u Pabla, tym razem:
- komplet sprzęgła z kołem dwumasowym
- ponowna wymiana oleju w skrzyni i uszczelnienie wału korbiowego
- "wyłączenie" EGR
- czyszczenie hamulców
- wymiana kompletu sprężyn (pękły mi 2 - przód i tył - podczas przejeżdżania przez leżącego policjanta
)
- wymiana oleju w silniku
- czyszczenie wtryskiwaczy
- wymiana płynu chłodzącego, wspomagania i hamulcowego
- ustawienie zbierzności
- przegląd i malowanei zderzaka ze zmianą Scudetta, które posiadało odpryski
Mam potwierdzenie, że wszystko poza tym powinno być ok. Mam więc nadzieję odebrać w przyszłym tygodniu i pojawić się na spocie czwartkowym w Warszawie
Póki co jedno zdjęcia, wieczorem podeślę więcej:
Pozdrawiam!
Po 1,5 roku zajmowania miejsca w budżecie domowym, opiszę trochę historię mojej Belli. Auto kupiłem w październiku 2013 od fana marki z Wrocławia. Wg. informacji jakie otrzymałem poprzedniemu właścicielowi auto ściągnął kolega z Niemiec przy przebiegu 120 tys. km (auto zostało zostawione w rozliczeniu w salonie w Niemczech). Po 2 latach facet pozbył się auta przy przebiegu 166 tys. km. Odebrałem auto tuż po wymianie pełnego zawieszenia z przodu na gwarancji (serwis na Paprotnej we Wrocławiu), ponieważ rzekomy oryginał za prawie 4000 PLN padł po 20 tys. km. Na moich oczach, padła pompa wody i drugie oględziny miałem z fakturą w ręku po wymianie rozrządu na koszt sprzedającego. Auto zawiozłem do ASO - pełen przegląd przed zakupem wypadł bardzo dobrze - sold!
Silnik: 1.9 JTDm 16v (150 KM) + DPF
Wyposażenie (ver. Distinctive), m.in.:
- czarne skory
- 4 x elektryczne szyby,
- elektyczne lusterka,
- fotochromatyczne lusterko,
- czujnik deszczu,
- czujnik zmierzchu,
- czujniki parkowania przód i tył,
- tempomat,
- 8 poduszek powietrznych,
- dwustrefowa klimatyzacja,
- nawigacja,
- wejście na karty SIM,
- podgrzewane fotele...
Auto na felgach 17 calowych, oryginalnych Alfa Romeo.
Wrażenia z jazdy (wcześniej jeździłem tylko 147 JTDm 8v 120 KM): Zbiera się żwawo, chociaż czuć jego masę, co wpływa na spalanie. REWELACYJNY układ kierowniczy. Komfortem byłem lekko zawiedziony ale na niewielkich nierównościach przy dużych prędkościach pozwala czuć się pewnie. Rozbujać mi się udało do licznikowego 222 km/h, co uważam, za sukces.
NA START:
Na start poszły wydatki na felgi i opony (jazda na starych była już przestępstwem):
Na lato: Bridgestone Potenza 225/50/R17
Na zimę: dokupione felgi stalowe KFZ 16" + oryginane kołpaki Alfa Romeo + Continental ContiWinterContact TS850 215/55/R16 (stare opony były tak twarde, że miałem wrażenie, że w zimie poleci szybko zawieszenie na dziurach - stąd pomysl na zwiększenie profilu - z pekspektywy nie było to konieczne, bo nowe opony na lato nie dają wiele mniej komfortu niż zimówki o cal mniejsze)
Poprzedni Właściciel zrobił trochę ze mnie głupka, bo powiedział, że auto jeździło w zimie na alufelgach nieoryginalnych 15-calowych! Wydawało mi się to niemożliwe, ale skoro tak mówi. Efekt jest taki, że mamt teraz do sprzedania 16"
http://olx.pl/oferta/felgi-aluminiowe-16-cali-rozstaw-5x110-stan-b-dobry-CID5-ID7mbCN.html
EKSPLOATACJA:
Po 15 tys. km padła jedna świeca żarowa i DPF (zaczęło dymić spod samochodu) - auto zawiozłem do Pabla pod Mińsk Mazowiecki i po kolei:
- nowe świece żarowe,
- olej do silnika Miller Oils
- olej w skrzyni
- czyszczenie hamulców
- "naprawda" DPF
- usunięcie klap wirowych z kolektowa dolotowego
- komplet filtrów
Po kolejnych 5 tys. km padł alternator - wymieniłem ze sprzęgiełkiem niestety już nie u Pabla, tylko w FeuVert - tylko tam zdążyłem dojechać - na regenerowany
Teraz, po kolejnych 5 tys. auto stoi ponownie u Pabla, tym razem:
- komplet sprzęgła z kołem dwumasowym
- ponowna wymiana oleju w skrzyni i uszczelnienie wału korbiowego
- "wyłączenie" EGR
- czyszczenie hamulców
- wymiana kompletu sprężyn (pękły mi 2 - przód i tył - podczas przejeżdżania przez leżącego policjanta
- wymiana oleju w silniku
- czyszczenie wtryskiwaczy
- wymiana płynu chłodzącego, wspomagania i hamulcowego
- ustawienie zbierzności
- przegląd i malowanei zderzaka ze zmianą Scudetta, które posiadało odpryski
Mam potwierdzenie, że wszystko poza tym powinno być ok. Mam więc nadzieję odebrać w przyszłym tygodniu i pojawić się na spocie czwartkowym w Warszawie
Póki co jedno zdjęcia, wieczorem podeślę więcej:
Pozdrawiam!