Po 5 latach z moją AR 147 z mocnym mjetem (świetne auto) zapragnąłem mocnej benzyny. Długo się nie zastanawiałem, ale godnego egzemplarza szukałem bardzo długo. Oto jest, przedstawiam Wam moją Julkę w kolorze na który polowałem, tj. Rosso Competizione. Szukałem auta z początku produkcji, gdyż uważam że tamte egzemplarze były po prostu najładniejsze - bez zbędnych udziwnień. Do rzeczy.
- autko jest z 2010r kupione w polskim salonie z pełną historią serwisową,
- silnik 1.75TBi 235km/340Nm w pełni seryjny bez przeróbek (hamownia pokazała 239km i 373Nm - dla ciekawskich wykres poniżej z porównania dwóch trybów: neutral i dynamic)
- z wyposażenia brakuje szklanego dachu i tempomatu. Ja nie wiem, jak ktoś mógł zamówić lakier za dopłatą 8000zł, fotele za 4000zł, felgi 18" za 4000zł, beznadziejną navi za 7000zł, zenony za 4000zł a nie wziąć tempomatu za kilkaset złotych? no skandal.
Na dzień pisania tego posta autko ma trochę ponad 113tys. przebiegu. Z ciekawszej historii serwisowej zmieniane już turbo (przy ok 60k w ASO), pompa wtryskowa (też ok 60k ASO), kolektor ssący (106k), uszczelka smoka pompy (profilaktyka) no i bieżączka serwisowa (mało ciekawe).
Auto jest w bardzo fajnym stanie, ale nie idealnym. Po ośmiu miesiącach szukania straciłem już trochę cierpliwości i musiałem pójść na pewne kompromisy. Największą wadą auta (dla mnie) to są powtórnie malowany błotnik i maska (bez szpachli), drugi błotnik cieniowany, z tyłu naprawiane przytarcia na nadkolach - ktoś się chyba nie zmieścił w bramę (malowane/cieniowane tylne błotniki do połowy) - naprawy jeszcze robione w ASO - wolałbym w pełni oryginał ale helloł?! auto ma 9 lat więc 250um miejscami na lakierze to jeszcze nie tragedia. I tak to był najlepszy egzemplarz jaki oglądałem z wersji przed liftowych. Największym dla mnie atutem w tym aucie to silnik oraz kolor - lakier się pięknie mieni w różnych odcieniach od głębokiego czerwonego po piękną wiśnię - w zależności od pogody i oświetlenia
Problem jest taki że żadne zdjęcia nie oddają piękna tego koloru, kto widział na żywo rosso competizione ten wie o czym mówie
Na razie kilka poglądowych z telefonu 













- autko jest z 2010r kupione w polskim salonie z pełną historią serwisową,
- silnik 1.75TBi 235km/340Nm w pełni seryjny bez przeróbek (hamownia pokazała 239km i 373Nm - dla ciekawskich wykres poniżej z porównania dwóch trybów: neutral i dynamic)
- z wyposażenia brakuje szklanego dachu i tempomatu. Ja nie wiem, jak ktoś mógł zamówić lakier za dopłatą 8000zł, fotele za 4000zł, felgi 18" za 4000zł, beznadziejną navi za 7000zł, zenony za 4000zł a nie wziąć tempomatu za kilkaset złotych? no skandal.
Na dzień pisania tego posta autko ma trochę ponad 113tys. przebiegu. Z ciekawszej historii serwisowej zmieniane już turbo (przy ok 60k w ASO), pompa wtryskowa (też ok 60k ASO), kolektor ssący (106k), uszczelka smoka pompy (profilaktyka) no i bieżączka serwisowa (mało ciekawe).
Auto jest w bardzo fajnym stanie, ale nie idealnym. Po ośmiu miesiącach szukania straciłem już trochę cierpliwości i musiałem pójść na pewne kompromisy. Największą wadą auta (dla mnie) to są powtórnie malowany błotnik i maska (bez szpachli), drugi błotnik cieniowany, z tyłu naprawiane przytarcia na nadkolach - ktoś się chyba nie zmieścił w bramę (malowane/cieniowane tylne błotniki do połowy) - naprawy jeszcze robione w ASO - wolałbym w pełni oryginał ale helloł?! auto ma 9 lat więc 250um miejscami na lakierze to jeszcze nie tragedia. I tak to był najlepszy egzemplarz jaki oglądałem z wersji przed liftowych. Największym dla mnie atutem w tym aucie to silnik oraz kolor - lakier się pięknie mieni w różnych odcieniach od głębokiego czerwonego po piękną wiśnię - w zależności od pogody i oświetlenia













Ostatnia edycja:
