jak to baba - znów pytanie

  • Autor wątku Autor wątku Kulka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kulka

Guest
Ja tak mam, że jak nie wiem - to pytam. A że Wy już przetarliscie ścieżkę męki ze znalezieniem dobrego fachowca w naszym mieście, chciałabym skorzystać z Waszych doświadczeń. Rzecz w wymianie tarcz hamulcowych i klocków w mojej 155. Odwiedziłam dziś warsztat na Modrej - w zupełnie innej kwiestii (tym razem coraz bardziej piekielne dźwięki wydobywające się z którejś części układu wydechowego :? ) i przy okazji pogawędziłam z mistrzem o wymianie klcków i tarcz. ;|/ No i pojawiła się we mnie wątpliwość - czy zdać się na 'słowo' maestro, który chce zamontować mi towar przez siebie rekomendowany (jeszcze nie wiem jaki - konfrontacja w warsztacie w przyszłym tygodniu na udeptanej ziemi ), czy też lepiej samemu nabyć droga kupna a w zakładzie je jedynie wymienić? A jesli już - to jakie marki polecacie? No i oczywiście gdzie kupuje się je korzystnie? W Szczecinie... :roll:

Był taki czas, kiedy okropnie śmieszył mnie pewien dowcip. Dziś sama stałam się jego ofiarą..... Licząc na ubawione moim pytaniem Wasze podpowiedzi zamieszczę go,a jak dostanę ostrzeżenie, że piszę nie w tym dziale :mrgreen: , to się więcej nie odezwę :>>>

PILNE PYTANIE:
Pilne pytane. Prosze o pomoc. Potrzebuje wyczerpujacej odpowiedzi. Z góry dziekuje.
Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem. No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie "z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka", odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam.
Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim. Kiedys wzialem jaj komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak. Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za naszym samochodem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim wozie i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednich kolach maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy.
Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które najlepiej?

:mrgreen:
 
Dowcip jest boski :mrgreen: Ukłony za dystans do płci własnej.

A co do pytania, ja kupuję na allegro renomowanych firm, montuję w ASO.
Czy to się opłaca? Mi tak, wiem co mam zamontowane, i koszt części jest zwykle ~20% niższy.
 
polecam tarcze Brembo i klocki Ferrodo :) napewno Cie będzie to służyc bardzo długo :).....
mie ostatnio nie było stac na ten zestaw i wymienili mi w serwisie na jakies tanie zamienniki i do tej pory mi cholery piszczą a latam juz na nich jakis czas... chyba trza będzie użyc WD40 i cosik popryskac hehe może podziała.... :D
bez urazy to nie rzart... moja mamuska mi kiedys zaczęła jęczec nasmaruj te hamulce bo piszcza.... hhe to ją zbrechtałem, ale potem z kolega wwymienialismy sruby w zaciskach i pryskalismy własnie WD40 i cosik poleciało na tarcze fakt że kiepsko się hamowało chwilowo ale od tamtego momentu przestały piszczec... :mrgreen:
 
bez jaj, ja też mam takie plamy na tarczach, co prawda po jednym hamowaniu znikają ale potem wracają, ktoś wie od czego one są ?


co do klocków, maestro z mojego miasta mówi że w moim modelu moga być montowane chyba 2 rodzaje klocków, więc bez zastanowienia zostawiłem mu auto, bo samemu człowiek raczej nie sprawdzi, a poza tym klocki czy tarcze kupuje sie raz na jakiś czas, a na tym lepiej nie oszczędzać. najlepiej odwiedzać sklep/serwis który zajmuje się tylko hamulcami, przynajmniej ja mam takie odczucie
 
z dnia na dzien coraz bardziej zastanawiam się czy nie rozpocząć własnego biznesu z waszymi problemami radzę sobie bez problemów :) a i ceny byłyby przystępne co do tematu to przychylam się do odpowiedzi poprzedników...

co do piszcenia klocków to sa trzy powody kolego kubas :)
primo jezdzisz na syfie :)
drugie primo tzw brudny montarz
trzecie primo klocki czesto piszcza na krawedzi styku z zaciskiem w wyniku wibracji wywolanych chamowaniem

no jest i jeszcze czwarte ale nie napisze bo miałybyć trzy
 
pikero dawaj dawaj własny warsztat zakładaj! wykopiemy ci kanał na krematorium :mrgreen:

co do hamulców to się nie wypowiem, bo podobno nie mam się czym chwalic :P
 
hehehe na krematorium kanał??? kanał to na cmentarzu :) ta sama ponura branża (ale za to jaka życiowa ;) ) chyba mylimy pojęcia :)
 
pikero napisał:
z waszymi problemami radzę sobie bez problemów a i ceny byłyby przystępne

Jest popyt i jest podaż.. Skoro zacząłeś... dokończ :mrgreen: Nawet ten 1% zniżki dla klubowiczów jest fajny, bo to już jakiś fundusz piwny, a i przekonanie, że dałbyś radę naszym alfom i ich fochom bezcenne - wszystko przemawia za tym, że czas już żebyś spełnił swoje groźby :wink: i stworzył miejsce, którego w naszym pueblo brakuje - to co? Do dzieła :P
 
spoko spoko przyjdzie na to czas na razie to jest niezła maniana ...
 
I dlatego jutro zamiast do Ciebie jadę do zimnego, nieznajomego warsztatu, gdzie nie dadzą mi zajrzeć przez ramię, żeby zerknąć co tam dłubią mojej A. w wydechu... Oj pospiesz się pikero, pospiesz.... :wink:
 
no i dobrze ze nie dadzą z punktu widzenia mechanika ja jak mi ktoś patrzy na ręce od razu się denerwuje i jestem nie miły oraz nieprzyjemny nawet :)
 
Ja tam jestem niemiła i nieuprzejma nawet jak patrzą tylko na mnie, a nie na ręce, kiedy coś robię - ale kiedy A. jest w warsztacie, lubię popatrzeć co tam dłubią i popodziwiać, że wiedzą co do czego przykręcić..... :mrgreen: :D
 
aaaaaaaaaaaa to jak popodziwiać to inna bajka klijenci podziwiający i dający komplementy zawsze mile widziani...
 
A jeszcze bardziej podziwiający i zostawiający środki platnicze w dużych ilościach....
 
aaaaaaaaa to już inna bajka wiesz naprawiam mercedesy a ich posiadacze to zazwyczaj biedni ludzie więc bierzemy co łaska
 
przed Tobą tyle dróg........ a nie ma dokąd pójść, żeby nie powiedzieć, że pojechać..... bo gdzie pojedziesz maybachem..... no gdzie? do biedronki???
 
Amortyzatory
Powrót
Góra