I niech mi ktoś powie że tylko Alfay się psują

  • Autor wątku Autor wątku Bedboys
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E tam! To pewnie jakiś alfista-sabotażysta napisał :mrgreen:

fred
 
cinas1980 napisał:
szczesciaz z goscia mogl doswiadczyc tego co alfisti przezywaja na codzien hehehe ;)

Alfiści mają przynajmniej z kim wypić kawę w ASO :wink:
 
Idz do psyhologa i nie wciskaj kitu ze masz vw
pewnie na rower matka uskladac ci nie może. :mrgreen:

Ale komentarze to mają niewybredne. A najdziwniejsze jest to że trudno co niektórym zrozumieć że epoka niezniszczalnego vw się już skończyła, tak jak, mercedesa czy bmw. Jedynie audi może powiedzieć o sobie niemiecka solidność i niezawodność. Takie jest moje zdanie.
 
Lesio napisał:
Jedynie audi może powiedzieć o sobie niemiecka solidność i niezawodność. Takie jest moje zdanie.

zgodze sie tu z toba co do audi. choc te zawieszenie w A4 moglo by byc troszku mniej awaryjne. ale jak wczesniej gdzies tam napisalem na naszych drogach to nic nie wytrzyma ;)
 
Bedboys napisał:
Wszystkie się psują a tylko na Alfach psy wieszają
Widzisz, temat jest bardzo ciekawy, bo problem dotyczy ogólnie nowoczesnych jednostek TDi (VW, AUDI i reszta ferajny). Oto cytat z A4Klubu:
http://www.a4-klub.pl/smf/diagnostyka_vag/tdi_diagnostyka_aktualizacja_13_x_2007-t18478.0.html napisał:
(...)informacje na temat problematyki rozrządu w silnikach 2,5 TDI(...)
No więc jak się przejrzy fora i subiektywnie przeczyta uwagi użytkowników to okazuje się że te nowoczesne, wspaniałe, oszczędne Diesle od VAG'a są wprawdzie oszczędne ale bardzo wymagające w serwisie i bardzo drogie w serwisie. Wszystko zaczęło się od 2.5TDi V6 od AUDI (1.9 TDi był jeszcze ok), właścicele wszystkie pieniądze zaoszczędzone na paliwie zwracali fabryce w postaci napraw: nieszczelności, skomplikowany rozrząd, zużywające się co 100.000km wałki rozrządu (koszt ~4000zł :mrgreen: ) i mało zamienników.

Aktualnie jest taka moda na Diesle, że nikt nie sprawdza czy rzeczywiście opłaca się kupić używanego Diesla na 2-4 lata... a potem płacze. Poza tym VW jest autem dla ludu, nie oczekujcie rewelacji.
 
ozzy napisał:
Bedboys napisał:
Wszystkie się psują a tylko na Alfach psy wieszają
Widzisz, temat jest bardzo ciekawy, bo problem dotyczy ogólnie nowoczesnych jednostek TDi (VW, AUDI i reszta ferajny). Oto cytat z A4Klubu:
http://www.a4-klub.pl/smf/diagnostyka_vag/tdi_diagnostyka_aktualizacja_13_x_2007-t18478.0.html napisał:
(...)informacje na temat problematyki rozrządu w silnikach 2,5 TDI(...)
No więc jak się przejrzy fora i subiektywnie przeczyta uwagi użytkowników to okazuje się że te nowoczesne, wspaniałe, oszczędne Diesle od VAG'a są wprawdzie oszczędne ale bardzo wymagające w serwisie i bardzo drogie w serwisie. Wszystko zaczęło się od 2.5TDi V6 od AUDI (1.9 TDi był jeszcze ok), właścicele wszystkie pieniądze zaoszczędzone na paliwie zwracali fabryce w postaci napraw: nieszczelności, skomplikowany rozrząd, zużywające się co 100.000km wałki rozrządu (koszt ~4000zł :mrgreen: ) i mało zamienników.

Aktualnie jest taka moda na Diesle, że nikt nie sprawdza czy rzeczywiście opłaca się kupić używanego Diesla na 2-4 lata... a potem płacze. Poza tym VW jest autem dla ludu, nie oczekujcie rewelacji.

wg mojego doświadczenia to problemy zaczęły się już wcześniej z bardzo nieudanym motorem 2.5 TDi znanym równierz z volvo to był jeszcze R5
 
pikero napisał:
problemy zaczęły się już wcześniej z bardzo nieudanym motorem 2.5 TDi znanym równierz z volvo to był jeszcze R5
Ja już wielokrotnie się spotkałem z narzekaniem ludzi na koszty serwisowania diesli. Jak są nowe to jest git... a potem płacz.

Ale jak widać Volvo, to niezawodne i w cholerę drogie Volvo również miało wpadki.
 
ozzy napisał:
pikero napisał:
problemy zaczęły się już wcześniej z bardzo nieudanym motorem 2.5 TDi znanym równierz z volvo to był jeszcze R5
Ja już wielokrotnie się spotkałem z narzekaniem ludzi na koszty serwisowania diesli. Jak są nowe to jest git... a potem płacz.

Ale jak widać Volvo, to niezawodne i w cholerę drogie Volvo również miało wpadki.

to volvo z dawnych lat nie ma nic wspolnego z tym produkowanym od ok 10 lat może więcej ...

tak samo mercedes
alfa
(tu zamieszczam wszystkie marki (poza dacia - dacia zawsze była kupa jest i będzie ...)

dziś samochód staje się sprzętem w rodzaju miksera, lodówki itp.... to smutne ....
 
JacekK napisał:
cinas1980 napisał:
szczesciaz z goscia mogl doswiadczyc tego co alfisti przezywaja na codzien hehehe ;)

Alfiści mają przynajmniej z kim wypić kawę w ASO :wink:


wiem coś o tym bo bardzo dożo czasu spędzam w serwisie solo i jak dzwonie żeby się umówić to nawet się nie przedstawiam tylko mowie czerwona 146 i chłopaki wiedza o co chodzi.....
 
oleczka198 napisał:
JacekK napisał:
Alfiści mają przynajmniej z kim wypić kawę w ASO :wink:
wiem coś o tym bo bardzo dożo czasu spędzam w serwisie solo i jak dzwonie żeby się umówić to nawet się nie przedstawiam tylko mowie czerwona 146 i chłopaki wiedza o co chodzi.....

Tak na poważnie to myślę, że niemałe znaczenie w kreowaniu i utrwalaniu mitu AR jako awaryjnej marki jest jakość obsługi w serwisach. Obsługują ją punkty naprawy Fiata, a te w większości wyrosły na dawnych Polmozbytach, do tego na ogół Alfa jest traktowana jako coś takiego co się przyplątało do Fiata i kupują ją jedynie jacyś desperaci, a naprawiać mało kto chce(mimo że to żadna filozofia, ale wymagana jest staranność). Wyjątki są, ale nie każdy o nich wie, lub nie zawsze jest wybór.
 
ja mam jednego gościa w serwisie który naprawdę się zna na rzeczy i jako jedyny w Kielcach rozszyfrował moja alfę (chodzi tu o elektrykę) :mrgreen:
 
Tak odnosnie Audi- znajoma ma A6 2,5TDi, rocznik 2000 i twierdzi, że ma 210kkm udokumentowane- totalna porażka, jak naprawi jedno, to zaraz cos nowego wyłazi- z tego co ja obserwuję, to bywa, ze co tydzień jest u mechanika, a tak średnio to raz na dwa tygodnie.
 
ozzy napisał:

najlepsze jest to : ten po prawej stronie na górze to wtrysk od mietka (cdi) jak widać jest on b długi i siedzi w aluminium (głowica) na dole jest podkładka miedziana z góry jest dociśnięty widełkami i dokręcony śrubą 6. Ogromne ciśnienie temperatura itp sprawiają iż z czasem podładka (uszczelka) nie trzyma spaliny wydostają się bokiem i leca dookoła dość pasownie siedzącego wtrysku tworzy się otoczka z sadzy mającej kosystencję węgla a czasami nawet plastiku.... oczywiście wszystkie nowe silniki (AR równierz) przykryte "pięknym plastikiem" jedyne co dostaje się do "mózgu" właściciela to syczenie oraz zapach spalin pod maską a później w kabinie... i super jedzie do mechanika z myślą że bezproblemowo za parę groszy wymieni się podkładkę (bo słyszał że można tak zrobić) zostaje uprzedzony na dzień dobry o tym że większość wtrysków nie da rady wyjąć bez ich zniszczenia a w skrajnych przypadkach uszkodzeniu ulega głowica... (szczęka opada) ale spoko są jeszcze przyjemniejsze naprawy tj: wymiana świecy ktróa w co 10 cdi kończy się przeogromnym w stosunku do samej świecy kosztem gdyż przy normalnym wykręcaniu świeca potrafi się ukręcić, kończy sie to zdjęciem głowicy i wysłaniem jej do specjalistycznego zakładu który rozwierci starą i zregeneruje jej gniazdo.... producenci stosują specjalne pasty jednak kiedy przedmuch jest długotrwały nic nie pomaga...

Ze spręzarkami nie jest źle wysyłamy je do Gdyni regenaracja około 1- 1.5 tyś zł i taki garrecik śmiga jak nowy ...
 
zobaczcie jak chłopaki z forum gólfa odradzają zakup 156
oraz chyba najnowszy dowcip o nas:
Kod:
Ogłoszenie na forum alfy: Mam mapę Wrocław Gdanskz zaznaczonymi serwisami Alfy. Wymienie sie na trase z serwisami z Warszawy do Krakowa
 
rafal_n5 napisał:
zobaczcie jak chłopaki z forum gólfa odradzają zakup 156
oraz chyba najnowszy dowcip o nas:
Kod:
Ogłoszenie na forum alfy: Mam mapę Wrocław Gdanskz zaznaczonymi serwisami Alfy. Wymienie sie na trase z serwisami z Warszawy do Krakowa

Hahah, niezłe naprawde :mrgreen: :DDD :D
 
rafal_n5 napisał:
zobaczcie jak chłopaki z forum gólfa odradzają zakup 156
oraz chyba najnowszy dowcip o nas:
Kod:
Ogłoszenie na forum alfy: Mam mapę Wrocław Gdanskz zaznaczonymi serwisami Alfy. Wymienie sie na trase z serwisami z Warszawy do Krakowa

No panowie przyznajmy wreszcie, że wybraliśmy złą markę. To teraz grzecznie do komisu i kupować golfy 3 :) Najlepiej w cabrio :P Tfu nie do komisu, tylko na giełdę
 
Amortyzatory
Powrót
Góra