• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulietta] Gulietta - jaki silnik wybrać

tombi

Nowy
Rejestracja
Lis 22, 2013
Postów
4
Auto
Jak na razie skoda, ale ma być gulietta
Witam,
Przymierzam się do zakupy Gulietty. Mam pytanie jaki silnik wybrać, najbardziej podobają mi się benzyna 1.4 170 KM i 2.0 diesel.
Niestety nie stać mnie na nowy, chcę więc kupić używany.
Który silnik polecacie, na co zwracać uwagę. Jak z trwałością.
Może warto jednak kupić samochód z innym.
Bardzo proszę o poradę.
pozdrawiam,
Tomek
 
Odwieczny problem, diesel czy benzyna. A tak na serio, to według mnie przede wszyskim szukaj samochodu dobrze wyposażonego. Jak dla mnie najmniej wersja Distinctive + pakiety. Z drugiej strony nie wiadomo, z tego co piszesz, jak będzie samochód ekspolatowany. Jeżeli głównie w mieście to raczej benzyna niż diesel z filtrem cząstek stałych.
 
JAki przebieg roczny? Ze swojej strony proponuję diesla.Jest mocny,w budzie giulietty będzie naprawdę ciekawą propozycją.Program i masz ponad 200km przy masie około 1450kg,czyli całkiem nieźle odpychające się auto i w miarę oszczędne ( przy kołach 16" powinien ci spalić do 6l na trasie i do 8l w mieście).Przyznam ,że z 1.4 miałem do czynienia tylko w lancii delcie (150km).Nie powalił mnie ten silnik,być może 170 ma lepszą charakterystykę.Ogólnie co lubisz to wybierz.Najpierw przejedź sie tym i tym.

Taka rada: szukaj egzemplarzy z pierwszych rąk salonowych,polskich.
 
Ostatnia edycja:
JAki przebieg roczny? Ze swojej strony proponuję diesla.Jest mocny,w budzie giulietty będzie naprawdę ciekawą propozycją.Program i masz ponad 200km przy masie około 1450kg,czyli całkiem nieźle odpychające się auto i w miarę oszczędne ( przy kołach 16" powinien ci spalić do 6l na trasie i do 8l w mieście).Przyznam ,że z 1.4 miałem do czynienia tylko w lancii delcie (150km).Nie powalił mnie ten silnik,być może 170 ma lepszą charakterystykę.Ogólnie co lubisz to wybierz.Najpierw przejedź sie tym i tym.

Taka rada: szukaj egzemplarzy z pierwszych rąk salonowych,polskich.
Właśnie, jaki przebieg roczny, i gdzie głównie kolega jeździ. Ja akurat fanem diesli nie jestem, dałem się namówić 4 lata temu przy zakupie 159, ale mimo chipa (190KM/380Nm) i tak wolałbym benzynkę (pewnie 2.2 albo 1.75). Na mieście diesel jest przyciężkawy, na trasie fajnie. Ja robię 15tys rocznie, więcej po mieście, więc jest to jeszcze przebieg przy jakim zarówno benzyna jak i diesel są porównywalnie kosztowne (diesel droższy przy zakupie i serwisie, ale potem taniej na paliwie, średnio wychodzi podobnie w perspektywie kilku lat). Teraz kupuję Giuliette, ale to dla żonki, będzie benzynka 1.4 120KM. Diesla w kompakcie to już w ogóle bym nie zniósł - przejechałem się niedawno demówką Bravo z 1.6MJet i była to porażka tak telepało. Ciekaw jestem jaki masz budżet, ja też najpierw myślałem o używce, ale niewiele drożej można znaleźć auto z wyprzedaży rocznika, i na takie rozwiązanie ja akurat się zdecydowałem.
 
Dokładnie. Diesel trzęsie i diesla słychać. To jest jednak dość małe auto i nie da się zbyt dobrze tego wygłuszyć. Nie jest tak źle jak Fabia w "tedeiku", ale jednak ten dźwięk męczy. Przynajmniej mnie. Co do benzynowych to 120 konny pewnie będzie bardziej niezawodny, jak wszystko co prostsze. W 170 konnych słychać o sporadycznych awariach układu sterowania zaworami MultiAir, co kosztuje kilka tysięcy, tyle, że FAP dopłaca do napraw. W dieslu, to wiadomo co będzie padać - DPF, turbo, dwumasa, ale jeszcze nie teraz, pewnie po jakiś 200 tysiącach, ewentualnie wcześniej jak auto jeżdżone głównie w mieście. Póki co na forach chyba nie było przypadku jakiejś większej katastrofy.

Jak robisz mniej niż 20 tys. rocznie to nie brałbym diesla.
 
Z tego co widzę to jednak pewnie benzyna będzie lepsza.
Przebieg będzie nie duży, w granicach 10 tys lub nawet mniej rocznie i głównie w mieście.
 
pewnie po jakiś 200

Umówmy się,że w momencie ,gdy kupujemy pewne auto z przebiegiem w granicach 50-70 tys ( tyle zakładam na auto 3 letnie eksploatowane przez statystycznego Kowalskiego),to spokojnie można pojeździć jeszcze ponad 100 tys i więcej bez większych i mniejszych awarii.

10 tys rocznie to przebieg znikomy.Proponuję benzynę,i chyba jednak mniej wysiloną.Najlepszą opcją był by silnik bez turbo,ale takiego w ofercie nie ma.No chyba ,że jest dostęp do tanszego ON.
 
Umówmy się,że w momencie ,gdy kupujemy pewne auto z przebiegiem w granicach 50-70 tys ( tyle zakładam na auto 3 letnie eksploatowane przez statystycznego Kowalskiego),to spokojnie można pojeździć jeszcze ponad 100 tys i więcej bez większych i mniejszych awarii.

10 tys rocznie to przebieg znikomy.Proponuję benzynę,i chyba jednak mniej wysiloną.Najlepszą opcją był by silnik bez turbo,ale takiego w ofercie nie ma.No chyba ,że jest dostęp do tanszego ON.
I bardzo dobrze, tym bardziej że na krótkich odcinkach diesel się nie zagrzeje, więc i w kabinie niekomfortowo (no chyba że ktoś dokłada dogrzewanie albo webasto). poza tym DPFu też trzebaby się pozbyć bo po miesiącu - dwóch masz zapchany.

- - - Updated - - -

Proponuję benzynę,i chyba jednak mniej wysiloną.Najlepszą opcją był by silnik bez turbo,ale takiego w ofercie nie ma.No chyba ,że jest dostęp do tanszego ON.
Ostatnio miałem okazję pojeździć paroma demówkami. Jeździłem choćby nową Mazdą 3 z benzynką 2.0 165KM i nie było rewelki, a w Giulietcie 1.4 120KM dzięki turbince było całkiem fajnie.
 
Też jeździłem Mazdą 3 2.0 165km i też byłem rozczarowany. Na papierze osiągi są ok ale w odniesieniu do osiągów mojej Alfy dynamika w odczuciu kierowcy wypada blado. Wnętrze słabe, czarno - czarne, typowo japońskie a brak możliwości konfiguracji samochodu to skandal. Można wybrać wersję, ewentualnie skórę i nawigację. I to wszystko żadnych możliwości zmiany koloru tapicerki, wzoru felg, czy jakiś innych opcji personalizujących auto. Za to wygląd z zewnatrz piękny i systemy elektroniczne na maxa.
 
Ostatnia edycja:
Jeżdziłem Julką benzyną 170km i najmocniejszą 235km.Bierz tą drugą.Przepaść w zadowoleniu z jazdy.Inna bajka.Poniżej 170km, w ogóle bym nie brał pod uwagę.Alfa to Alfa,musi śmigać.
 
Jeżdziłem Julką benzyną 170km i najmocniejszą 235km.Bierz tą drugą.Przepaść w zadowoleniu z jazdy.Inna bajka.Poniżej 170km, w ogóle bym nie brał pod uwagę.Alfa to Alfa,musi śmigać.
A jakbyś jeździł czymś jeszcze mocniejszym to jeszcze byłaby większa frajda. Ty nie jeździsz jednak 156 z V6, a czemu?. Mój kumpel akurat taką ma, jeździłem nią nie raz, przecież jest świetna, i ten mruk V6 + wchodzenie na 7tys obrotów. I co z tego że jest frajda? Jakąś dziwną tendencję do tego typu dobrych rad na forum zauważyłem, niedawno pytała kobieta jaką wybrać Giuliettę na pierwszy samochód i od razu zaczęło się, minimum 170KM itp. Najlepiej niech sobie sam pojeździ każdą i sam oceni co mu pasuje, jednemu wystarczy 105KM, innemu mało będzie 235.
 
Fakt,jeżdżę czym jeżdżę.Ale to z faktu,że cały czas szukam coś mocniejszego i tu dylemat.156 V6 czy coś nowszego z 200-235km motorkiem.Wiosną się okaże.Z moich doświadczeń z autami,a było ich sporo,wynika że zawsze czym mocniejszy motor to i dużo łatwiejsza i przyjemniejsza jazda.Po paru miesiącach człowiek dochodzi do wniosku,mogłem kupić jednak mocniejsza wersję. Auto jednak to nie para klapek i co roku,nie każdego stać na wymianę i stratę iles tys.zł.
 
Fakt,jeżdżę czym jeżdżę.Ale to z faktu,że cały czas szukam coś mocniejszego i tu dylemat.156 V6 czy coś nowszego z 200-235km motorkiem.Wiosną się okaże.Z moich doświadczeń z autami,a było ich sporo,wynika że zawsze czym mocniejszy motor to i dużo łatwiejsza i przyjemniejsza jazda.Po paru miesiącach człowiek dochodzi do wniosku,mogłem kupić jednak mocniejsza wersję. Auto jednak to nie para klapek i co roku,nie każdego stać na wymianę i stratę iles tys.zł.
100% się podpisuję pod tym ;) A jeśli przymierzasz się do Busso to się nie zastanawiaj. Może GTA ?:D
 
Fakt,jeżdżę czym jeżdżę.Ale to z faktu,że cały czas szukam coś mocniejszego i tu dylemat.156 V6 czy coś nowszego z 200-235km motorkiem.Wiosną się okaże.Z moich doświadczeń z autami,a było ich sporo,wynika że zawsze czym mocniejszy motor to i dużo łatwiejsza i przyjemniejsza jazda.Po paru miesiącach człowiek dochodzi do wniosku,mogłem kupić jednak mocniejsza wersję. Auto jednak to nie para klapek i co roku,nie każdego stać na wymianę i stratę iles tys.zł.
Może moja ostatnia wypowiedź tego nie sugeruje, ale ja akurat też jestem fanem tego aby mieć coś pod butem, obecnie 190KM i 380Nm nie robi na mnie wrażenia, po prostu auto jeździ OK. Bardziej żałuję że kupiłem diesla, choć w 159 i tak diesel zachowuje się znacznie kulturalniej niż w kompaktach. Chciałem powiedzieć coś innego, nie każdy tak ma że czuje niedosyt po jakimś czasie że nie wziął mocniejszego auta, właściwie myślę większość na to nie zwraca uwagi. tylko typowi petrol-heads, ale takich jest raczej mniejszość. Dla kogoś robią przecież wersję 105KM i są zadowoleni, z drugiej strony są i tacy którym 235KM to za mało (np. wątki o podnoszeniu mocy dla QV). Kolega jeździł skodą, pewnie nie VRS, potrzebuje auta na miasto, a Giulietta to tylko kompakcik i ze 170KM na pewno da dużo przyjemności na mieście. Pokusił bym się nawet że 120KM mogłaby być OK, ale trzeba spróbować. Powtórzę się 120KM Giuletta dawała mi więcej radochy z jazdy niż 165KM Mazda 3, głównie pewnie turbinka robiła różnicę (jeśli piszemy o silniku, bo jest jeszcze wiele innych rzeczy na plus Giulietty). Myślę że warto spróbować 120KM, zawsze też można z czasem zrobić chipa na 140KM albo i przełożyć turbinkę od Mito QV i polecieć jeszcze wyżej. Wybór QV jest mizerny, z drugiej ręki coś jeszcze niezakatowanego znaleźć może być problem. Kolega pisał o ograniczonych funduszach, a używki wcale nie są dużo tańsze od nówek z wyprzedaży rocznika (i po negocjacjach), szczególnie że na rynku (salony AR) jest dostępnych dobrze ponad 100 Giuliet w benzynce, nówek z dużymi rabatami lub demówek, większość 120KM, ale może to wystarczy? Nówka to jednak nówka. Jak pisałem, przejechać się różnymi wersjami silnika i kupować to co pasuje.
 
Giulietta jest dynamiczna z każdym silnikiem benzynowym, także tym 120 KM, także przy wyborze używanego egzemplarza proponował bym się skupić na stanie wozu bardziej niż na silniku w jaki będzie wyposażony. Oczywiście mocniejsze jednostki dadzą więcej frajdy ale 120KM jest silnikiem najbardziej sprawdzonym, dobrze nadaję się do zagazowania i jest bezawaryjny.
 
Niby każde auto jest inne, i 120 KM to tak naprawdę nie jest mało i nie jest tak, że auto nie jedzie. Ale ja jestem za tym żeby z każdym kolejnym autem przesiadać się na wyższą moc (a w sumie stosunek mocy do masy). Człowiek się po prostu przyzwyczaja ;) Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, bo w pewnym momencie zostaną tylko stuningowane egzotyki ;)
 
no i osobiście radzę dobrze spawdzać przebieg w G tych sprzedawanych..... byłem z kolegą który chce kupić G na giełdzie samochodowej w mieście X... ładna, biała G MA, ponad trzy lata, przebieg trochę za mały jak na wiek sprzedającego..... podłączyliśmy komputer, na liczniku, w logach wszystko gra..... teraz logi z MES-a, parametr "czas działąnia eepromu", dzielimy przez 60 , mamy godziny jazdy , mnożymy przez średnią 40km/h a tam przebieg prawie dwa razy większy.....ot chytrusy.... sprzedający czerwony ale dalej trzyma się swojej teorii o jeżdzeniu po 6 Kkm na rok..... kolega w drodze powrotnej cały czas mi tłumaczył że to za dużo przyjąłem tę średnią predkośc 40 km/h.... chyba do tej pory żałuje że mnie wziął, ja zaś nie żałuję..... a jak ten parametr czasu działania eepromu do przebiegu jest w waszych autach?
 
Srednia 40 jak ktos buja po miescie glownie wg mnie nierealna
Dojezdzam do pracy trasa 80% reszta miasto . Czyli trasa ok 100-120. Miasto to wiadomo, swiatelka , postoj a czas jazdy leci i srednia spada
Po miesiacu dojazdow do roboty i jakichs tam dodatkow krotkich typu sklepy itp o ile pamietam to w okolicy 40-50 km/h mi pokazuje
 
Dokładnie jak piszesz. Ja jeżdżę głównie po mieście i średnią mam od 27-30 km/h. Więcej się nie da. Przynajmniej u mnie w mieście.
 
Dla mnie diesel w Giulietcie jest nie do przyjęcia. W czasie jazdy jest w miarę OK, ale wibracje i dźwięk silnika na jałowym zabijają przyjemność z jeżdżenia tym samochodem. Teraz chyba brałbym 235KM, ale 170KM też się fajnie odpycha.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra